avatar

Sassafrass Użytkownik gram.pl (Robotnik) ja.gram.pl/Sassafrass

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

Demo Crysis 2 - wrażenia z gry

Crysis

Wyważony, dynamiczny, rozbudowany, drużynowy, dobrze udźwiękowiony, piękny, do tego świetnie zoptymalizowany i dający sporo frajdy. Na wszystkie te cechy składa się kawał ciężkiej roboty studia Crytek. Chłopaki w końcu zaszaleli i zrobili dobrą grę. Sądząc po ich poprzednich produkcjach, nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy... Opowiem wam teraz krótką, nostalgiczną historię o mojej przygodzie z Kryzysem 2.

Za górami, za lasami, mieszkam ja i mój PC. Pewnego razu wszedłem na gram.pl i znęcony nagrodami ściągnąłem demo. Obejrzałem intro – samouczek i wszystko jasne! Szybciutko założyłem konto. Następnie zwiedzając estetyczne menusy odkryłem masę achievementów i statystyk. Okazało się, że te pierwsze pełniły nieco większą rolę niż w innych grach. Za pięćsetne trafienie przeciwnika w palec u nogi zwykle można było dostać nieco punktów doświadczenia.

Po wejściu do rozgrywki przywitała mnie piękna oprawa graficzna. Na moim sprzęcie gra hulała w przedziale 70-25 fps, tylko w ekstremalnych sytuacjach liczba klatek spadał poniżej 30.

W końcu osiągnąłem określony poziom i odblokowałem klasę, którą mogłem dowolnie costumizować – oł je, i to było to! Przy takiej możliwości obecność pozostałych klas straciła dla mnie sens. Kluczem do sukcesu było sprawne wykorzystywanie funkcji kombinezonu i orientowanie się w mapie, te pełne były różnych tajnych przejść.

Odgłosy walki okazały się całkiem dobre. Tylko czasami podczas rozgrywki przygrywała mi muzyka. Klasyczne kawałki świetnie wpisywały się w krajobraz Nowego Jorku podczas inwazji obcych.

Mogę się tylko przyczepić do tzw. Noob Visioncoś na kształt termografii. Pozwalała dostrzec niewidzialnych i całkowicie oddzielała od otoczenia sylwetki wrogów widzialnych. Na szczęście zużywała energię. Jednak mimo wszystko stanowiła nieco zbyt duże ułatwienie.

Zabrakło czegoś, co by mnie zatrzymało na dłużej. Mapy się szybko znudziły, zabrakło sprzętu do odblokowania, tryby rozgrywki się ograły. W pełnej wersji będzie więcej, więc i lepiej.

Praca na konkurs „Wrażenia z dema gry Crysis 2” organizowany przez Sklep Gram.pl.

komentarzy: 0Niedziela, 20 marca 2011, 11:14

Ach ta gra - Crysis 2

Crysis

Wersja demo na komputery osobiste ukazała się z opóźnieniem w stosunku do wersji konsolowych. Dodatkowo pecetowcy przez kilka pierwszych godzin musieli zmagać się z problemami dotyczącymi logowania i rejestracji konta. Dobrze się jednak stało, że się ukazało. Bowiem utwierdziło mnie w przekonaniu, że ta gra - Crysis 2 ma bardzo dobry multiplayer. Demo umożliwia zdobycie 10 poziomu (w pełnej wersji dobijemy 50) i przetestowanie dwóch map: Skyline (widzieliśmy na E3) oraz Pier 17. Oferuje 2 tryby: Crash Site – polega na przejmowania i pilnowaniu spadających co jakiś czas zasobników obcych, oraz Team Instant Action – drużynowy deathmatch. W pełnej wersji będzie jeszcze: Instant Action, Assault, Capture the Realey  i Extraction.

W trakcie zwiedzania estetycznych menusów radośnie rzucałem kursorem na wszystkie strony, by pobawić się efektem wychylania obrazu. I odkryłem niezliczoną ilość wszelakich achievementów i statystyk. Za zdobywanie tych pierwszych jesteśmy nagradzani najczęściej punktami XP. Co ciekawe można tutaj wykonywać tzw. Kill Skille (dla których został wydzielony osobny ranking - kłania się Bulletstorm).

Przejdźmy do mięska. Gra oferuje 3 odgórnie narzucone ustawienia graficzne, bez możliwości jakiejkolwiek własnej ingerencji. Nawet w najniższym trybie wygląda pięknie. Na moim sprzęcie: AMD Athlon 64 X2 Dual Core Processor 5000+, 2 GB RAM, ATI Redeon HD 4670 gra hulała w przedziale 70-25 fps, tylko w ekstremalnych sytuacjach liczba klatek spadała poniżej 30.

Nanokombinezon 2 działa w 2 głównych trybach: pancerza oraz ukrycia. Oprócz tego w każdej chwili możemy wejść w Noob Vision. Coś na kształt termografii – pozwala dostrzec niewidzialnych i całkowicie oddziela od otoczenia sylwetki wrogów widzialnych, na szczęście zużywa energię – jednak mimo wszystko nieco zbyt duże ułatwienie. Domyślnie włączony jest standardowy tryb, w który wchodzimy po wyłączeniu trybu głównego. Kluczem do sukcesu jest umiejętność korzystania z możliwości, które daje kombinezon.

Biegnę, włączam Noob Vision, dostrzegam wroga, uruchamiam pancerz, strzelam wyłączam wszystko, odczekuję kilka sekund na energię. Staję się niewidzialny, zachodzę wroga od tyłu i dokonuję efektownego zabójstwa, znowu czekam na energię. Biegnę, skaczę, wspinam się potem zeskakuje i miażdżącym uderzeniem w podłogę morduję wroga. Wbiegam w sam środek walki, wykonuję efektowny wślizg i... Tak wygląda rozgrywka. Energia kombinezonu odnawia się bardzo szybko, ale wszystko zostało dobrze wywarzone.

Do wyboru mamy 5 klas: Assault, Sniper, Scout, Gunner. Wszystkie są właściwie niepotrzebne, gdyż/albowiem po osiągnięciu 5 poziomu otrzymujemy dodatkową klasę, którą możemy dowolnie costumizować. Rozwijanie swojego woja daje masę frajdy, umiejętności możemy przyporządkowywać jak chcemy w 3 kategoriach. Brakuje tylko opisu słownego owych zdolności. Jest tylko wideo, które nie zawsze wyjaśnia co z czym się je. W demie są 3 standardowe killstreaki. Po zabiciu delikwenta nie zdobywamy punktu od razu, musimy podejść do ciała i odebrać swoją własność osobiście. Nie zawsze jest taka możliwość (najczęściej ginąłem), więc killstreaki wcale nie są nadużywane.

Lokacja przedstawione w demie jest: mała – Skyline i niezbyt duża – Pier 17. Rozgrywka jest dynamiczna. Na mapie pełno jest różnych przejść, aby być dobrym gracze wypada dobrze się orientować. Jak najbardziej można grać drużynowo. Gra oferuje możliwość połączenia się w squad, niestety nie było mi dane.

Tylko czasami w tle podczas rozgrywki przygrywała mi muzyka. Głównymi kompozytorami ścieżki dźwiękowej tej strzelaniny są Borislav Slavov, Tilman Sillescu i Hans Zimmer. Muzyka jest mistrzowska. Mimo wszystko klasyczne kawałki świetnie wpisują się w krajobraz Nowego Jorku podczas inwazji obcych.

Reasumując multiplayer Crysisa 2 jest bardzo dobry. Oferuje dynamiczną rozgrywkę, możliwość dostosowania klasy do własnego stylu gry, dobrze skonstruowane mapy, piękną grafikę i genialną optymalizacje. Pierwsze wrażenie nad wyraz pozytywne.

komentarzy: 2Niedziela, 13 marca 2011, 14:39

3 rzeczy, które chciałbym zobaczyć w Battlefield 3

battlefield

Pisząc pracę konkursową, przy pierwszym podejściu wyszło właściwie na jaw jaki Battlefield 3 mi się marzy (co z resztą opublikowałem w osobnym wątku). Moim zdaniem powinny to być pomysły bardziej oryginalne, niż to co opisałem we wspomnianym artykule. Datego zrezygnowałem z tamtej wersji. Zastanawiałem się nad tytułowymi 3 rzeczami długo i nic nie przychodziło mi do głowy (może dlatego, że nie chciałbym wprowadzać radykalnych zmian). Do tego stopnia, że nawet śniłem o serii całą noc. Rzeczy, które robiłem w snach na motywach gry nie sprawdziłyby się raczej w praktyce. Wreszcie wpadłem na kilka pomysłów, które wydają się jak najbardziej realne. Trzecia część, więc trzy rzeczy, które chciałbym zobaczyć w Battlefield 3:

  • System osłon z Call of Juarez: Więzy Krwi, mimo wszystko jeszcze bardziej usprawniony. Myślę, że żołnierze wychylający górną część swojego ciała zza zasłony prezentowaliby się o niebo lepiej, niż sztywne modele, odsłaniające całą swoją sylwetkę. Nie było by też mowy o kolizji z obiektami.
  • Możliwość obejrzenia powtórki swojej śmierci bezpośrednio po zgonie. Aby przeżyć to dwa razy i następnym razem bardziej się przyłożyć.
  • System zapamiętywania i obróbki filmów z rozgrywki, zupełnie taki jak w najnowszym Call of Duty: Black Ops. Zawsze filmowałem swoją grę. Ni rusz, a działo się coś niesamowitego i można było chwalić się przed kumplami najlepszymi fragami. Materiały z rozgrywki zajmują bardzo dużo miejsca na dysku (przynajmniej te nagrywane Frapsem). Musiałem więc wycinać najlepsze momenty, a resztę usuwać. System z najnowszego CoDa jest bardzo wygodny. Myślę, że każdy chętnie by skorzystał z możliwości obejrzenie jeszcze raz swoich najlepszych fragów – bezcenne.

Ot co wymyśliłem - jedna całkiem ciekawa, a dwie pozostałe nie ingerują w bezpośrednią rozgrywkę. Moim zdaniem warte jednak zastanowienia.

Praca na konkurs „3 rzeczy, które chciałbym zobaczyć w Battlefield 3” organizowany przez gram.pl.

komentarzy: 0Poniedziałek, 07 lutego 2011, 17:21

Taki Battlefield 3 mi się marzy

battlefield

Battlefield jest serią stosunkowo młodą, ale jakże zróżnicowaną. Na przestrzeni lat DICE zafundowało nam wycieczkę na front II wojny światowej, do Vietnamu, czasów współczesnych i przyszłości. Za każdym razem pozostawiając tę samą formułę rozgrywki – ogromne pole bitwy. Przyszedł czas na swoisty powrót do korzeni serii – trzecią część.

Battlefield 3 dla mnie może być po prostu sequelem. Chciałbym zobaczyć więcej bardziej i lepiej, ale w starym sprawdzonym stylu. Marzy mi się immersja, która zabierze mnie do prawdziwego, doskonałego na wszystkich płaszczyznach konfliktu. Po prostu triumfalny powrót do najlepszej części serii – Battlefielda 2.

Silnik Frostbite dał nam możliwość destrukcji otoczenia, chciałbym zobaczyć prawdziwą orgię zniszczenia. Oprawioną w powodującą opad szczęki grafikę. Wszystkie wrażenia wizualne powinny być wsparte przez proporcjonalną oprawę audio. Oprócz tego chciałbym jeszcze zobaczyć jak działa na moim blaszaku – gra niestety nie obsługuje systemu Windows XP.

Ogromne i zróżnicowane mapy. Właśnie one dają nam wrażenie uczestniczenia w epickim, wirtualnym konflikcie. Wzbogacone oczywiście o pojazdy i oferujące jeszcze większe możliwości taktyczne niż w Battlefieldzie 2. System dowodzenia podobny (bo oczywiście lepszy) do tego ze wspomnianej gry ma powrócić.

Opcja odblokowania nowych zabawek zawsze motywuje i cieszy. Zwłaszcza, jeżeli są one efektywne i efektowne. „Dwójka” oferowała jedną broń dla każdej klasy (taką samą dla wszystkich frakcji) do zdobycia. Natomiast w Bad Company 2 po bardzo krótkim czasie odblokowałem cały sprzęt. Więcej broni i gadżetów nie zaszkodzi.

Właśnie to złoży się na wspomnianą immersję - konflikt, w który będę mógł uwierzyć! Po prostu Battlefield 2 wzbogacony i przystosowany do dzisiejszych czasów – taka gra mi się marzy.

komentarzy: 1Poniedziałek, 07 lutego 2011, 16:31

Moi znajomi

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 3395 dni

Moich wejść na gram.pl: 880 (#3554)

Napisanych postów i komentarzy: 23 (#1897)

Napisanych recenzji: 0

Wpisów na blogu: 4 (#228)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 288 (#1781)

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl