avatar

Viear-StareKonto Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/Viear-StareKonto

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

Werbuję na wspólną wyprawę!

 

Zauważyłem ostatnio, odwiedzając parę gramsajtów, że jest mała grupa osób (w tym samym wieku, co też nie jest bez znaczenia), poszukujących współtowarzyszy wypraw, pomstując na los, że nie otoczył ich ludźmi podzielającymi ich pragnienia przeżycia przygody. Jako, że jestem człowiekiem, który - w wielkim uproszczeniu mówiąc - żyje od wędrówki do wędrówki, nie mogę przejść obok tego obojętnie. Zwłaszcza, że miałem już niejedną okazję być zmuszonym do samotnego łażenia. Tak więc, moi drodzy, co stoi na przeszkodzie, byśmy zorganizowali się na jakiś wspólny wymarsz? Celowo unikam słowa "zaplanowali", bo to by oznaczało, że wędrówka miałaby jakiś z góry określony cel. A tego chcę uniknąć - jest o wiele ciekawiej, gdy nie jest się skrępowanym przez wytyczony szlak. Prawdę powiedziawszy, niewiele jest rzeczy gorszych niż to. Jedyne, co naprawdę musimy ustalić to kierunek i to, że idziemy pieszo. Na dalsze kwestie organizacyjne takie jak data i miejsce wymarszu, informacje, co warto wziąć ze sobą, a czego unikać mamy jeszcze czas. Zanim zejdą śniegi, trochę go jescze minie.

Myślę, że każdy z Was wie, jeśli nie z doświadczenia to przynajmniej ze zdrowego rozsądku, co wiąże się z byciem wędrowcem. Jest kilka zasad, których musimy się trzymać, jeśli zamierzamy gdziekolwiek iść razem. Najprościej będzie chyba to wypunktowć:

Wzajemna lojalność. NIe wiem, czy potrzebny jest jakiś komentarz. Wędrówki mają to do siebie, że w ich trakcie zawiązuje się (a przynajmniej powinna) braterska więź pomiędzy członkami grupy. To jest ważne, zwłaszcza, gdy przychodzi kryzys, a wierz mi, przychodzi zawsze. Jeśli w trudnym momencie zabraknie lojalności, trudno o szczęśliwe zakończenie. A w środku wypray trudno jest wyrwać się dziczy.

Odpowiedzialność. Za siebie i innych. Dość obszerny punkt. Zaczynając od wywiązywania się ze swoich zadań przy rozbijaniu obozu, poprzez unikanie łatwych a wątpliwych rozwiązań, na udzielaniu pomocy potrzebującym kończąc. Mógłbym się tu rozwodzić, ale myślę, że każdy z Was wie, o czym mówię. 

- Zdrowy rozsądek. Cały czas. Też nie ma się co rozwodzić. Wspomnę tylko o dwóch kwestiach: po pierwsze zero alkoholu w marszu. Długotrwały wysiłek fizyczny, słońce i nawet zwykłe piwo mogą się katastrofalnie skończyć. Oczywiście jeśli zatrzymamy się gdzieś na parę dni, nic nie stoi na przeszkodzie, by schłodzić się złotym pienistym. Jednak z umiarem. Po drugie: zachowujemy ciszę w obozowisku. Nie chodzi o to, by zaraz szeptać, ale obwieszczanie wszystkim wokoło, że oto obozujemy, tu, pod lasem jest delikatnie mówiąc lekkomyślne.

Poszanowanie natury. Nie śmiecimy, nie spalamy odpadów. Przy dobrym przygotowaniu będzie ich na tyle niewiele, że łatwo zabrać je ze sobą w plecaku i wyrzucić, gdy nadarzy się okazja.

 

To tyle. Mam nadzieję, że znajdzie się paru chętnych na towarzyszy niedoli ;)

 

komentarzy: 15Czwartek, 21 lutego 2013, 01:10

« starsze wpisy

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Grafik komputerowy związany z game artem. Fantasta i cynik. Ponoć płytki.

Moje tagi:fantastyka, game art, grafika 3d, larpy, sculpting

Moje motto:Whatever happens... happens.

Obecny stan:Już niedługo przyjdzie mi za kostur chwytać!

Posiadany sprzęt:Rozum.

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

Ostatnie odwiedziny

Namiary na mnie

e-mail: gryfIII(at)gmail.com, www: http://ja.gram.pl/AlraunaStudio, Alrauna Studio: Viear, Ifrit CG: Viear

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl