avatar

bVarador Użytkownik gram.pl (Delegat) ja.gram.pl/bVarador

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

30fps czyli dlaczego dziennikarze growi to figuranci

 

Zanim zjedzą mnie obrońcy albo przeciwnicy grania w 30fps, słowo wstępu i wyjaśnienia. Ten wpis nie ma na calu przekonywanie nikogo, czy i dlaczego, ilość wyświetlanych klatek wpływa na jakość grania. I choć sam mam na to bardzo stanowczy pogląd ten będzie miał wpływy na zawartość następnych kilkudziesięciu zdań. Jeśli boisz się indoktrynacji czy powtarzania wyświechtanych argumentów - niepotrzebnie, dzisiaj, tutaj ich nie będzie.
Na pewno każdy z was słyszał termin brzytwy Ockhama - zasadzie mówiącej, że starając się wyjaśnić jakieś zdarzenie powinno dąrzyć się do prostoty i że najprostrze wyjaśnienie jest najlepsze i wystarczające. Rzecz rzadko spotykana w dzisiejszym świecie szumu informacyjnego. Dlaczego o niej wspominam? 
Cokolwiek by nie mówić o oczekiwaniach wobec nowej generacji konsol one już swoją premierę miały. Specyfikacja jest znana i nie ulegnie zmianie przez najbliższe 4-5 lat aż przyjdzie nowa i wyśle obecny sprzęt na zasłużoną emeryturę. Narzekanie dlaczego gry nie osiągają wyższych FPS czy roździelczości przypomina płakanie nad rozlanym mlekiem. I jest równie bezsensowne bo nic w tej sprawie nie da się zmienić. Sprzęt jest jaki jest i cokolwiek marketingowcy nie wciskaliby nam o potędze mistycznej chmury obliczeniowej nie da się magicznie zwiększyć ich wydajności. Koniec, gry będą w 30fps, bo developerzy wolą korzystać z efektów niedostępnych dla poprzedniej generacji i to one pożerają różnicę w wydajności obecnej i poprzedniej generacji.
Stąd, też nieprawdopodobnym wydaje mi się to bełkotliwe tłumaczenie ograniczenia fpsu do 30 wiążąc je z "kinowymi odczuciami" i to jak bardzo dajemy się sami oszukać pragnąc w to wierzyć. W tym miejscy właśnie brzytwa Ockhama powinna dać o sibie znać, wyrzucając z dyskusji publicznej pojęcie, które pozbawione jest jakiejkolwiek wartości informacyjnej i pelni tylko rolę marketingowego hasełka.
Jestem wręcz zawiedziony, że "dziennikarze" bezrefleksyjnie powtarzają za developerami to pozbawione sensu hasełko, nie starając się nawet na przedstawieniu czytelnikowi prawdy. Rozsądek podpowiada, że jeśli ktoś rzuca ci w oczy bezczelną wymówkę to zadajesz mu pytanie mające pokazać, że to co mówi nie oddaje stanu faktycznego. Więc dlaczego, pod wpisami cytującymi wypowiedzi ludzi z Sony Santa Monica czy Ubisoftu na temat kinowości 30fps w Order 1866 czy Assassin's Creed Unity nie sposób zobaczyć zdania.
Prosząc o wyjaśnienia decyzji ograniczenia FPS do 30 zadaliśmy xxx pytania:
1. Czy jeśli ograniczenie do fps jest świadomym wyborem na zapewnienei "kinowych odczuć" nie możiwe byłoby pozostawienie w menu opcji "60fps" tak jak to zrobiło Naugthy Dog z Last of Us Remastered tak aby każdy mógł wybrać co jemu bardziej odpowiada?
2. Czy zatem możliwe jest uzyskanie na obecnym sprzęcie wyższego fpsu?
3a. Skoro możliwe jest osiagnięcie 60fps i jak pokazują opinie, są chętni na takie rozwiązanie dlaczego staracie się ich ignorować?
3b. Dlaczego staracie się okłamać waszych fanów i klientów, że decyzja o ograniczeniu do 30fps jest podjęta z uwagi na ich dobro i chęć dostarczenia im kinowych odczuć zamiast powiedzieć wprost, że na sprzęcie obecnej generacji przy zakładanej jakości obrazu nie możliwe jest uzystaknie lepszej wydajności
Trzy proste pytania, które obalają mit chęci zapewnienia "kinowych odczuć" zastępując ich prostrzym "konsole nie mają dość mocy".
I stąd moje pyutanie, dlaczego dziennikarze growi tak nie robią?
Mam trzy hipotezy.
1. Ze złej woli.
2. Uwierzyli w mit 30fps. A, że brzytwa Okhama powinna być ciągle wpominana na kursach/studiach dziennikarskich znaczy, że dostatecznej wiedzy nie posiadają.
3. Boją się, że jeśli przycisną producentów - to zostaną zbojkotowani i stracą pracę, bo nikt nie będzie chciał więcej z nimi rozmawiać albo stracą finansowanie płynące z reklam.
Każde z tych wyjaśnień, pokazuje, że dziennikarzami de fakto nie są bo nie spełniają misji dostarczania ich czytelnikom prawdy z uwagi na własny interes. I bezrefleksyjnie powtarzając za PR producentów gier stają się ich tubą propagandową.
Quod erat demonstrandum.

Zanim zjedzą mnie obrońcy albo przeciwnicy grania w 30fps, słowo wstępu i wyjaśnienia. Ten wpis nie ma na calu przekonywanie kolgokolwiek, czy i dlaczego ilość wyświetlanych klatek wpływa na jakość grania. I choć sam mam na to bardzo stanowczy pogląd ten będzie miał wpływy na zawartość następnych kilkudziesięciu zdań. Jeśli boisz się indoktrynacji czy powtarzania wyświechtanych argumentów - niepotrzebnie, dzisiaj, tutaj ich nie będzie.


Na pewno każdy z was słyszał termin brzytwy Ockhama - zasadzie mówiącej, że starając się wyjaśnić jakieś zdarzenie powinno dąrzyć się do prostoty i że najprostsze wyjaśnienie jest najlepsze i wystarczające. Rzecz rzadko spotykana w dzisiejszym świecie szumu informacyjnego. Dlaczego o niej wspominam? 


Cokolwiek by nie mówić o oczekiwaniach wobec nowej generacji konsol one już swoją premierę miały. Specyfikacja jest znana i nie ulegnie zmianie przez najbliższe 4-5 lat aż przyjdzie nowa i wyśle obecny sprzęt na zasłużoną emeryturę. Narzekanie dlaczego gry nie osiągają wyższych FPS czy roździelczości przypomina płakanie nad rozlanym mlekiem. I jest równie bezsensowne bo nic w tej sprawie nie da się zmienić. Sprzęt jest jaki jest i cokolwiek marketingowcy nie wciskaliby nam o potędze mistycznej chmury obliczeniowej nie da się magicznie zwiększyć ich wydajności. Koniec, gry będą w 30fps, bo developerzy wolą korzystać z efektów niedostępnych dla poprzedniej generacji i to one pożerają różnicę w wydajności obecnej i poprzedniej generacji.


Stąd też nieprawdopodobnym wydaje mi się to bełkotliwe tłumaczenie ograniczenia fpsu do 30 wiążąc je z "kinowymi odczuciami" i to jak bardzo dajemy się sami oszukać pragnąc w to wierzyć. W tym miejscu właśnie brzytwa Ockhama powinna dać o sibie znać, wyrzucając z dyskusji publicznej pojęcie, które pozbawione jest jakiejkolwiek wartości informacyjnej i pelni tylko rolę marketingowego hasełka.


Jestem wręcz zawiedziony, że "dziennikarze" bezrefleksyjnie powtarzają za developerami to pozbawione sensu hasło, nie starając się nawet na przedstawienie czytelnikowi prawdy. Rozsądek podpowiada, że jeśli ktoś rzuca ci w oczy bezczelną wymówkę to nie odchodzisz z podkulomym ogonem ale zadajesz mu pytanie mające pokazać, że to co mówi nie oddaje stanu faktycznego. Więc dlaczego pod wpisami cytującymi wypowiedzi ludzi z Sony Santa Monica czy Ubisoftu na temat kinowości 30fps w Order 1866 czy Assassin's Creed Unity nie sposób zobaczyć fragmentu:


Prosząc o wyjaśnienia decyzji ograniczenia FPS do 30 zadaliśmy xxx pytania:

  1. Czy jeśli ograniczenie do fps jest świadomym wyborem na zapewnienie "kinowych odczuć" nie możiwe byłoby pozostawienie w menu opcji "60fps" tak jak to zrobiło Naugthy Dog z Last of Us Remastered tak aby każdy mógł wybrać co jemu bardziej odpowiada?
  2. Czy zatem możliwe jest uzyskanie na obecnym sprzęcie wyższego fpsu?
  3. Skoro możliwe jest osiagnięcie 60fps i jak pokazują opinie, są chętni na takie rozwiązanie dlaczego staracie się ich ignorować?
  4. Dlaczego staracie się okłamać waszych fanów i klientów twierdząc, że decyzja o ograniczeniu do 30fps jest podjęta z uwagi na ich dobro i chęć dostarczenia im kinowych odczuć zamiast powiedzieć wprost, że na sprzęcie obecnej generacji przy zakładanej jakości obrazu nie możliwe jest uzystaknie lepszej wydajności


Cztery proste pytania, które obalają mit chęci zapewnienia "kinowych odczuć" zastępując ich prostszym "konsole nie mają dość mocy". I stąd moje pytanie, dlaczego dziennikarze growi tego nie robią?


Mam cztery hipotezy.

  1. Ze złej woli.
  2. Uwierzyli w mit kinowości 30fps. A, że brzytwa Okhama powinna być ciągle wpominana na kursach/studiach dziennikarskich znaczy, że dostatecznej wiedzy do prowadzania swojej pracy nie posiadają.
  3. Boją się, że jeśli przycisną producentów - to zostaną zbojkotowani i stracą pracę, bo nikt nie będzie chciał więcej z nimi rozmawiać albo stracą finansowanie płynące z reklam.
  4. Dziennikarstwo growe nie ma żadnego znaczenia i producenci gier zbywają i ignorują natręnych ludzi, chcących obnażyć ich kłamstweka.


Każde z tych wyjaśnień, pokazuje, że dziennikarzami de facto nie są bo nie spełniają misji dostarczania ich czytelnikom prawdy z uwagi na własny interes. I bezrefleksyjnie powtarzając za PR'em producentów gier stają się ich tubą propagandową.


Quod erat demonstrandum.

komentarzy: 8Piątek, 10 października 2014, 11:59

Namiary na mnie

Steam: bogus / bVarador, PSN: bVarador, Live!: BVarador, Origin: bVarador, Battle.net: bogus#1215, Twitter: bVarador

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Oficjalnie spokojny i przyjazny. Prywatnie maruda i leń.

Posiadany sprzęt:PC, PlayStation 3

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4787 dni

Moich wejść na gram.pl: 28 853 (#98)

Napisanych postów i komentarzy: 844 (#1147)

Napisanych recenzji: 0

Wpisów na blogu: 1 (#231)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 903 (#1238)

Archiwum wpisów

  • Październik 2014 (1)
  • Listopad 2014
  • Grudzień 2014
  • Styczeń 2015
  • Luty 2015
  • Marzec 2015
  • Kwiecień 2015
  • Maj 2015
  • Czerwiec 2015
  • Lipiec 2015
  • Sierpień 2015
  • Wrzesień 2015
  • Październik 2015
  • Listopad 2015
  • Grudzień 2015
  • Styczeń 2016
  • Luty 2016
  • Marzec 2016
  • Kwiecień 2016
  • Maj 2016
  • Czerwiec 2016
  • Lipiec 2016
  • Sierpień 2016
  • Wrzesień 2016
  • Październik 2016
  • Listopad 2016
  • Grudzień 2016
  • Styczeń 2017
  • Luty 2017
  • Marzec 2017
  • Kwiecień 2017
  • Maj 2017
  • Czerwiec 2017
  • Lipiec 2017
  • Sierpień 2017
  • Wrzesień 2017
  • Październik 2017
  • Listopad 2017
  • Grudzień 2017
  • Styczeń 2018
  • Luty 2018
  • Marzec 2018
  • Kwiecień 2018
  • Maj 2018
  • Czerwiec 2018
  • Lipiec 2018
  • Sierpień 2018
  • Wrzesień 2018
  • Październik 2018
  • Listopad 2018

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl