avatar

Glos_Rozsadku Użytkownik gram.pl (Obywatel) ja.gram.pl/Glos_Rozsadku

Hotter

  • Odpowiedzi do pytań

    Pytania, odpowiedzi, o nas

    skyline20: Jaki jest sens życia?

    Każdy ma zupełnie inny. Nie istnieje żaden uniwersalny, dlatego też każdy powinien poszukać go sobie sam.

     

    Kim w takim razie jesteście?

    Jesteśmy grupą pasjonatów… bla bla bla. Ile razy słyszeliście ten tekst? Zbyt wiele. Dlatego krótko. Gramy od dawna, interesujemy się szeroko rozumianą branżą. Kochamy kulturę, której oddajemy część swojego życia. Nie podamy ilości osób w ekipie, ale jest nas więcej niż dwóch, ale mniej niż pięciu. Wolimy bronić się naszymi tekstami, niż samą marką bloga czy nickami.

     

    Eskel95: Czemu wysłałeś mi zapa do znajomych jak Cię nie znam xd?

    Jest to typowy chwyt marketingowy. Ciężko na samym początku dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, dlatego też zaproszenie jak najwięcej osób do znajomych, jest jedyną dozwoloną i w miarę nieinwazyjną metodą, aby zachęcić jak najwięcej osób do odwiedzenia bloga. Jeżeli zaakceptowałeś zaproszenie, jest nam niezmiernie miło, jeśli nie, rozumiemy to i mamy nadzieję, że mimo tego będziesz odwiedzał naszego bloga i czytał nasze teksty.

     

    Lubisz placki?

    Większa część naszej ekipy nie lubi placków.

     

    Co lubisz?

    Jest nas kilku, więc ciężko byłoby tu tworzyć listę wszystkich rzeczy które lubimy. Na pewno pasją każdego z nas są gry.

     

    O czym zamierzasz pisać? I ile?

    To jest fundamentalne pytanie. Będziemy pisać przede wszystkim o grach i branży elektronicznej rozrywki, ale nie ograniczamy się tylko do tego. Chcemy pisać o wszystkim tym, gdzie mamy coś ciekawego do dodania, gdzie będziemy mogli odsłonić nowe wątki. Oczywiście zostaniemy tylko i wyłącznie w sferze rozrywki, czyli gry, muzyka, kinematografia, internet. Nie chcemy zanudzać Was polityką, tematyką socjologiczną czy psychologiczną, a przynajmniej nie w czystej postaci. Co do ilości tekstów, to będziemy pisać o tych sprawach, które wydadzą nam się ważne i ciekawe. Nic na siłę. Może okazać się, że w jednym tygodniu pojawi się kilka tekstów, a przez kolejne dwa, ani jeden.

     

    Zdajemy sobie sprawę z faktu, że nazwa bloga może budzić kontrowersje lub dyskomfort. Nie chcemy nikomu wmawiać na siłę swoich racji. Celujemy w dyskusję i wymianę poglądów. Zależy nam na rzucaniu nowego światła na wiele spraw. Nie wszystko wydaje się oczywiste na pierwszy rzut oka.  Nie odkrywamy Ameryki na nowo, ale w dzisiejszym dyskursie branżowych portali daleko do analitycznego podejścia. Nie zniechęcajcie się samą nazwą. Prosimy również o szansę na wykazanie się. Zachęcamy również do zadawania kolejnych pytań pod tym wpisem. Tym razem będziemy już odpowiadali bezpośrednio w komentarzach.

    komentarzy: 17Środa, 16 października 2013, 16:48

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

Dlaczego Watch Dogs, czyli o słabej kondycji Ubisoftu

Watch Dogs, UbiSoft, data premiery, sprzedaż, analiza

Ubisoft przełożył swój największy hit na przyszły rok. Na Watch Dogs gracze z niecierpliwością czekali od roku, czyli od pierwszej zapowiedzi na E3 2012. Gra z miejsca zrobiła ogromną furorę. Wydawcy coraz rzadziej decydują się na zupełnie nowe IP, ale w tym przypadku był to strzał w dziesiątkę. I choć ostatnimi czasy, hype na Watch Dogs nieco zmalał, głównie za sprawą przeciętnych trailerów, to i tak był to murowany hit tego roku. Właśnie, był, bo Ubisoft niemal miesiąc przed premierą ogłosił, że gra ukaże się dopiero na wiosnę przyszłego roku. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie, powodem obsuwy jest: „Bardzo długo zastanawialiśmy się, czy chcemy opóźnić premierę, ale od początku wychodziliśmy z założenia, że jakość gry jest najważniejsza. Gdy zbliżała się data premiery, wszystkie elementy zaczęły się układać w całość, ale w ostatniej fazie produkcji zrozumieliśmy, że musimy dodać do gry ostatnie szlify i dopracować każdy szczegół, aby Watch_Dogs naprawdę zapadło w pamięć jako dzieło wyjątkowe.” Powód i wytłumaczenie jest, ale czy to na pewno jedyna przyczyny przesunięcia daty premiery?

 

WDHipoteza 1: Niegrywalna – 1/10

Pod sam koniec produkcji gry, powinny wyjść wszelkie błędy. To najgorętszy okres poprawiania wszystkich niedoróbek. Czasami zdarza się, że coś zabugowane jest na tyle, że po usunięciu błędu, na jego miejsce pojawia się kilka nowych, przez co w najgorszym przypadku gry nie da się ukończyć. Rzadko, bo rzadko, ale zdarza się, że gry nie da się w ogóle odpalić, albo jest na tyle niegrywalna, że co chwila wyrzuca do systemu operacyjnego. Jeżeli zespół wie w czym leży przyczyna błędu, problemu nie będzie. Gorzej, gdy pomimo wielokrotnych prób znalezienia i wyeliminowania błędów, nadal z grą coś jest nie tak. Doświadczonemu zespołowi nie powinno się to przytrafić, ale przy tak dużej grze jaką jest Watch Dogs, wszystko jest możliwe. Możemy mieć tylko nadzieję, że finalny produkt będzie pozbawiony uniemożliwiających grę bugów.

 

Hipoteza 1.5: Nieporadność z next-genami

Jedynie tygodnie dzielą nas od wejścia w nową, już ósmą generację konsol. Zarówno Sony, Microsoft jak i producenci gier zapewniali nas w licznych wywiadach, że produkcja gier na Xbox One i PlayStation 4, będzie jeszcze prostsza, niż na poprzednich urządzeniach. Czemu im nie wierzyć, w końcu największe szychy branży nie mogą się mylić, prawda? Otóż niekoniecznie. Nikt nigdy głośno nie przyzna, że XBO i PS4 aż tak przyjazne środowisku developerskiemu nie są. A przynajmniej dopóki sami prezesi obu firm od konsol, tego głośno nie powiedzą. Dlatego można zakładać, że przyczyna leży w słabej konwersji na nową generację konsol.

 

Hipoteza 2: Kasa na stół

Pewien pracownik Nvidii, w temacie o GTA V na PC, dodał jeden z ciekawszych wątków. Chodzi o kupowanie przez pewne podmioty daty premier. To całkiem prawdopodobna teoria, że pewne lobby wyłożyło kasę na stół, żeby tylko GTA V zostało wydane najpierw na X360 i PS3. Motywy takiego działania mogą nie być jasne, bo argument, że gra na PC jest tańsza od wersji konsolowych jest wyświechtany. Jest wiele innych, bardziej merytorycznych powodów, dlaczego sprzedaż na konsole byłaby o jakieś 10-15% słabsza, gdyby równocześnie ukazała się wersja PC-towa. Teraz tę sytuację dopasujmy do Watch Dogs. Gra ukaże się na sześciu platformach, w tym dwóch, których jeszcze na rynku nie ma. Nowa gra Ubisoftu, to gorący tytuł, który może bardzo pozytywnie wpłynąć na sprzedaż nowych konsol. Oczywiście zakładając, że gra będzie hitem, na który zresztą wydawca go kreuje. Do wiosny przyszłego roku, sprzedaż XBO i PS4 zostanie już odpowiednio napędzona. Obie konsole mogą trafić od 10 do 20 mln graczy, co daje nam potencjalne osoby, które kupią Watch Dogs. Wiele z tych osób, to obecni posiadacze X360, PS3 i PC. Microsoft i Sony nie mają żadnego interesu, aby gracze kupili grę na stare konsole, lub co gorsza, na PC. Oczywiście to tylko teoria, ale całkiem możliwe, że specjalnie ktoś chciał, żeby wersję na wszystkie platformy pojawiły się w tym samym czasie.

 

UbiHipoteza 3: Silna konkurencja

Batman: Arkham Origins, Assassin's Creed IV: Black Flag, Battlefield 4, Call of Duty: Ghosts, FIFA 14 (NG), Need for Speed Rivals , Forza Motorsport 5, Ryse: Son of Rome, Killzone: Shadow Fall. Nic dziwnego, że Ubisoft mógł poczuć się zagrożony. Prawie wszystkie te gry, sprzedadzą się w wielomilionowych egzemplarzach. Gracze nie będą mieli pieniędzy po zakupie next-genowej konsoli, a przecież trzeba będzie jeszcze zaopatrzyć się w parę gier. Obowiązkowymi pozycjami są FPS-y, bo przecież zawsze można zrelaksować się przy multiku. Assassin’s Creed i Batman mają wielu fanów, którzy nie omieszkają zapoznać się z nowymi przygodami swoich ulubionych serii. Do tego jeszcze gry stricte next-genowe, bo po co kupować PS4, skoro nie chce się zagrać w Killzone’a czy DriveClub. Ubisoft zdaje sobie sprawę, że Watch Dogs-om, może się nie udać, więc trzeba zminimalizować ryzyko porażki. Wiosna jest również gorącym okresem w branży, ale wtedy nie wychodzą BF 4 i nowy CoD, czyli systemsellery. Więc teoretycznie będzie łatwiej.

 

Hipoteza 4: Numer 1

Ta jest najbardziej absurdalna. Ubisoft po prostu boi się konkurencji ze strony GTA V. Chociaż produkcja od Rockstara od dawna jest na rynku, to nie o sprzedaż tu chodzi. Watch Dogs ma być nową jakością w grach, czyli krótko mówiąc, ma zdobywać tytuły najlepszej gry roku. To nieco narcystyczne podejście, ale w tym roku TOP 3 najlepszych gier jest bardzo łatwo wytypować. GTA V, The Last of Us, BioShock: Infinite, a może któraś z wymienionych w poprzednim punkcie produkcji. Watch Dogs, obojętnie jak dobrą grą by nie było, zawsze przegra z nową odsłoną GTA. Zresztą jak każdy inny tytuł.

 

Ubi2
Ubisoft zadowolony będzie, gdy Watch Dogs sprzeda się w nakładzie 6,2 miliona kopii. Szaleństwo, ale nie dla nich. Choć to nowe IP, to gra wyjdzie w końcu na sześciu platformach. Wersja na Wii U przepadnie w przedbiegach, edycje na nowe konsole mają szansę na dobry zbyt, ale to właśnie wersję na obecne konsole i na PC mogą napędzić sprzedaż. Tomb Raider sprzedał się zaledwie w nakładzie 3,5 mln kopii. Zważywszy na to, że to znana marka, a gra była nowym początkiem serii, można mówić o małych sukcesie, gdyby to był rok 2005. Gry w produkcji są o wiele droższe i gra musi się sprzedawać na wszystkich platformach, przynajmniej przez kilka pierwszych tygodni. Każdy zazdrości Rockstarowi bicia rekordów, ale tylko oni, obok Blizzarda mogą sobie pozwolić, na dopieszczenie swoich produkcji. Innych wydawców na to po prostu nie stać i każda słaba sprzedaż, skutkuje porzuceniem wielu nieogłoszonych wcześniej projektów. Przeważnie są to nowe marki. Watch Dogs przepadnie jako seria, jeżeli nie sprzeda się w tych cholernych 6,2 mln kopii. Szkoda, nawet jeżeli nie będzie to gra aż tak dobra, jak wszystkim się wydaje.

Nie udało się nowemu Splinter Celowi i Raymanowi. Ubisoft nie podał konkretnych liczb, ale ogłosili, że sprzedaż obu tytułów była niesatysfakcjonująca. „Liczyliśmy na więcej.” Rynek jest okrutny, nawet dla tak znanych marek. Zresztą obie produkcje były bardzo wysokiej jakości. Gracze jednak wolą oszczędzać pieniądze, na hity które lada dzień będą miały swoje premiery i co oczywiste, na konsole nowej generacji. To właśnie to, miało spowodować niską sprzedaż tytułów od Ubisotu. W kalendarzu wydawniczym na ten rok, Ubisoft wyda jeszcze tylko Rocksmith 2, Assassin's Creed IV: Black Flag, który pojawi się trzy dni wcześniej, i South Park: Kijek Prawdy, tylko na konsole obecnej generacji.

Prognozy co do sprzedaży nowej części przygód assassynów, również nie są zbyt optymistyczne. Ubisoft otwarcie mówi, że gra sprzeda się trochę słabiej niż trzecia odsłona serii. Przez pół roku, ACIII sprzedało się w nakładzie 12,5 mln kopii. Sprzedaż czwórki w analogicznym okresie ma być gorsza o 2,5 mln sztuk. Powód zapewne ten sam, co w przypadku wcześniej omawianych gier.

analizaAnalitycy przewidują, że Ubisoft osiągnie w bieżącym roku fiskalnym przychody na poziomie miliarda euro. Dzięki premierze Watch Dogs i pojawieniu się w pierwszym kwartale przyszłego roku, ścigałki The Crew, firma miała zarobić dodatkowe 560 mln euro. W obecnej sytuacji, francuski gigant nie zanotuje zysku, a stratę. Póki co nie wiemy o ile, ale początek nowej generacji dla Ubisoftu nie maluje się w różowych barwach. Na te analizy, inwestorzy na giełdzie zareagowali bardzo sceptycznie i akcje spółki spadły o aż 23 procent, z 11,25 na 8,50 dolara amerykańskiego.

komentarzy: 0Środa, 16 października 2013, 20:43

« starsze wpisy

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl