avatar

EndlessRain Użytkownik gram.pl (Robotnik) ja.gram.pl/EndlessRain

Myśl na dziś, jutro i pojutrze...

"The dreams in which I'm dying are the best I ever had..."

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

COme back, baby?

Mam już Internet, więc z łaski swojej niebożej i nieuświęcającej raczyłem się znów pojawić. Na ten mój śmieszny "come back" złożył się tylko jeden powód, o którym wspomniałem dwie linijki wyżej. Powiem Wam, że przyzwyczaiłem się już nawet do nieobcowania z Internetem na co dzień i z czasem jakoś przeszła potrzeba siedzenia na forach itp. Z drugiej strony plułem sobie w mordkę, gdy sieć była mi zbawiennie potrzebna, ale zawsze była jakaś alternatywa do znalezienia informacji. A więc - da się bez tego żyć. ;)

 

Jakichś wyjątkowych treści dzisiaj nie będzie, pokrótce napiszę słów parę, co się u mnie z grubsza pozmieniało. Pierwsza decyzja, jaka została przeze mnie podjęta, była razygnacja ze studiów. Nie, nie jestem chory/głupi (no, zapewne trochę głupoty we mnie siedzi)/nienormalny. Po prostu przekalkulowałem sobie parę rzeczy. Mam wykształcenie średnie - czyli żadne. W pierwszej kolejności chcę zdobyć zawód. Studia mogę podjąć w każdej chwili. Poszedłem do dwuletniej szkoły policealnej na informatykę. Na razie wystarczy. Na razie...

 

Sporo książek przeczytałem przez ten czas, oj sporo. Drugi raz przebrnąłem przez Eona: Powrót Lustrzanego Smoka. Nie przepadam za literaturą fantasy, ale ta pozycja jest napisana cholernie dobrze. Wszystko jest zaskakująco spójne, autorka stworzyła niesamowity świat pełen orientalnych smaczków i detali, które piekielnie cieszą. Poza tym sceny pojedynków zostały tak mistrzowsko opisane, że  miałem wrażenie, że ktoś mi macha mieczami przed książką. Do tego dochodzi coś, co ogromnie sobie cenię - sensualizm. Jest jego wiele, aż chce się oblizać karty książki i poczuć wszechobecny smak wanilii i pomarańczy. Ech... Trzeba poszukać drugiej częsci, bo książka (mimo, że liczy prawie 600 stron), kończy się... w połowie akcji (czy to był spoiler? Nie, chyba nie był). Tak czy inaczej polecam gorąco.

 

A teraz nadrabiam "cobenowe zaległości", czyli doczytuję powieści Harlana Cobena, których jeszcze nie miałem okazji przewertować. Ale ten stan się niedługo zmieni i zaliczę resztę pozycji.

 

Jutro wstawię zapowiedzianą bardzo-bardzo-bardzo-dawno-temu historię Lary Croft, którą wygrzebię z katalogu. Muszę tylko zrobić korektę, bo błędów jest sporo. Efekt pisania w notatniku. Literówki są nieodłącznym elementem mojego życia. Czasami mam ich dość. Nie, w zasadzie to kompletnie mam ich dość.

 

Krzysztof się za Wami stęsknił, oj i to bardzo. Mam zaległośći i muszę je czym prędzej nadrobić. Zapewne przez czas mojej nieobecności zalaliście swoje sajty wpisami. Cóż, przynajmniej będę miał zajęcie ;)

komentarzy: 1Czwartek, 02 września 2010, 18:28

Moja Złota Trzynastka

Jak już informowałem, mam kilka gotowych wpisów do wstawienia. Postaram się je sukcesywnie publikować, jeśli będę miał taką możliwość. Po odtańczeniu macareny i lataniu po znajomych udało mi się zdobyć tekst, który mam na komputerze w Brzeźnie. Dzięki temu, mogę go (w końcu) opublikować.

 

Tekst poniżej to moja Złota Trzynastka Gier. Zestawienie postało jakiś czas temu. Mam nadzieję, że nie będziesz zła, droga Suomalainenko, że artykuł poszedł w deseń Twojego ostatniego wpisu. Gry w moim rankingu starałem się przypisać do konkretnych miejsc, co łatwym zadaniem nie było. O ile z pierwszym miejscem nie miałem problemu, to jednak przypisanie innych produkcji do konkretnych miejsc w zestawieniu było jednym wielkim dylematem. No to lecimy.

 

MIEJSCE 13

GUILTY GEAR X2 RELOAD

Nie przepadam za mordobiciami, ale ta gra jest dla mnie szczególna. Bardzo mnie pochłonęła swego czasu i zachwyciła bardzo oryginalnymi postaciami. Grę umila masa combosów oraz oryginalne japońskie (ach...) głosy i teksty. Przeszkadzała mi jednak nienajlepsza konwersja z konsoli.

 

MIEJSCE 12

FLATOUT 2

Rzadko kiedy również sięgam po ścigałki. Próbowałem wielu - od NFS-ów po różne odsłony TOCA Race Driver. I nic mnie nie pochłonęło tak bardzo jak FlatOut 2. Naprawdę, bardzo miła ścigałka z masą rozwałki na drodze, zabawnymi i wciągającymi Ragdoll Games oraz przyjemnym modelem jazdy i zniszczeń.

 

MIEJSCE 11

SPORE

Niezywkle innowacyjna gra, dzięki której miałem masę wyśmienitej zabawy. Możliwości kreatora stworów są tak ogromne, że w pełni zaspokoiły moje zapotrzebowanie na stworzenie własnej, unikalnej bestii. Poszczególne etapy rozwoju stwora są ciekawe i wciągające, a sama gra wciągnęła mnie na tyle, bym mógł z czystym sumieniem umieścić ją w moim rankingu.

 

MIEJSCE 10

RESIDENT EVIL 3 - NEMESIS

Nie wiem, ta część jakoś najbardziej przypadła mi do gustu z pierwszej trójki (w czwórkę i piątkę nie grałem - przyznaję się bez bicia). RE3 przeszedłem dokładnie 6 razy. Choć rozgrywka jest moim zdaniem skandalicznie krótka, to jednak nowe stroje oraz wiele stopni trudności sprawiają, że z chęcią uruchamiałem tę grę ponownie.

 

MIEJSCE 9

DINO CRISIS 2 & PARASITE EVE 2

Nie chciałem się rozdrabniać i wrzuciłem dwie pozycje na jedno miejsce. DIno Crisis 2 mimo, że tworzone z zamysłem jako survival horror, nie przerażało wcale. Jednakże frajda, jaką miałem grając była naprawdę ogromna. Parasite Eve 2 zachwyciło mnie prostymi, ale przemyślanymi rozwiązaniami, które bardzo przypadł mi do gustu. Nie mogę nie wspomnieć o klimacie, który wbijał mnie w fotel.

 

MIEJSCE 8

PENUMBRA PRZEBUDZENIE & CZARNA PLAGA

Marzyła mi się gra, w której szufladę otworzę poprzez przesunięcie myszki w odpowiednim kierunku. I jak tylko zobaczyłem w akcji Penumbrę, z miejsca zaryzykowałem pokochać tę grę. I opłacało się, bowiem pozycja ta ma niesamowity, gęsty klimat, świetną fizykę i miodny gameplay. Dwie pierwsze części mnie zachwyciły. Requiem, ostatnia część, bardzo mnie rozczarowała, dlatego wypadła z mojego rankingu.

 

MIEJSCE 7

BEYOND GOOD&EVIL

Gra niezywkła i jak dla mnie niepowtarzalna. Mało która produkcja wywołuje u mnie tak wiele emocji - od radości po niepokój i smutek. Nietuzinkowe postacie, humor, innowacyjny pomysł - niemal wszystko w tej grze mnie urzekło. Ta pozycja to przykład, że nie trzeba hektolitrów krwi, żeby wciągnąć gracza bez reszty.

 

MIEJSCE 6

SYBERIA & TAJNE AKTA: TUNGUSKA & PARADISE

Syberia - gra legenda. Sokalowi udało się stworzyć niesamowity świat kipiący od klimatu i sugestywności. Fabuła piekielnie wciąga, a bajkowa atmosfera nie pozwala odejść od monitora. Co do Tajnych Akt - przede wszystkim urzekła mnie opowieść oraz zbalansowany stopień trudności zagadek. Nina Kalenkowa jest bardzo charakterystyczną postacią, która wryła mi się w pamięć. Natomiast Paradise to kolejne dzieło mistrza Sokala. Cóż, nie chcę się powtarzać, ale... fabuła, fabuła i jeszcze raz fabuła. Na grafikę mało kiedy zwracam uwagę, ale jak dla mnie to Paradise ma niesamowitą oprawę graficzną.

 

MIEJSCE 5

WIEDŹMIN

Tutaj nie odzywa się patriotyczny duch. Ta gra jest po prostu niesamowita, piekielnie wciągająca i ma miodny klimat. Pomijam tu moje kręcenie nosem na system walki, który mi nie podpasował, jednak przywykłem do niego z biegiem czasu. Tutaj pierwsze skrzypce gra opowieść, klimatyczna muzyka, soczyste dialogi, ciekawe rozwiązania (poza systemem walki) i barwne postacie. Jedna z lepszych gier RPG, w jakie miałem przyjemność grać.

 

MIEJSCE 4

SPACE RANGERS 2: REBELIA

Do gier, których akcja toczy się w przestrzeni kosmicznej podchodzę z wielkim dystansem. Nie z mniejszym podeszłem do SR2. Jak się okazało, ta gra jest niesamowita, piekielnie grywalna i ma cała masę rozwiązań, które cięzko mi jest w jakiś sposób skrytykować czy też poddać moim wątpliwościom. Fenomenalna hybryda RPG, strategii, handlówki, przygodówki i Bóg jeden wie czego jeszcze. Jak dla mnie mistrzowski miszmasz.

 

MIEJSCE 3

FALLOUT & FALLOUT 2

Kolejne w zestawieniu gry-legendy. Dwie pierwsze części Fallouta są magiczne. Postapokaliptyczne universum gry urzeka swą... skromnością i daje do myślenia. Przepyszna fabuła obu części, masa zadań poboczch, czarny humor - to wszystko sprawia, że produkcje te, mimo upływu lat, są w mojej opinii na swój sposób niepowtarzalne i próżno mi szukać w nowszych grach "tego czegoś", co posiadają pierwsze części. "Tego czegoś" nie znalazłem nawet w trzeciej odsłonie cyklu.

 

MIEJSCE 2

Heroes of Might&Magic III & Heroes of Might&Magic V: Dzikie Hordy

Tak, masę godzin spędziłem nad obiema częściami. W trójkę zagrywałem się do upadłego, gra maksymalnie klasyczna i do dzisiaj wciąga jak diabli. Jednak jeśli miałbym wybierać, bez wahania powiem, że piątka jest w moim mniemaniu o niebo lepsza. Tak, ideał można poprawić. Wszystko co najlepsze z trzeciej odsłony serii oblano przepysznym sosem, usprawniono niemal wszystkie elementy, które  pozornie wydawały się doskonałe. Wisienką na torcie okazał się dodatek Dzikie Hordy , a wraz z nim nowe miasto - Twierdza, które jest moim ulubionym.

 

MIEJSCE 1

FINAL FANTASY VII & VIII & IX

Tak, dokładnie tak. Najlepsze, najpiękniejsze, najbardziej porywające gry, jakie kiedykolwiek powstały. Na pierwszym miejscu aż trzy części. Te, które urzekły mnie każdym, dosłownie każdym aspetem i elementem świata gry. Potwornie wciągające historie, piekielnie charakterystyczni bohaterowie, ogrom magii, kombinacji, ukrytych smaczków, Summony - to bawi mnie po dzień dzisiejszy. Jednak która z tych trzech części jest dla mnie naj? Nie waham się z odpowiedzią - Final Fantasy VIII. O ile fabuła siódemki wjechała mi na psychikę, historia opowiedziana w ósemce chwyciła za moje serce. I za każdym razem jak ją poznaję, coś mnie zaskakuję i dochodzę do kolejnych wniosków. To najlepsze gry, w które wsiąkam bez reszty. Kiedy FFVIII przeszedłem szesnasty raz, przestałem już liczyć. Piękno, piękno i jeszcze raz piękno.

 

Tyle, jeśli chodzi o samo zestawienie. Naturalnie, listę można wydłużyć, ale... to zbędne. Jasne, w rankingu nie pojawiły się też gry, któe pozornie powinny się tu znaleźć np. Gothic, Prince of Persia: Piaski Czasu czy też Kroniki Riddicka: Ucieczka z Butcher Bay. Jednak wszystkie trzynaście pozycji ma dla mnie ogromne znaczenie i wiążą się z nimi przyjemne wspomnienia.

 

 

komentarzy: 11Czwartek, 15 lipca 2010, 12:27

MIało być, ale nie ma...

Wybaczcie moją pozorną niesłowność, ale trochę spraw mi się pokomplikowało, tych rodzinnych i tych mniej. Niestety, ale cóż, mam nadzieję, że wszystko wróci do normy. Mam kilka tekstów gotowych do wstawienia, ale w Brzeźnie, a tam nie ma Internetu. A ja znów jestem przelotem u matki. Nie będę pisał kiedy pojawi się na tym sajcie coś treściwego, bo nie chcę Was okłamywać - bo nie wiem. Pozostaje mi żywić nadzieję, że to, co się zawaliło uda mi się jakoś odbudować.

 

Pozdrawiam Was mroźnie w te upalne dni. Jestem wykończony.

komentarzy: 3Wtorek, 13 lipca 2010, 20:32

Ja tylko przelotem...

Trochę zanidbałem Wasze gramsajty, ale obiecuję nadrobić zaległości we wpisach oraz w czytaniu Waszych notek. W Brzeźnie nie mam Internetu obecnie, co się zmieni od lipca. Wtedy na pierwszy ogień pójdzie historia Lary Croft, czyli artykuł o tym, gdzie podróżowała Lara, czego szukała i z czym musiała się zmierzyć.

 

Także bywajcie do początku lipca i mam nadzieję, że przyniosę wiele dobrych wieści ;) Może wszystko zacznie się układać po mojej myśli ;)

 

Dorzucam piosenkę, przy której zawsze mi się morda cieszy, hehe.

 

 

Ps. Wybaczcie za ewentualne błędy, ale notka była pisana w naprawdę ekspresowym tempie.

komentarzy: 4Sobota, 26 czerwca 2010, 12:39

« starsze wpisy

Hotter

Nie znaleziono wpisów

Aktualnie słucham


Blip


Ankieta

Jakim Pokemonem jesteś? ;)

  • Pikachu - jestem słodziutki/słodziutka, ale jak przyjdzie co do czego to zdzielę po ryju prądem/ogonem
    100%1 głos
  • Bulbasaur - mam parszywą gębę i potrafię strzelić komuś z liścia, jak trzeba
    0 głosów
  • Snorlax - pożeram wszystko, co zjadliwe i przesypiam 3/4 swojego życia
    0 głosów
  • Psyduck - jestem przygłupi/przygłupia i zamulony/zamulona, jednak posiadam moce PSI!!!
    0 głosów
  • Jigglypuff - jestem słodki/słodka, a jak śpiewam to wszyscy usypiają, Albo po prostu wychodzą.
    0 głosów

Suma oddanych głosów: 1 

« poprzednia ankieta

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Fałszywy poeta, romantyk, wiele razy kopnięty w zad (nie chodzi tylko o uczucia), ale każde doświadczenie, szczególnie to nieprzyjemne buduje. Jeśli cokolwiek nie podoba Wam się na moim gramsajcie - dajcie znać. W miarę możliwości postaram się to zmienić.

Moje tagi:final fantasy, gry, miłość, poezja, zabawa

Urodziny:za 248 dni (8 maja 1991)

Moje motto:Czas nie stoi w miejscu, nieważne jak kurczowo go trzymasz, on i tak ci ucieknie...

Obecny stan:Szukam pracy

Posiadany sprzęt:PC

Namiary na mnie

GG: 5347361, e-mail: questzin(at)gmail.com

Zainteresowania

+ Japonia

+ j-rock

+ gry komupterowe

+ książki - thrillery, sensacja, kryminał; klasyka - "Faraon", "Kordian", "W Szwajcarii", "Król Edyp"

+ Poezja - Krzysztof Kamil Baczyński, Ludwik Filip Czech

+ muzyka (śpiew, gra na djembe, flet prosty)

+ teatr, recytacja

+ Visual Kei

+ dziennikarstwo, pisarstwo

 

 

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 20

Ostatnie odwiedziny

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 207 dni

Moich wejść na gram.pl: 823 (#2617)

Napisanych postów i komentarzy: 22 (#1694)

Napisanych recenzji: 0

Wpisów na blogu: 66 (#150)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 1 539 (#711)

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl