avatar

KPW Użytkownik gram.pl (Obywatel) ja.gram.pl/KPW

Własny tekst

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

Stalker: Czyste Niebo

test, recenzja, gra, stalker, stalker czyste niebo

To trudna gra, tylko dla wprawionych graczy. Są strzelaniny a przemierzając ciekawą zonę, zwracamy większą uwagę na nią niż na głównego bohatera gry. Jest to co w jedynce – świetny klimat i bugi.

Jest to prequel Cienia Czarnobyla. Wcielamy się w stalkera Szramę, który jako jedyny cudem przeżył ogromną emisję w okolicach Czarnobyla, gdzie toczy się akcja gry. Naszym zadaniem jest znalezienie innego stalkera, Kła. Pomimo wszystko, nie wiele obchodziły mnie losy kierowanej postaci. Bo główną bohaterką jest zona, miejsce opanowane przez kilka walczących ze sobą frakcji. Miejsce pełne mutantów i ludzi, którzy ciągle walczą o przetrwanie. Miejsce pełne napromieniowanych miejsc i dziwnych artefaktów.

2

Czyste Niebo

Początkowo trafiam do tajnej bazy jednej z frakcji – Czystego Nieba. Ponieważ są tu głównie naukowcy badający zonę, przydaje im się moja pomoc na bagnach. Razem z innymi za dnia przemierzam moczary. Czasami rzucam przed siebie śrubkę aby sprawdzić czy w danym miejscu nie ma anomalii i można bezpiecznie przejść. Ze strzelbą w dłoni zabijam kilka zmutowanych dzików, aby po kilku minutach strzelać do bandytów.

Strzelaniny są naprawdę trudne. Zarówno ja, jak i inne postacie, chowamy się za wszelkimi osłonami, aby co jakiś czas wychylić się i przymierzyć z broni. Wrogowie celnie strzelają, więc czasami obrywam. Sam nie dałbym rady, na szczęście są dość rozgarnięci towarzysze, z którymi wymiana ognia jest nieco prostsza. Po zwycięstwie używam bandaży, aby zatamować krwawienie oraz zjadam konserwę aby odnowić nieco zdrowia. Apteczki są drogie więc zostawiam je tylko na większe obrażenia.

Moim zadaniem jest odbicie jakiegoś budynku na bagnach. Wraz z kilkoma towarzyszami przebiegam na miejsce i pierwsze co robię to szukam schronienia. Niestety wybuchowe beczki nie były najlepszym pomysłem więc trzeba było wczytać grę i spróbować od nowa. Tym razem to ja wykorzystałem te beczki, dzięki czemu zaoszczędziłem cenną amunicję i wysadziłem dwóch przeciwników. Ostatni trzej byli kwestią czasu.

2

W budynku znalazłem karabin i nieco amunicji do niego, niestety było jej tak dużo, że wystarczyło na oddanie tylko kilku strzałów. Wyzwoliłem jeszcze kilka miejsc z rąk bandytów i wróciłem do bazy wykonując zadanie. W nagrodę dostałem trochę rubli, które poszły na amunicję do strzelby i bandaże.

Przyda się latarka

W nocy ponownie wyszedłem na bagna. Dostałem informację, że fabrykę atakują bandyci. Trzeba pomóc w obronie. Ponieważ w nocy jest bardzo ciemno, włączyłem latarkę która ledwo oświetlała to, co jest przede mną. W oddali widzę coś, co przypomina elektryczne wybuchy. Tak, to anomalie. Dookoła słyszę albo wycie wilka albo innego zwierza. Klimat jest genialny. Jak się okazuje jednak, nigdzie nic takiego nie ma.

Niedaleko fabryki słychać było strzały, oraz widać wymianę ognia. Kucając przy płocie obserwowałem okolicę aby widzieć po strzałach z broni, gdzie ukrywają się wrogowie. Strzelanina potrwała może z dwie minuty, podczas tego czasu jeden z bandytów wtargnął do bazy i wlazł w ognistą anomalię. Widok był bezcenny.

Później poznaję inne frakcje, jak wojsko czy stalkerów. Do każdej grupy można się przyłączyć i podbijać wraz z nimi kolejne to tereny. Z każdym da się też porozmawiać, niektórzy mogą zlecić zadania. Zdarza się, że trzeba np. znaleźć dziennik innego stalkera, znaleźć daną postać lub jakiś przedmiot… Tak, tak, szukania jest dużo. Na szczęście nie odczuwamy tego podczas rozgrywki, po prostu idziemy tam gdzie nam każą. I to wciąga bo każda misja jest na jakiś sposób inna niż poprzednia. Dzieje się w innym miejscu, choć czasami docieranie z jednej lokacji na drugą jest nieco denerwujące, głównie ze względu na to, że mutanty spotykamy dość rzadko na początkowych etapach gry. Dalej jest już nieco lepiej. Zona jednak jest tak ciekawa, że nawet bez misji możnaby ją zwiedzać godzinami.

2

Trudno być bogatym

Obok nocy (jak pisałem, jest bardzo ciemno a nie da się jej przeczekać) zmartwieniem jest kasa. Rubli nie dostajemy nigdy dużo, a samo ulepszanie broni i naprawianie pancerza kosztuje sporo. Trzeba jeszcze się zaopatrzyć w amunicję oraz apteczki czy bandaże, co jakiś czas też w coś, co zmniejszy napromieniowanie bohatera. Nie wypada także cały czas chodzić z pierwszą strzelbą, nadającą się praktycznie tylko na zmutowane dziki, ze względu na króciutki zasięg. A lepszą broń dostajemy dopiero po potyczkach z wojskiem albo jeszcze dalej. Jak widać – jest tu widoczny Czarnobyl, gdzie każdy walczy o przeżycie, co nie zawsze się udaje.

Inaczej walczy się z ludźmi, a inaczej z mutantami. Strzelaniny z tymi pierwszymi są nieco wolniejsze, bardziej taktyczne. Chowam się za jakąś beczką i co chwilkę wstaję, aby przymierzyć i oddać parę celnych strzałów. Jeżeli ruszam się gdzie indziej to do innej osłony, bo wrogowie celnie strzelają. A oni też się kryją, rzucają granaty, choć średnio padają na ziemię. Wystarczy przyjąć kilka kulek na klatę, aby zginąć. Potyczki z potworami są troszeczkę łatwiejsze. Często da się tylko biegać dookoła i wywalać ołów w monstrum, aby te padło. Z tego powodu jest dość chaotycznie, choć wiele osób uważa, że to pojedynki z potworami są trudniejsze.

Podsumowanie

Niektórzy twierdzą, że grafika jest przepiękna. Moim zdaniem jest ładna, ale bez przesady. Ładniejszy jest CoD 4 który ma sporo mniejsze wymagania sprzętowe i działa od S.T.A.L.K.E.R.-a dużo płynniej. Pomimo tego to niezła gra, dość wciągająca i trudna, dająca satysfakcję przejścia misji, zabicia potwora lub wyjścia cało ze strzelaniny. Całe AI jest dobre, wydaje się jakby wszyscy stalkerzy żyli swoim własnym życiem choć szkoda, że misje poboczne polegają głównie na znalezieniu jakiegoś przedmiotu.

OCENA: 8/10

 

komentarzy: 2Poniedziałek, 21 czerwca 2010, 20:26

Wiedźmin 2 sprzeda się lepiej niż... wywiad z twórcami gry!

Serwis GamersZone (który znajdziecie na www.news.x-gamer.pl a wraz z nim takze kilka innych zon poświęconych podobnej tematyce) przeprowadził wywiad z twórcami nadchodzącej gry Wiedźmin 2: Zabójcy Królów.

X-G: Czy jest już przewidziana wstępna data premiery?

CDP: Tak, jest to pierwszy kwartał 2011. Dokładny dzień premiery podamy do publicznej wiadomości jak ustalimy go ze wszystkimi wydawcami. Najważniejsze, jak sądzę, jest to że na początku przyszłego roku skończymy prace nad grą, w związku z czym data premiery (nawet jeśli jeszcze nieprecyzyjnie określona), będzie na pewno w tych okolicach.

więcej znajdziecie tutaj - http://news.x-gamer.pl/index.php/wywiady/477-wiedmin-2-sprzeda-si-lepiej-ni-wywiad-z-tworcami-gry#content

komentarzy: 2Poniedziałek, 31 maja 2010, 21:35

Lara Croft ale nie Tomb Rider

Lara Croft, tomb rider, gra, UbiSoft

0

Niedawno przeczytałem na stronie CD-Action, że nowa gra z serii Tomb Raider nie będzie miała w tytule słów Tomb Rider. Także to, że wydawana będzie ,,cyfrowo”.  Oraz to, że prawdopodobnie rozgrywkę będziemy oglądać z rzutu izometrycznego. Zastanawiam się, czy zagram w to jeżeli tak będzie.

Sama rozgrywka może wyglądać interesująco. Dwójka bohaterów (do Lary dojdzie jakiś Totec z plemienia Majów, masakra) więc będą musieli ze sobą współpracować. O ile naparzanie z pistoletów panny Croft z widoku izometrycznego może przypominać hack’n’slasha, to już rzucanie włóczniami przez Toteca w ścianę, aby pani archeolog mogła się wspiąć w górę wydaje się nijakie. Sterowanie będzie więc w dużej mierze polegało na myszce. Tak, dodajcie tu jeszcze potwory z przyszłości, miecze +5 i system rozwoju postaci.

Panowie, czy to nie za wielka rewolucja? Tomb Raider to Tomb Raider i ma być w widoku TPP aby oglądać z bliska główną bohate… Ładne widoki. :) Ja chcę strzelać jak w poprzednich częściach przy użyciu myszki i skakać za pomocą spacji. Nie chcę za to żadnego pomocnika, sorry ale Totec nie brzmi specjalnie przekonująco nawet jeżeli miałby pomóc przy odkryciu jakieś kolejnej, zaginionej cywilizacji. Lara Croft działała zawsze bardziej w pojedynkę i myślę, że tutaj też powinna sobie z tym poradzić.

Po kiego grzyba nam to? Nadzieja w tym, że gra nie będzie miała w tytule Tomb Raider bo to będzie taka jakby produkcja która żeruje na znanej bohaterce. Po co? Żeby łatwiej się sprzedać? No nie wiem, wydaje mi się że pomimo wszystko odstraszy fanów serii. Nadzieja w tym, że w cieniu powstaje prawdziwy Tomb Rider o którym jeszcze nie wiemy.

 

komentarzy: 3Sobota, 13 marca 2010, 13:33

« starsze wpisy

SCHABOWY




Ankieta

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Piszę do internetowego zinu Gamers Zone. Jak łatwo się domyślić, interesuję się grami. A także komputerami. Do tego dochodzi sport, głównie piłka nożna a w wolnych chwilach lubię słuchać muzyki. Znajdziecie tutaj moje recenzje gier ale także ,,felietony" a kto wie, może i coś innego. Zależy co mnie najdzie :)

Urodziny:za 62 dni (15 lutego 1995)

Obecny stan:

Posiadany sprzęt:PC, Mobile

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4878 dni

Moich wejść na gram.pl: 413 (#3997)

Napisanych postów i komentarzy: 27 (#1893)

Napisanych recenzji: 0

Wpisów na blogu: 15 (#217)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 830 (#1325)

music



 

BLIP


Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 20

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl