avatar

Whiteman Użytkownik gram.pl (Brygadzista) ja.gram.pl/Whiteman

PSN ID


Więcej o mnie

Moje tagi:gaming, lifestyle, nippon, polonistyka, popkultura

Urodziny:za 189 dni (29 września)

Obecny stan:

Ostatnie odwiedziny

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4842 dni

Moich wejść na gram.pl: 7 839 (#921)

Napisanych postów i komentarzy: 386 (#1534)

Napisanych recenzji: 2 (#45)

Wpisów na blogu: 62 (#170)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 2 681 (#558)

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

Poszukiwanie straconego czasu

Zaległości, MGS, GTA IV, Jeanne d'Arc, Somewhere

Okres względnego oderwania się od standardowych obowiązków pozwala na nadgonienie list must-play/ must-read czy w końcu must-watch. Poniekąd są to produkty z listy must-have, które od kilkunastu tygodni kurzą się na półce, bądź w czeluściach twardego dysku (vide: Summer Sale na Steamie to jeden winowajców takiego stanu rzeczy). Z (subiektywnej) kategorii must-play:

GTA IV - gra, którą przechodzę "na raty" od kilkunastu tygodni, standardowo jakikolwiek progres w fabule poprzedza zabawa z otoczeniem (tj. stróżami prawa). Cieszą smaczki pokroju misji pobocznych oraz w postaci funkcjonującego w świecie gry - Internetu, TV i Radia (soundtrack zgodnie z tradycją - miód i orzeszki). 'Gameception'! Fabularnie ukończona, pozostaje kwestia trophy-hunterstwa.

Metal Gear Solid - lepiej późno niż później... Nie wiem w jaki sposób udawało mi się tak długo unikać zetknięcia z tym tytułem, w każdym razie zbyt wiele naczytałem się o serii, ażeby nie przełożyć tego na własne doświadczenie. Początkowo miałem nabyć za pośrednictwem PSN, jednak jakoś nie mogę przywyknąć do wersji 'bezpudełkowych' - na rodzimym serwisie aukcyjnym udało się zdobyć za równowartość wersji z PSN. Póki co zbyt wcześnie na oddanie wrażeń, jednak mimo 'wieku' są jak najbardziej pozytywne.

0
Jeanne d'Arc - tytuł niepozorny, który sukcesywnie zabiera mi coraz więcej czasu. Ciekawe wpisanie postaci historycznych w realia magii i miecza. Graficznie urzeka, walki absorbują na tyle, że 'free combat' nie jest przykrą koniecznością w masterowaniu postaci. Ukończone dosłownie kilka godzin temu, na liczniku niemal 30h! Będąc już w gatunku - przymierzam się do Final Fantasy / Tactics Ogre.

--------

Może nie z kategorii 'must', ale 'worth' see jak najbardziej (będąc już w anglojęzycznym 'systemie' rekomendacji ;) ). Kolejny obraz Coppoli, z którym wiązałem spore nadzieje, zwłaszcza po genialnym Lost in Translation. Somewhere nie urzekło w ten sam sposób, niemniej widać, że produkcja wyszła spod ręki tego samego reżysera. Poniżej subiektywne spojrzenie, które niegdyś gościło (gości?) na łamach Playbacku.

--------

Po wyjątkowo udanym „Między słowami”, Sophia Coppola serwuje kolejny obraz, w którym poddaje obserwacji środowisko zblazowanych aktorów. Tym razem przenosi widza do samej mekki celebrytów i hedonizmu – hotelu Chateau Marmont w Los Angeles. Snując jednocześnie leniwą opowieść o duchowej kondycji Hollywood, a konkretnie o jednym z jego ‘obywateli’. 

Hotelowy apartament wypełnia tytoniowy dym, anonimowe towarzystwo sączy wysokoprocentowe trunki, a jedyną osobą, której nie udziela się hulaszcza atmosfera jest John Marco. Nazwisko będące gwarantem, że każdy filmowy produkt z jego udziałem to stuprocentowy blockbuster. Będąc u szczytu kariery smakuje typowe atrakcje przysługujące gwieździe światowego formatu. Harmonogram dnia zwyczajowo wypełniają imprezy suto zakrapiane alkoholem, natomiast nieodłącznym elementem sypialni staje się płeć piękna przewijająca się przez pościel w ilości hurtowej. Dotychczasowe uciechy głównego bohatera zostają nieoczekiwanie przerwane, kiedy to staje przed koniecznością zaopiekowania się swoją dorastającą córką - Cleo.

Tym samym reżyserka prześwietla bóstwo, jakim współcześnie wydaje się być celebryta zdobiący okładki magazynów plotkarskich. John Marco doskonale odpowiada temu rysopisowi, jednak daleko mu od ekscytacji sławą i majątkiem, do których dążą tłumy. Wręcz przeciwnie –  zwyczajnie jest znudzony tymi atrybutami. Do tego stopnia, że o sen przyprawiają go nawet obnażone, kobiece krągłości czy francuska miłość. Dlatego po nadmiernym zaspokajaniu potrzeb materialnych i cielesnych, głos ostatecznie odzyskała własna tożsamość - stąd też pada znamienne pytanie: „kim jestem?”. Znalezienie odpowiedzi oczywiście ułatwia córka.

Poszukiwanie sensu własnego żywota stanowi w Somewhere motyw przewodni. Jakkolwiek patetycznie to brzmi, w tym samym tonie prezentuje się to na ekranie. Coppola raczy długimi ujęciami, które w pozostałych obrazach są zwyczajowo przedstawione w sposób skrótowy. Ot, niemal celebrowanie zawiłego procesu przygotowania śniadania, konsumpcji deserów lodowych bądź bezcelowe okrążenia sportowym samochodem. Jest to tym bardziej widoczne, że takie rejestrowanie „akcji” odbywa się na przestrzeni całego filmu, a dłuższe kwestie dialogowe są do policzenia na palcach jednej ręki. Zresztą słowa stanowią tutaj najmniej istotny element.

Priorytetem jest natomiast droga głównego bohatera, który wydostaje się z jałowej pustki dzięki odbudowywaniu relacji z córką. Powierzone zadanie aktorski duet w osobach: Stephena Dorffa i Elle Fanning wypełnia z nawiązką. Choć sam nadzwyczaj dobry rozwój zażyłości pomiędzy gwiazdą, która nie rezygnuje z łóżkowych ekscesów a jego córką, która przystaje na taki styl bycia ojca jest wizją nieco naiwną.

Bezcelowość dążenia i monotonia, które są przypisane głównemu bohaterowi – poniekąd mogłyby stanowić trafne określenia co do samego filmu. Bez fabularnych zawiłości, za to bogaty jeśli chodzi o wyraźne symbole, które odzwierciedlają profil współczesnego człowieka. Somewhere pomimo tematycznego podobieństwa do wspomnianego już Między słowami, w pozostałych aspektach niestety wyraźnie odstaje.

 

komentarzy: 2Wtorek, 24 lipca 2012, 22:30

Sentyment

powrót, trucie czterech liter, jubileusz, Deja vu, Smuty

Spowodował, że zaglądam tu co jakiś czas (precyzycjna jednostka czasowa). Spowodował również, że staram się powrócić do właściwego rytmu pisania, które ostatnimi czasy zaniedbałem. Na moim drzewku skilli - umiejętność 'dotrzymywanie obietnic' wciąż nie jest na właściwym levelu, dlatego też nie zapowiadam hucznego powrotu i systematycznego dodawania wpisów. Ot, po prostu chciałem sprawdzić czy potrafię sklecić kilka zdań, które w ramach wyjątku nie są elementem pracy zaliczeniowej, magisterki, CV, listu motywacyjnego i czegokolwiek związanego z naukowo-karierowym aspektem codzienności. Cóż, nawet jeśli powrót do reguralnego przelewania myśli przez klawiaturę nie 'wypali', pozostanie jubileuszowe znamię wpisu. Statystyki gram.pl pokazują 2400 dni wirtualnej egzystencji. W swych początkach nader aktywnej, potem już ze zmniejszoną częstotliwością przebywania online.

Zgodnie z ogólnie przyjętymi 'standardami' - czas zweryfikuje mój zapał, który (mam nadzieję) wbrew moim standardom nie okaże się słomiany.

 

komentarzy: 0Poniedziałek, 16 lipca 2012, 20:06

« starsze wpisy

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 61

Ulubione...

Gry: Age of Mythology, Brothers in Arms : Earned in Blood, Burnout 3: Takedown, FIFA (seria), Halo: Combat Evolved, Kroniki Riddicka: Ucieczka z Butcher Bay, Mass Effect, Okami, Prince of Persia, Prince of Persia: Sands of Time, Seria GTA, Star Wars Empire at War, Star Wars Knights of the Old Republic, Tekken 5

Muzyka: Arctic Monkeys, Bruce Springsteen, Calvin Harris, Coldplay, Daft Punk, Dave Gahan, Depeche Mode, Diana Krall, Empire of the Sun, Fischerspooner, Foo Fighters, Franz Ferdinand, Hans Zimmer, IAMX, Johnny Cash, Justice, Keane, La Roux, Ladyhawke, Lenny Kravitz, Linkin Park, Lowe, Maciej Maleńczuk, Maria Peszek, Michael Jackson, Muse, Mylo, Nouvelle Vague, Phoenix, Placebo, Queens of Stone Age, Radiohead, Razorlight, Rock i Alternatywa, Röyksopp, Simian Mobile Disco, Soft Cell, Soulwax, Tenacious D, The Coral, The Cure, The Killers, The Knife, The Kooks, The Subways, U2, White Rose Movement, Yelle

Filmy: "Trylogia Władcy Pierścieni" - P. Jackson, Batman: Początek, Blade (seria), Blow, Clerks, Grindhouse: Death Proof, Lost In Translation, Motyl i skafander, Piła I i II, Piraci z Karaibów (seria), Pulp Fiction, Quentin Tarantino, Sin City, Star Wars - Gwiezdna Saga, Szybcy i wściekli (Seria), The Dark Knight, Van Helsing

Książki: "Popiół i Kurz" - Jarosław Grzędowicz, Andrzej Sapkowski - "Wiedźmin", H.P. Lovercraft - Zew Cthulhu, I.Zalewski - Ogólna teoria wszystkiego, J. K. Rowling - Harry Potter, J. R. R. Tolkien - Władca Pierścieni, Jolanta Tubielewicz - "Historia Japonii", Stephen E. Ambrose - Kompania Braci

Seriale/programy TV: Animal Planet, Discovery Channel i pochodne, Kuba Wojewódzki, Pimp My Ride (Odpicuj mi Bryke) (MTV), Smallville, Szymon Majewski Show

Gazety/pisma: CD Action, Gazeta Wyborcza, Newsweek, PSX Extreme, Teraz ROCK, Top Gear, Wprost, Zin - Playback

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl