avatar

Rick Użytkownik gram.pl (Moderator) ja.gram.pl/Rick

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

Opowiadanie transmedialne, czyli jak trzepać kasę w dzisiejszym świecie

opowiadanie transmedialne, media, zysk, marka

        Jakoś nigdy nie potrafiłem utrzymać ciągłości w dodawaniu wpisów na Gramsajcie, ale ostatnio poczułem, że chciałbym się podzielić tematem, który niezwykle mnie fascynuje, a którego istnienie jest widoczne niemal wszędzie. Zwłaszcza w branży. Będzie trochę naukowego bełkotu, ale jeśli istnieje szansa, że kogoś to zainteresuje to chyba warto zamieścić taki wpis. Chodzi głównie o samo pojęcie „produktu transmedialnego” lub szerzej - „opowiadania transmedialnego”.

 

O co chodzi? W uproszczeniu, są to historie udostępniane odbiorcy na rożnych platformach medialnych z zastrzeżeniem, że każde z mediów ma swój oddzielny wkład w zrozumienie przedstawianego przez nas świata. Bardzo dobrym przykładem opowiadania transmedialnego jest to, co się stało z i wokół filmu Blair Witch Project. Pamiętacie, prawda? Produkcja miała budżet raptem 22 tys. dolarów, a zysk wyniósł jakieś 240 mln dolarów. Stało się tak, ponieważ nie można myśleć o Blair Witch Project jako o filmie i tylko o filmie.

 

Wszystko zaczęło się od uruchomienia strony internetowej z przedstawieniem legendy o wiedźmie z Blair. Nie będę jej tu przytaczał, jedyne co trzeba powiedzieć to to, że okrutne morderstwa przypisywane wiedźmie naprawdę miały miejsce. W 1994 roku do Burkittsville (obecne Blair) przyjechała trójka studentów. Rozmawiają oni z mieszkańcami miasteczka, po czym wyruszają do lasu, tam ich ślad się urywa, a cała trójka zostaje uznana za zaginionych. Śledztwo zostaje umorzone z powodu braku jakichkolwiek postępów w sprawie. Rok później studenci antropologii nieopodal starej chatki w lesie w Burkittsville znajdują worek z kamerami i taśmami filmowymi. Szeryf potwierdza, że to sprzęt należący do zaginionych studentów. Materiał filmowy zostaje jednak uznany za sfabrykowany, śledztwo umorzone, a dowody zostają zwrócone rodzinom zaginionych. Rodziny te, niezadowolone z przeprowadzonego śledztwa proszą wytwórnię Hexan o pomoc w zrekonstruowaniu wydarzeń. Historia w miarę spójna, prawda? Czyli mamy legendę o wiedźmie i niewyjaśnione morderstwa, rzekome zaginięcie ludzi próbujących ją zbadać oraz w miarę przekonującą historię o tym, że ich los został nagrany przez nich na taśmach filmowych. Wiedząc to, obejrzyjcie teraz ten film. Jeden z twórców filmu, Ed Sanchez tak później mówił: To czego nauczyliśmy się na przykłądzie Blair Witch, to fakt, że jeśli dasz ludziom wystarczająco dużo materiałów do poszukiwań to zaczną szukać. Nie wszyscy, ale niektórzy na pewno. Ci, którzy to zrobią i wykorzystają do tego cały świat, będą na zawsze twoimi fanami, dadzą ci energię, której nie można kupić przez reklamę. (…) To ta siec informacji znajdująca się w zasięgu ręki, podtrzymuje zainteresowanie ludzi i sprawia, że ciągle chcą pracować. Jeśli ludzie muszą nad czymś pracować, poświęcą na to więcej czasu i przypisują temu większą wartość emocjonalną.


Jednak za idealny produkt transmedialny uchodzi seria Matrix. Oglądając same filmy, nie ma szans, żeby zrozumieć całą fabułę. Jest to po prostu niemożliwe. Bracia Wachowscy (wtedy jeszcze bracia) chcieli stworzyć opowiadanie o niespotykanej wcześniej skali. Dlatego brali czynny udział w pisaniu scenariusza m.in. do Animatrix czy do Enter the Matrix. Oglądając (lub grając) wszystkie te produkcje w odpowiedniej kolejności jesteśmy w stanie pojąć wątki, które dopiero wtedy nabierają sensu.

 

Pojęciem nierozerwalnie związanych z opowiadaniem transmedialnym jest pojęcie kultury uczestnictwa. Wiąże się ona z wykorzystywaniem powstałej marki na różne sposoby. M.in. poprzez nawiązania, fanowskie opowiadania, parodie. Przykład? Gwiezdne Wojny, Władca Pierścieni, Harry Potter. Pytacie co to daje producentom? Co im daje to, że jakiś Janek Kowalski po lekcjach napisze opowiadanie oparte na świecie Władcy Pierścieni i zamieści je na stronie? Z pozoru nic. Ale tak naprawdę, wszelkie takie działania zapewniają ciągłość marki, wydłużają jej żywotność. Powrót Jedi miał premierę w 1983 r., a Mroczne Widmo w 1999 r. 16 lat – tyle minęło od premiery ostatniej części oryginalnej trylogii do pierwszej części nowej trylogii. I co tu zrobić, żeby ludzie o tym nie zapomnieli? W międzyczasie trzeba wydawać gadżety, muzykę, komiksy, książki, słowem wszystko, co utrzyma markę w świadomości jej odbiorców.

 

Co daje nam stworzenie opowiadania transmedialnego? Po pierwsze zakorzenia markę w umysłach odbiorów. Stają się lojalni, co w obecnych czasach jest bardzo ważne. Po drugie generuje potężne zyski. Filmy, książki, gry, muzyka, gadżety – jakiś procent ze sprzedaży tych, chciałoby się powiedzieć, „śmieci” trafia do twojej kieszeni. Po trzecie – marka staje się nieśmiertelna. Dobrze zbudowany produkt transmedialny zapewnia marce nieśmiertelność, bo zaczyna ona żyć własnym życiem.

 

Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że męczy mnie czytanie komentarzy, pt. „kolejny chłam z serii Assassins Creed”, „ta seria powinna już się skończyć”, „kolejna gra ze świata Tolkiena? Dość”. Możecie mówić co chcecie, ale twórcy tychże serii czy pojedynczych gier doskonale wiedzą co robią. Bo nawet jeśli coś ostatecznie okaże się klapą, zagra w to określona liczba osób. 30 % uzna grę za całkiem niezłą. Może nawet poleci ją znajomym. Znajomi tez zagrają i w sumie uznają to za niezłą odskocznię od stresu. A marka się nakręca... a kasa leci... ;)

 

Zresztą, to samo CDPRed próbuje zrobić z naszym Wiedźminem. Mamy książki, to racja. Później pojawiły się gry. Fanarty już mamy, gadżety też, (o serialu nie wspomnę), komiksy, kalendarze i sesje zdjęciowe w playboyu. Kolejne wiadomości o Wiedźminie: Grze przygodowej i o wersji na komórki to nie „dojenie krowy”, tylko przedłużanie świadomości marki, która generuje zyski oraz lojalność i zadowolenie odbiorców.

 

 

komentarzy: 6Wtorek, 23 września 2014, 20:43

« starsze wpisy

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Montażysta freelancer z kilkuletnim stażem z dziennikarstwa/montażu/teorii mediów. ;) Z wykształcenia dziennikarz i medioznawca. ;)

Moje tagi:grafika, gry pc, manga i anime, montaż filmów

Urodziny:za 302 dni (12 września 1990)

Moje motto:Pochwała cieszy, krytyka wzmacnia

Obecny stan:

Posiadany sprzęt:PC

Ostatnie odwiedziny

Namiary na mnie

e-mail: rick(at)moderator.gram.pl, GW2 IGN Blacktide: Rick Pl, Steam: radek.rick

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl