avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Ostatnie odwiedziny

Mój blog (Listopad 2008)

When I say Nintendo, I mean it!

Do as I say, not as I do!

Bowser. Bold & Old!

 

Classic BW.

 

Damn, I like RED!

 

Special thanks to Dzikq for letting me on them cool ass Airs!

Torrel Torrel - varsity jacket here.

Ushanka - cool ass shizznit here.

Red Army - coolest shizznit here.

I have no idea when I'll write a new post. See you soon hopefully.

komentarzy: 176Sobota, 22 listopada 2008, 06:48

Zbiór wpisów.

 

Munger Road, przejazd kolejowy - autor: nintendopassion, tutaj:

Witam,

Jak się macie po ostatnim tygodniu? Dużo gier i mało czasu, co nie? Fallout 3, Fable 2, Dead Space, Far Cry 2, CoD5 i Mirror's Edge tuż tuż. Wszystkie te i inne tytuły przewijają się w dużej mierze na wielu z Waszych GramSajtów. Przeglądając wasze blogi piszecie co lubicie, czego nie, co was denerwuje, interesuje. Jednym słowem nie można narzekać na brak tematów.

Ble!-g.

Zaczynając mój blog nie wróżyłem sobie niczego dobrego na tym portalu. Kompletnie nie znałem się (i nadal się nie znam, sorry, ale się uczę i poznaję) na polskiej scenie gier wideo. Jestem od Was średnio dwa razy starszy, wychowałem się na całkowicie innej historii gier wideo i mam praktycznie odwrotne spojrzenie na gry i kulturą z nimi związaną. A jednak Wy udowadniacie mi jak często się mylę i zaglądacie tutaj. Wiecie, to jest w pewnym sensie duże zobowiązanie. Przynajmniej tak mi się wydaje.

Nintendo.

Wielu z was nie zna mnie od początku na tym portalu. Nie zna moich poglądów do końca. Jestem przedewszystkim graczem. Nintendo jest u mnie na pierwszy miejscu. Co nie znaczy że PS3, Xbox 360 i PC się u mnie nie liczą. Wręcz przeciwnie. Jedna nie może istnieć bez drugiej. Lubie gry, nie systemy. A Nintendo dla mnie to coś więcej niż gra i konsola. To w pewnym sensie styl życia wyróżnający mnie od innych zatwardziałych graczy opierających się bezsensownie przy jednej konsoli. Nie dziwcie się kiedy nie poradzę wam Nintendo. Nintendo nie jest dla wszystkich. Gry natomiast są.

Retro.

Dla mnie retro to Nintendo NES i Sega Master System. Dla Was to Pegasus, PSX i emulatory. Dla mnie NEXT GENERATION to trzy systemy + PC. Dla Was dwa. Generalizuję trochę, ale takie mam ogólne wrażenie. I kogo tu winić? Was? Rynek? Czy producentów gier? Można by tak gdybać i zastanawiać się w nieskończoność. Z tych ogólnie a nie innych powodów nie udzielam się szalenie na forum, bo nie mam po prostu siły przekonywania do mojego toku myślenia. Ani też nie chcę.

Kiedyś zauważyłem pewien komentarz na czyimś blogu. Gramowiec był zaskoczony faktem że Pegasus to w mordę bita podróba Nintendo NES. Prawie że oficjalna! Często sylwetką przypominająca swojego japońskiego protoplastę, Nintendo Family Computer, zwanej Famicom. Ja, jako fan Nintendo od początku moich zainteresowań nienawidziłem i nie tolerowałem podrób. Patrząc jednak na rynek polski, Pegasus wyrządził więcej dobrego niż złego. Dzięki tej podróbie wielu z Was mogło zagrać w gry o których Nintendo nawet nie śniło się sprowadzać do Polski. Pamiętam jak jeszcze ze smarkami pod nosem przeglądałem katalogi OTTO, które wujek przywoził z Niemiec. Na nich widniały nieosiągalne dla nas gry i zabawki. Obecnie nadal nie toleruję podrób, ale trzeba przyznać honor Pegasusowi i innym podobnym. To oni właśnie torowali drogę obecnemu rynkowi. W pewnej części dzięki nim gracie dzisiaj w obecne systemy.

Gram.pl

Nie opublikuje mojego komentarza do gry Far Cry 2 do konsoli PS3. Napisałem komentarz, już nie pamiętam dokładnej treści, nie używając żadnych wulgaryzmów lub jakichkolwiek obraz. Wytknąłem im tylko cenę. Coś mnie więcej tak: "79zł za wersję PC a 199zł za wersję na konsolę?..." i coś tam jeszcze. Bardzo krótkie zdanie.

Photobucket

Założę się że nie opublikują. Zrobią to samo co Amazon ze Spore. Jak się nie podoba to zawsze może wystąpić błąd w systemie. Albo jeszcze lepiej, zamkną mi gramsajta :P Nie zdziwiłbym się.

R 1.

Mam bardzo fajnego kumpla w pracy, Travis godność jego. Ma taki fajny motorek, Yamaha R 1, to jego. 600cm ma między nóżkami, popisuję się czasem przed dziewuszkami. Właśnie do dziewuszki jechał w tej chwili, to dla was wszystkich dał ten pop-a-łyli.

A tak na serio, to spoko gostek, dobry kumpel, napakowany jak terminatorek... co lubi ten swój czarny motorek. Rejestracja z tyłu jest umocowana na zawiasach w ten sposób aby chowała się pod błotnik. To tak dla bezpieczeństwa, gdyby lokalna policja się nim zbytnio nie interesowała. Wychodząc z pracy strzelił jazdę na jednym kółku, co popularni zwie się pop a wheelie w języku angielskim.

 

 

Kontuzja.

 

 

Lekka. Nadwyrężone ścięgna.  Jak już kiedyś wspomniałem, biegam prawie codziennie sześć km. Bo muszę. Trza schudnąć jakieś dziesięć kilo. Jak na razie jestem na dobrej drodze :P efekty już są. A prawdę mówiąc, lubię. Muzyka na uszy i dawaj. Przez ten cały czas nie zwróciłem uwagi na buty. Podeszwy starły się strasznie i czas było kupić coś nowego. Wybrałem się na poszukiwanie nowej pary butów. Wszędzie gdzie się udałem wszyscy rozkładalni ręce jak tylko zacząłem zadawać specyficzne pytania. Postanowiłem zadzwonić do NIKE i zapytać. Operatorka, Jenny, normalnie rozwaliła mnie na części pierwsze. Pełen profesjonalizm i znajomość tematu. Po około dziesięciu minutowej rozmowie poradziła mi Nike Air Pegasus+. A że lubię czarny kolor, to też się owe buciki znalazły.

Niby nic wielkiego, Nike, pewnie wszyscy macie... ale... to jest moja druga para NIKE w życiu! Myślicie że kituję ale wychowałem się na Reebokach, Adidasach i Pumach. Converse się trafiło raz na jakiś czas. Zawsze byłem anty-NIKE. Po kilku dniach biegania jestem banan i pro-Nike. Ścięgna nie bolą a buty nie rozchodzone prawie, leżą jak ulał i robią jak Jenny powiedziała. No mniodas. Bieganie jest dla mnie bardzo ważne. Nie tyle że walczę z flakiem ale się odprężam. Czasami w pracy ludzie potrafią nieźle podkręcić śrubkę.

Myszka.

Do PlayStation. W mojej kolekcji gier, akcesoriów i innych pierdółek i to się znalazło. Pamiętam zakupiłem w koreańskim sklepie elektronicznym w Chicago za $20 USD. Całkiem przyzwoita cena. Nie miałem jeszcze możliwości użycia. Działa chyba z Red Alert i Warcraft 2 na PSX. Więcej fotek znajdziecie tutaj.

 

Nowela.

 

Metal Gear Solid. Prawie skończona. Czytam na szybko. Może streszczę po przeczytaniu później. Będzie również szansa na otrzymanie owej książki ode mnie GRATIS pod jednym warunkiem:

Po ukończeniu książki poinformuje was o tym w osobnym wpisie. Wygrywa ten, kto pierwszy napiszę w komentarzu te oto słowa: "Biorę MGS, przeczytam i podam dalej!" Po kontakcie emaliowym ja prześlę książkę do odbiorcy i pokryję koszty wysyłki. Na ostatni stronie książki podpisze się nikiem gramowym każdy kto tę książkę przeczyta

I tutaj jest WARUNEK! Ów zwycięzca po przeczytaniu książki zobowiąże się do tego samego! Zrobi podobny wpis na swoim gramsajcie i tak książka powędruje od jednego fana Metal Gear Solid do następnego. Mam nadzieję że spodoba wam się ten pomysł i znajdą się chętni! Myślę że to dosyć dobry pomysł aby każdy z Was, fanów MGS mógł przeczytać przygody pana Snejka.

GM.

Dzięki Wam, czytelnikom tych moich wypocin i akcji cedricka, viear'a i albinskia zostałem nagrodzony GramSajtem Miesiąca. Dziękuję wam za wszystko bardzo serdecznie. Chyba jedyne co mogę Wam obiecać to dalsze prowadzenie strony tak jak to robię do tej pory. Tylko się zastanawiam. Jakie konsekwencje to za sobą niesie. Czego ode mnie oczekujecie? Przyjmuję owe wyróżnienie czekając na porady od Was. 

Fringe.

 

Sekretnie kocham się w Olivii Dunham :P Właściwie w bohaterce i osobie jaką przedstawia. Dzięki legalnemu serwisowi HULU i networkowi FOX możecie teraz wszyscy oglądnąć ten i inne programy. Jeżeli lubisz X Files, Twin Peaks lub Millenium to ten program jest dla ciebie. Nie będę się rozpisywał. Zacięta agentka FBI i graniczące z rzeczywistością przypadki.

Poznasz tajemnicę The Pattern?

Muzyka.

Fuck Friend (CSS Remix) - Bitchee Bitchee Ya Ya Ya

Wulgarna, ale cóż, niem jetem święntym. Gości na moim ajpodzie szafle podczas biegania. Zajebiście motywuje!

Elections.

 

Obama. Change. The People have spoken. Some of you will probably ask me if I voted. Obama or McCain? Answer is: YES. Enuff said. Ask of me nothing. United States have chosen the new, 44th president. This is not a political blog. Remember that.

Foto: NPR.org / AFP / Getty Images.

Halloween.

Szakaszfili. W moim opisie istnieje Szakaszfili - wymiatacz z Azerbejdżanu. Pod wpływem mediów i nieustannych próśb z okolic całego świata zamieszczam nielegalnie zdobyte fotografie. Dowód że Mario nie kłamie i dowód na to że jak będzie coś nie tak to możesz liczyć na wizytę. Przeważnie w nocy. I krwawą. Jak dotychczas światowe raporty nie potwierdziły, i nie potwierdzą, żadnych survivors. Dobrze że miałem zapas czekolady w lodówce bo mi się szykował wpierdol od Szakaszfili. A ów wpis jest dowodem że Ja przeżyłem z nim spotkanie.

 

 

Halloween 2.

Niespodzianka! Bardzo miła zresztą. Od obcej osoby z Kanady! Jakiś czas temu zaprojektowałem papierowy hełm Master Chief'a z Halo 2 i opublikowałem na mojej angielskiej stronie GameScanner.org.

Później opublikowałem także na oficjalnej stronie japońskiego programu Pepakura, którego użyłem do przekształcenia modelu 3D na papier. Z dniem dzisiejszym został pobrany tutaj ponad 1800 razy. Piszę to bo zmierzam do  sedna sprawy. Kilka dni temu otrzymałem maila od użytkownika Hat4Darmat, link tutaj, zdjęcia swoich dzieci w kaskach które zaprojektowałem. No szczęka mi opadła! To świetne uczucie wiedząc że po godzinach pracy ktoś, gdzieś, daleko użył tego projektu. I to dla dzieci na Halloween! To musiała być chyba frajda dla dzieciaków. Przynajmniej tak napisał mi ten użytkownik.

 

 

 

No dla mnie bomba. A wy co myślicie? Ciekawi mnie ile osób już skleiło ten kask? Warto było się pomęczyć, żeby gdzieś w Kanadzie całkiem obcy mi ludzie mieli frajdę! A sam fakt że po zadaniu sobie takiego trudu jeszcze napisać mi maila - bezcenny!

Digart.

Dolls

Lalki. Duże zdjęcie tutaj. Wykonałem w sklepie z chińskimi pamiątkami. Urzekła mnie kolorystyka i istny ich tumult. Półki się uginały pod ich ciężarem. Chińska dzielnica miasta San Francisco w Kalifornii. Data 11/08/2008. Aparat: Canon S3.

Halo?

W okresie każdego mężczyzny przychodzi taki moment, kiedy musi pożegnać się ze swoim fonem. Wiem, to ciężka decyzja. Ale musiałem to zrobić. Kontrakt z AT&T dawno wygasł a moje zapotrzebowania dawno przerosły możliwości dwuletniej Nokia N75. Chciałem G1 oferowany przez serwis T-Mobile. Powiem tylko tyle. Po trzydziestu minutowej pertraktacji z serwisem AT&T otrzymałem ten telefon od ręki za $150 USD. Moim głównym argumentem była chęć przeniesienia się do innej sieci i kuszący G1 (również wyprodukowany przez firmę HTC). Tej oferty nie mogłem przegapić. A jak się sprawuje? Po kilku dniach mogę powiedzieć że jestem zadowolony. Oczywiście jeżeli chodzi o touchscreen to przy iPhone wysiada, ale po wysunięciu klawiatury jako telefon biznesowy jest bardzo dobry. Oszczędzę wam debaty typu: iPhone lepszy, czemu nie kopiłeś G1? Priorytetem była kasa. O iPhone nie było mowy! AT&T jest związane umową z Apple i za @#%ja nie zgodzili się na żadne ustępstwa. Sorry moi drodzy państwo, telefon za $400 USD musi sprzątać, gotować, zmywać, wiązać krawat i usuwać ciążę. G1, zwany również Google phone, kosztowałby mnie od ręki $230 USD wliczając podatki. Dziewięć lat jestem już z firmą AT&T. Myślę że dostałem dobrą cenę.

 

Ochrona.

Konsoli PS3 jest ważna. Grzebiąc po zakamarkach eBay znalazłem taką naklejkę na konsolę z tematyką Snejka. To właśnie dla tej gry i FF XIII ją kupiłem. Nie kosztowała dużo. Skusiłem się. Nie wiem dla czego. Ogólnie jestem przeciwny oklejaniu konsol czymkolwiek. Snejk jednak nie dawał mi spokoju. Nakleiłem i zostawiłem. Potraktuję to jako ochronę przed zadrapaniem powierzchni. Co dobre w tej naklejce to fakt, że wykonana jest z PVC i można ją wtórnie zdejmować i naklejać. Biorąc pod uwagę fakt że po każdej takiej operacji klej słabnie. Za to nie niszczy powierzchni konsoli i odkleja się bez żadnego problemu. Efekt poniżej.

 

Motywacja.

Skąd ją biorę? Zasilam się super tajną bronią dostępną tylko na czarnym rynku. Zdjęcie poniżej wcale nie przedstawia mnie w ściśle handlowym towarzystwie super tajnych agentek oddziału nieoficjalnych rządowych służb rozpoznawczo wywiadowczych mających na celu wydobywanie wszelkich krytycznych informacji od osobników płci przeciwnej przy zastosowaniu im tylko znanych super tajnych najnowocześniejszych metod interrogacyjnych. Ja jako wysokiej klasy agent na emeryturze służb opozycji, stary wyjadacz i wykrywacz podstępów, wielokrotnie testowany w utrzymywaniu oporu owym agentkom, zwycięsko wytrzymałem wszelkie tortury. Guantanamo to @#uj nie tortury. Nie było łatwo! Co z resztą widać na tym nielegalnie zdobytym zdjęciu.

 

Dodam tylko że żadna z owych agentek nie została skrzywdzona po zakończeniu bardzo niebezpiecznego, jak widać, przesłuchania.

Podczas tworzenia owego wpisu jedynemu uszkodzeniu uległy tylko moje szare komórki.

Wystarczy.

Już tego pierniczenia z mojej strony. Napisałem co uważałem. Słowo się rzekło. 3majta się ramy! Kto rano wstaje... resztę już znacie.

Pozdor :]

 

 

komentarzy: 154Wtorek, 04 listopada 2008, 06:02

follow me




EMAIL ME

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4409 dni

Moich wejść na gram.pl: 11 634 (#543)

Napisanych postów i komentarzy: 2 571 (#462)

Napisanych recenzji: 1 (#46)

Wpisów na blogu: 386 (#21)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 115 763 (#4)

Archiwum wpisów

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl