Mój blog (ostatnie wpisy) 
Nowe gry. Konsola (?!)
Dzisiaj, będąc na mieście, wstąpiłem do Empiku i skorzystałem z promocji -50% na wszystkie gry z Extra Klasyki. Oto moje zakupy:
.jpg)

.jpg)
Po kolei: Icewind Dale miałem zamiar kupić od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogłem się do tego zabrać. W końcu nadszedł moment w którym powiedziałem sobie "ok, nie weźmiesz innej gry dopóki nie kupisz Icewind Dale". Turok - tę grę właściwie wybrałem dlatego, że normalnie by jej mi się nie chciało kupić. Ale za 12,50zł... naprawdę, można sypnąć groszem. Tym bardziej, że od kiedy zagrałem w Blacksite z któregoś numeru CDA, to stwierdziłem że od czasu do czasu fajnie jest postrzelać sobie przy cieszącej oczy rozgrywce. A że jeszcze można strzelać do dinozaurów?! Phi! Jeśli chodzi o Zeno Clash, to tę grę wziąłem... właściwie nie wiem dlaczego. Pamiętam, że jak wchodziła do XK to wiele osób się z tego cieszyło. Jakoś utkwiło mi to w pamięci, a po przeczytaniu opisu gry i wyróżnienia, jaką dostała, to postanowiłem ją przetestować. A niech mnie!
Ponieważ ta promocja trwa do 31 sierpnia, nie mam zamiaru na tym poprzestać. Jak wracam z wakacji, to mam zamiar zaopatrzyć się jeszcze w parę tytułów. Na pewno będzie to Gears of War oraz DoW: Soulstorm, a także Titan Quest. Zastanawiam się też nad antologią Postal, Dark Messiah of Might and Magic oraz Two Worlds. Jeno nie wiem czy warto ;)
Coraz bardziej myślę też nad zakupem konsoli. Taak, wiem. Kiedyś też to mówiłem, no i lipa. Tylko że teraz mam jako takie stałe dopływy finansowe i mogę sobie pozwolić na uciułanie odpowiedniej sumki. Fakt posiadania konsoli sprawiłby, że mógłbym sobie z kimś pograć, szczególnie w piłkę. A wiadomo, podczas studiów nie zawsze chce się ludziom uczyć, więc byłoby co robić :) Zdecydowałem się, że wybiorę PS3 - wybór był oczywisty, gdy spisałem sobie listę ekskluzywnych gier na XBOXa i PS3. Wyszło na to, że konsola od Sony ma ciekawsze dla mnie produkcje. Więc... prędzej czy później, może nawet na raty, kupię sobie takową konsolę.
No dobra robaczki, starczy tego dobrego... Idę grać dalej w Jade Empire. Świetna gra, można sobie na luzie pograć, nie trzeba się denerwować :)
komentarzy: 12
Piątek, 23 lipca 2010, 23:47
Football Manager 2010 - wrażenia: sezon 2009/2010
Z lubieżnym bananem na gębie wspominam dziesiątki zarwanych nocy nad Foobtall Managerem 2008 - ta gra, po paru nieudanych podejściach, ostatecznie przekonała mnie do tego, że jest rewelacyjna, a do tego wciąga jak cholera. Łezka kręci się w oku na wspomnienie Murcii, którą wyciągnęło się z odmętów 2. ligi hiszpańskiej, aby później walczyła o najwyższe trofea z najlepszymi. I tak, po prawie rocznej przerwie, wracam do tej gry; zmienia się jedynie wersja. Wersja znacznie usprawniona, ponoć bardziej dopracowana i więcej wymagająca.
Pierwsze pytanie: kim grać? Kto grał w jakiegokolwiek Managera chyba wie co mam na myśli; wybór TEJ drużyny czasami bywa trudny. Kozaczyć zajebistym klubem, czy może pójść od razu na hardkora i wybrać jakiegoś szmatławca? Ja stwierdziłem, że jeżeli mam się odbić od tej gry, to tylko na dobrym klubie, który dużo będzie od początku wymagał - byłem ciekaw, czy doświadczenie z poprzedniego FMa cokolwiek da. Po takiej decyzji nie zastanawiałem się długo - wybrałem Real Madryt. Mój ulubiony klub w ostatnim sezonie został solidnie wzmocniony, lecz nie odniósł spodziewanego efektu: 2. miejsce w lidze, odpadnięcie w 1/8 LM no i katastrofa w Pucharze Hiszpanii. A jak ja sobie poradziłem? Posłuchajcie...
Nie było łatwo. W drużynie sporo gwiazd, a miejsc tylko 11. Ciężko było się zdecydować, kto powinien grać w pierwszym składzie i na jakiej pozycji. W teorii proste, lecz tak naprawdę ciężko było ustalić zespół tak, aby wygrywał w najważniejszych meczach. Wiadomo było, że musi grać Ronaldo, Casillas, Ramos, Kaka... Ha, niby proste? Miałem spore problemy z Ronaldo i Kaką, bo ten pierwszy na skrzydle nie strzelał tyle, ile się od niego wymagało. Za to Kaka w środku pomocy miał problemy z przedostaniem się na czystą pozycję, często był niewidoczny. Do tego problemy z napastnikami, którzy w ogóle się nie sprawdzali - żaden z nich nie mógł się wstrzelić w mecz - ani Higuain, ani Benzema, nie mówiąc już o Raulu, który pomimo świetnych występów w sparingach nie mógł trafić do siatki. Pierwsze porażki z przeciętnymi rywalami były bolesne. Po 6. kolejce Real znajdował się na 17. pozycji, zaraz przed grupą spadkową. Sztab zaczął patrzeć mi się na ręce.
I wtedy przyszło olśnienie - Ronaldo idzie na sam przód, Kaka idzie na skrzydło... Na efekt nie musiałem długo czekać - Ronaldo się rozstrzelał, Kaka miał dużo miejsca, i sam parę bramek urwał! Klub zaczął piąć się po drabince ligowej do góry, choć to nie był koniec moich problemów. Był wciąż problem z drugim napastnikiem (gra jedynym Ronaldo na szpicy odpadała, najzwyczajniej w świecie spadała bramkostrzelność całej drużyny), do tego miałem problemy na lewym skrzydle, gdzie do wyboru był albo Granero, albo Drenthe. Ostatecznie zdecydowałem się na Holendra, ze względu na jego niesamowitą szybość i dobre dośrodkowania. Jednakże Granero swoimi pojedynczymi dobrymi występami sprawił, że musiałem Kakę cofnąć ponownie na środek, a młodego Hiszpana umieścić na prawej flance. Do tego problemy z lewym obrońcą (albo słaby ofensywnie, za to dobry defensywnie Arbeloa, albo szybki i niepewny w interwencjach Marcelo) i defensywnym pomocnikiem (Xabi Alonso mocno mnie rozczarował...).
Ostatecznie udało mi się zająć 3. miejsce w lidze (walka o drugie miejsce z Atletico Madryt trwała do ostatniego meczu i ostatecznie przegrałem jednym punktem), wygrać Puchar Ligi Mistrzów oraz Puchar Hiszpanii. Ronaldo został Królem Strzelców (30 bramek), a ja sam zostałem wicetrenerem sezonu. Radość była wielka, choć sztab nie był do końca zadowolony z postawy w lidze. Gdyby nie parę głupich porażek, to na pewno byłbym drugi, a może i liczyłbym się w walce o mistrzostwo. Wyszło na jaw, że ta gra nie wybacza błędów - złe ustawienie powoduje z góry utratę skuteczności. Pamiętam, że cieszyłem się jak głupi, gdy w półfinale LM w rewanżowym meczu u siebie przeciwko Chelsea (wcześniej było 1:1) ustawiłem zespół tak, że nie Londyńczycy nie mogli się przedrzeć przed moją bramkę, a sam jebnąłem im 2 gole.
Jeśli o zawodników chodzi - w FMie po prostu UWIELBIAM transfery i wyszukiwanie talentów. Toteż tylko gdy zacząłem grę i dobrałem się do klubowego budżetu, pokupowałem paru zawodników. Kupiłem młodziutkiego napastnika Adriana (niestety - totalny niewypał), a poza tym pościągałem paru nastoletnich chłystków, którzy mogą mi się przydać za parę lat. Ale to, co dzieje się teraz, po zakończeniu sezonu, urwało mi jaja.
Przede wszystkim zależało mi na wzmocnieniu ataku, żebym nie musiał wysuwać Ronaldo na sam przód, do tego usprawnić lewe skrzydło oraz wstawić lepszego defensywnego pomocnika. Cóż zrobiłem? Wykorzystałem to, że Valencia spadła z ligi (tak, to możliwe) i kupiłem Davida Villę za "jedyne" 69 milionów euro. Do tego doszedł Mata za 48 mln. Dzięki temu miałem rasowego napastnika i młodego, bardzo obiecującego lewego skrzydłowego. A że Higuain się w końcu wyrobił - mam na ten moment napad z krwi i kości. Dalej - kupiłem Riccardo Montolivo z Fiorentiny za niecałe 30 mln i jak na razie wydaje się on skuteczniejszy niż Alonso, a ma co najmniej lepsze statystyki. Oprócz tego dokonałem sporo zakupów jeśli chodzi o młodzików - ze znanych mogę powiedzieć Georginio Wijnalduma, może ktoś go kojarzy.
Pozbyłem się Gutiego, który tylko truł atmosferę w drużynie (jak i na co dzień, wow...), oddałem Valencii Adriana za marne 4,5 mln euro, a teraz muszę pozbyć się paru gości, którzy nie mają u mnie szansę na grę: Van Nisterlooy, Gago, De La Red (który w FMie dostał pozwolenie na grę), a z drużyny na wypożyczenie wypadnie najpewniej Granero, który z Ronaldo nawet nie ma co się mierzyć na skrzydle.
Po meczach sparingowych jestem zachwycony Villą - w 6 meczach sparingowych strzelił 11 bramek! Teraz czekają mnie kolejno Superpuchar Hiszpanii z Barceloną i Europy z Arsenalem i jestem ciekaw, czy ta passa strzelecka zostatnie utrzymana, słowem - czy transfery się zwrócą.
Jeśli mam podsumować całą grę:
- tak, zakochałem się w niej
- tak, nie mogę czasami przez nią spać
- tak, mówię sobie, że jeszcze tylko jeden mecz...
- tak, uważam że widok 3D ssie pałkę
- nie, nie uważam jej za zajebiście trudną, po prostu... trzeba umieć w nią grać ;)
EDIT: Wybaczcie, ale moje nieudolne próby wrzucenie wymiarowych screenów spełzły na niczym - albo rozpieprzają mi layout, albo gówno widać. Więc nic nie będzie widać, użyjcie wyobraźni i wyimaginujcie sobie ludzików na ataku, skrzydłach, obronie itd.
komentarzy: 6
Wtorek, 20 lipca 2010, 00:45
Miało być dobrze, ale....
Nu, witajcie.
Jestem już jakiś tydzień po sesji; niestety, nie udało się wszystkiego zaliczyć tak, jak planowałem. Otóż we wrześniu będę miał poprawkę z Historii Starożytnej i Bizancjum, czyli największej kosy z obecnej sesji. Jak to będzie - nie wiem. Będę miał przynajmniej więcej czasu na naukę i niż przed sesją, ale czy siądę do tego w porę, czy tylko tak sobie gadam, że zdążę... Nie wiem, czas pokaże.
Wciąż się zbieram, żeby napisać dla Was wpis sprzed Starej Ery, tzn. jakiś sensowny, a nie recenzja. Tym bardziej, że recenzji narazie nie będzie, bo odszedłem z Enklawy Magii i muszę odpocząć od mechanizmu: czytanie-recenzja-czytanie-recenzja... Wezmę się za parę zaległości, które wyszły na jaw na tegorocznych Dniach Fantastyki. Wracając do meritum - taki wpis będzie. I mam nadzieję, że niejeden. Po prostu dajcie mi się zebrać i to napisać, muszę sobie parę rzeczy w główce poukładać.
Jak Wam się podobają Mistrzostwa? Jak dla mnie - niezłe zaskoczenia, oby tak dalej. Jestem za Hiszpanią, więc wczoraj cieszyłem się jak głupi z bramki Villi. Szykuje się coraz mniej zaskoczeń, chociaż podejrzewam, że jeśli Holandia wygra z Brazylią, to będzie szok... :)
Pozdrawiam
komentarzy: 10
Środa, 30 czerwca 2010, 13:02
Tak tak, tam w lustrze to niestety ja...
Trochę wazelinki...
Mario (NintendoPassion) - na gramie jest on już właściwie człowiekiem-legendą; człowiek ten opisuje swoje życie za wielkim oceanem, zachwycając każdym wpisem swoich stałych czytelników. Prawdziwy skarb!
Miklak - dzięki niemu wiem co w trawie piszczy, a właściwie brzmi. Specjalista od dźwięków, a szczególnie tych mocniejszych. Na swoim gramsajcie publikuje artykuły o muzyce w poszczególnych krajach (naprawdę warto przeczytać!), a także comiesięczne podsumowanie nowych wydawnictw, czyli co warto słuchać a co nie. Dzięki niemu odkryłem parę ciekawych zespołów.
Kerkas - człowiek, który na książkach grozy chyba zjadł zęby. Może i na swoim GSie pisze dość chaotycznie, ale nie można się oprzeć wrażeniu, że ten człowiek nie jedną książkę zeskanował swoim wzrokiem. Warto wpaść na jego GSa żeby choćby dowiedzieć się co warto poczytać.
Revanchist - skarbnica wiedzy na temat gier Blizzarda. Ten młody, skromny człowiek publikuje ciekawe wpisy na przeróżne tematy w sprawie Starcrafta, Warcrafta i innych cudeniek. Wszelkie nowinki nie są mu obce. Do tego studiuje ten sam kierunek na tej samej uczelni co ja już niedługo mam zamiar, więc ma u mnie dodatkowego plusa ;) Naprawdę warto regularnie zaglądać.
Cedricek - ten młodzian jest ode mnie we wszystkim o tyle dobry, że tak mu zazdroszczę że aż dziwię się, że go tutaj dodaję. Dyskutant, twardo stąpający po ziemi adept sztuk pisarskich już niedługo może wejść na rynek pisarski, więc szybko bierzcie od niego autografy póki jeszcze można się dopchać =)
Gitarka - u niego przeczytacie ciekawe recenzje i artykuły o wartych wzmianki nowych grach. Choć ten temat ostatnio stał się dla mnie dość daleki, lubię go za dobry gust książkowy, od czasu do czasu uda mi się go namówić żeby co nie co napisał o nowo przeczytanych książkach. Fan Blizzardowskich książek i serii Diuna.
Arthizo - pomimo że pisze niewiele, cenię go za rzeczowe recenzje książek, do niektórych mnie zachęcił. Warto poczytać jego recki, może i Ciebie przekona do jakiejś lekturki? :)
JayL - kolejny dobry recenzent, lubię jego teksty za fachowość. Wie co czyta, i jeśli jest to gniot choćby i najlepszego autora, nie popuści :) Zawierzam jego opinii, i jeżeli on komuś daje 5/10 to wiem, że książka na tyle zasługuje.
Mandriell - kompan z Forum Grozy, tworzy ciekawe rymy, łączy nas sporo wspólnych zainteresowań :>
Więcej o mnie
Krótko o mnie:Studiuję (a przynajmniej staram się) historię, czytam dużo książek, lubię od czasu do czasu pograć w gry. Tyle na wstępie ;)
Moje tagi:akwarystyka, książki, lajf, recenzje książek, stephen king
Urodziny:za 361 dni (29 sierpnia 1990)
Moje motto:"Nie wydają mi się bowiem kochać książek ci, którzy zachowują je nietknięte i ukryte w skrzyniach, lecz ci, którzy dotykając ich zarówno w nocy, jak w ciągu dnia brudzą je, marszczą i niszczą (...)". Erazm z Rotterdamu
Obecny stan:
Wolne :)
Posiadany sprzęt:PC, Komórka, MP4
Namiary na mnie
e-mail: zimek.patryk(at)interia.pl, GG: 9328373, www: http://www.aquaforumlublin.fora.pl, MSN: zimek.patryk(at)vp.pl
Kouncik... z tekstami
Będziecie mogli u mnie przeczytać recenzje przede wszystkim książek - fantasy, historyczne, przygodowe. Myślę że dużo osób czyta takowe gatunki, więc moje wypociny będą czegoś warte. Oprócz książek będę próbował swoich sił z recenzją filmową - tu będą królować komedie, ale jakieś dramaty czy fantasy też się znajdą :) Miłego czytania!
Książki:
Christian Jacq: "Drzewo Życia" (Tajemnice Ozyrysa, t. 1)
Wojciech Cejrowski: "Gringo wśród dzikich plemion"
Wojciech Cejrowski: "Rio Anaconda"
Stephen King: "Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika"
Stephen King: "Mroczna połowa"
Stephen King: "Po zachodzie słońca"
Stephen King: "Szkieletowa załoga"
Peter V. Brett: "Malowany człowiek" (t. 1)
Peter V. Brett: "Malowany człowiek" (t. 2)
J.K. Rowling: "Baśnie Barda Beedle'a"
Andrzej Sapkowski: "Narrenturm" (trylogia husycka, t. 1)
Maja Lidia Kossakowska: "Siewca Wiatru"
Maja Lidia Kossakowska: "Zbieracz Burz" (t. 1)
Maja Lidia Kossakowska: "Żarna Niebios"
Roger Zelazny: "Dilvish Przeklęty"
Miroslav Žamboch: "Bez litości"
Miroslav Žamboch: "Na ostrzu noża" (t. 1)
Miroslav Žamboch: "Na ostrzu noża" (t. 2)
Miroslav Žamboch, Jiři W. Prochăzka: "Agent JFK - Przemytnik"
Adam Przechrzta: "Chorągiew Michała Archanioła"
Andrzej Ziemiański: "Achaja" (trylogia)
Andrzej Ziemiański: "Zapach Szkła"
Paweł Paliński: "4 pory mroku"
Robert J. Szmidt: "Alpha Team"
Literackie Podsumowanie 2009 Roku
Filmy:
Mumia - Grobowiec Cesarza Smoka
Muzyka:
Gry:
Puzzle Quest: Challenge of the Warlords
Football Manager 2010 - wrażenia
Sprawy życiowe:
Wpis o charakterze wkurwionego bydlaka
Z dzieciaka do mężczyzny - problem płynącego czasu
Analiza autoportretu mego vol. 1
Analiza autoportretu mego vol. 2
Ku czemu idę - refleksja na temat sensu życia
Sława tchórzy - nie giń sam! Weź rodzinę!
Znajomi, znajomi, znajomi... - wpis o pierwszej grupie znajomych
Koniec z grami - czas na książki!
Krótki opis mojej klasy i tego, co się dzieje w szkole
Przemiana - Ladies & Gentelman! Niemożliwe stało się prawdziwe!
Yntelygentna młodzież - ucywilizuj się!
Zareklamuj się - tylko dzięki nam odkryjesz sekrety życia!
Akwarystyka:
Akwarystyka - moja pasja cz. 1
Akwarystyka - moja pasja cz. 2
Akwarystyka - moja pasja cz. 3
Konwenty:
Ostatnio gram w
Tytuł gryPo sieci?Ukończona?
Moje statystyki
Na gram.pl jestem już: 1095 dni
Moich wejść na gram.pl: 6 903 (#424)
Napisanych postów i komentarzy: 392 (#1330)
Napisanych recenzji: 16 (#26)
Wpisów na blogu: 157 (#71)
Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 10 199 (#65)
Archiwum wpisów
- Maj 2008 (5)
- Czerwiec 2008 (13)
- Lipiec 2008 (11)
- Sierpień 2008 (16)
- Wrzesień 2008 (6)
- Październik 2008 (4)
- Listopad 2008 (8)
- Grudzień 2008 (5)
- Styczeń 2009 (6)
- Luty 2009 (6)
- Marzec 2009 (7)
- Kwiecień 2009 (5)
- Maj 2009 (5)
- Czerwiec 2009 (6)
- Lipiec 2009 (1)
- Sierpień 2009 (5)
- Wrzesień 2009 (7)
- Październik 2009 (3)
- Listopad 2009 (4)
- Grudzień 2009 (4)
- Styczeń 2010 (5)
- Luty 2010 (5)
- Marzec 2010 (5)
- Kwiecień 2010 (5)
- Maj 2010 (3)
- Czerwiec 2010 (3)
- Lipiec 2010 (4)
- Sierpień 2010
- Wrzesień 2010
![gram.pl gram.pl[link]](/www/01/img/menu_grampl.gif?h=1)





