avatar

DrakeBurn Użytkownik gram.pl (Brygadzista) ja.gram.pl/DrakeBurn

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

Ostatnie odwiedziny

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

[Zakończenie] O czym był GS i dlaczego?

Witam, to taki kończący wpis...

Po 5,5 roku postanowiłem zakończyć mój GS.

Na moim GS utworzyłem przez ten czas około 200 wpisów, z czego około 150 zamieściłem w poszczególnych seriach.

Postanowiłem wyróżnić 10 wpisów i zamieścić je w "Hall of Fame".

Obrazują one drogę, którą przebył mój GramSajt.

Dzieląc się z Wami moimi zainteresowaniami, doskonaliłem swój styl pisania i cieszyłem się, że mogłem być częścią tej społeczności.

Po latach uznałem, że należy zakończyć pewien etap, by móc skupić się na rzeczach nowych.

Życzę Wam Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku 2018.

Także dziękuję za czytanie mojego GramSajta.

komentarzy: 0Niedziela, 31 grudnia 2017, 21:00

[Rocznica] [2016-2017] Koniec GS

koniec, gs, podróż, RocznikoDrejki, DrakeBurn

2

Przez długi czas na moim GS nie było żadnych nowych materiałów, a ostatnie "grudniowe wpisy" dodałem z wielkim opóźnieniem. Tak jak pisałem w podsumowaniu poprzedniego roku, nie miałem planów na rok 2017. Powodem tego była decyzja o tym, by zakończyć mój GS.

Ten jubileuszowy wpis pojawia się pół roku później, jednak jest dla mnie ważny, bo wraz z kończącym się rokiem kończy się podróż jaką był dla mnie ten GramSajt. Podróż ta trwała 5,5 roku.

[2012]

To właśnie w tym roku stworzyłem swój GramSajt. Chciałem moim zamiłowaniem do gier. Rozpocząłem od różnych serii wpisów: Przemyśleń, Newsów, Recenzji, Opisów Kolekcjonerek oraz Informacji o ważnych dla mnie wydarzeniach. Wraz z końcem roku dołączyły do nich Hity i Shity, Na jakie gry warto czekać oraz Podsumowanie GS.

Przez 0,5 roku pojawiło się 50 wpisów, 900 wyświetleń, a jeden z moich wpisów został wyróżniony na stronie głównej gram.pl

[2013]

W tym roku postanowiłem dopracować formę wpisów nadając im odpowiedni kształt i dodając do nich odpowiednie grafiki.

To właśnie w tym roku zakończyłem serię Przemyślem wpisem o Piractwie. Na jego podstawie stworzyłem nową serię, o tematyce psychologicznej. Przeprowadziłem w tym roku akcję Tydzień z Kolekcjonerem.

Powstały również dwie nowe serie: jedna łączyła informacje, newsy i polecane wpisy z innych GramSajtów, a druga rozpoczęła rocznicowe wpisy.

Po 1,5 roku było już 111 wpisów, 2300 wyświetleń.

Mój GS otrzymał od użytkowników tytuł "GramSajt Maja" (2013).

Wpisy pokazywane były na stronie głównej gram.pl, a moja recenzja gry Bioshock Infinte od kilku miesięcy trzymała tytuł recenzji tygodnia w nowej wersji sklepu gram.pl.

[2014]

Ten rok rozpocząłem od wpisu o edycji kolekcjonerskiej gry Wolfenstein: TNO oraz recenzji gry Sniper Art of Victory. Wpisy te zakończyły swoje serie i trafiły później do Hall of Fame. 

Poza nimi pojawiły się już tylko coroczne/grudniowe wpisy, a samo podsumowanie pojawiło się dopiero w lutym 2015. Było to spowodowane moim lenistwem i wypaleniem twórczym. Chciałem zamiast na ilości, skupić się na jakości wpisów.

Po 2,5 roku było 2500 wyświetleń.

[2015]

W tym roku, w mojej głowie, zrodził się pomysł na serię [Rehash], której celem było skonfrontowanie moich kilkuletnich wpisów z Przemyśleń z moimi obecnymi poglądami na dane tematy.

Ta seria przywróciła mi motywację do pisania. Czytając stare wpisy często odczuwałem wstyd, ale byłem szczęśliwy tworząc kontrast w nowych tekstach. Pojawiło się 9 wpisów z nowej serii oraz 3 coroczne/grudniowe.

Jeden z wpisów znalazł się na stronie głównej gram.pl, niedługo przed zmianami w jej layoucie.

GS dwa razy miał okazję gościć w pierwszej 5-ce najpopularniejszych GS tygodnia.

Po 3,5 roku było 3000 wyświetleń.

GS przeszedł wstępne zmiany polegające na usunięciu treści nieatrakcyjnych dla nowego czytelnika.

[2016]

Ten rok rozpocząłem od wpisu rocznicowego, w którym opisywałem mojej podróży, jaką przez te wszystkie lata było tworzenie mojego GS.

Postanowiłem zrobić coś nowego i stworzyłem serię, w której przedstawiałem swoją opinię na temat gier i konferencji [E3 2016].

W tym roku dokończyłem również serię [Rehash].

Po 4,5 roku było 3250 wyświetleń.

W tym roku utworzyłem również coroczne/grudniowe wpisy...

[2017]

...utworzyłem, bo wkrótce po tym straciłem chęci do ich napisania. Wiedziałem, że zbliża się koniec mojego GS.

W końcu jednak postanowiłem wypełnić i opublikować 2 z nich. Ostatni, czyli "Na jakie gry warto czekać" uznałem za zbędny, choć w kolejnych miesiącach pojawiło się jeszcze wiele gier.

Wpis jubileuszowy postanowiłem opóźnić i napisać go z perspektywy końca roku, jak również mojego GramSajta.

To co opisałem powyżej, to właśnie moja podróż, którą planuje zakończyć jutrzejszym, dużo krótszym, wpisem.

Serdecznie zapraszam do jego przeczytania.

komentarzy: 0Sobota, 30 grudnia 2017, 19:20

[Podsumowanie GS] 2016

podsumowanie, gramsajt, gs, 2016, DrakeBurn

Czas podsumować ponad cztery lata na moim GramSajcie. Rok 2016 znów nie był przepełniony wpisami, ale z tych, które się pojawiły jestem zdecydowanie dumny. Przypomnę zatem co wydarzyło się w roku 2016.

  1. GramSajt przeszedł przebudowę. Spis Wpisów został uszczuplony o treści nieaktualne i nieciekawe dla nowych czytelników, a sam GS zyskał nowy layout.
  2. Pojawiła się nowa seria "Opinia Drejka" dotycząca gier i konferencji z [E3 2016] - łącznie 7 wpisów.
  3. Pojawiły się 4 kolejne wpisy kończące serię [Rehash] odwołującą się po latach do moich wpisów z "Przemyśleń".
  4. Liczba wyświetleń w tym roku wyniosła 250, co razem daje 3250 wyświetleń GS.

Jakie są plany na rok 2017?

Tym razem nie mam żadnych planów.

Pozostaje mi tylko podziękować wam wszystkim, za ten rok.

Życzę Wam Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku 2017.

komentarzy: 0Piątek, 30 grudnia 2016, 22:59

[HITY i SZITY] 2016

Hity, Szity, 2016, Gry, DrakeBurn

Rok 2016 był dla graczy rokiem spokojnym, ale zdecydowanie pojawiło się kilka wyjątkowych produkcji. Niektóre zaskoczyły nas pozytywnie, a inne negatywnie.

Hity

1. Battlefield 1

0

Studio DICE podjęło ryzyko opierając nowego Battlefielda o realia I wojny światowej. Mimo średniej ilości zawartości, podczas premiery gry, trzeba przyznać, że to co zostało w niej zawarte zdało egzamin. Kampania, choć krótka, przepełniona została emocjami i przedstawia zło jakie niesie ze sobą wojna. W multiplayerze doświadczymy jednak znanych radosnych momentów, bo tam materiał źródłowy został odpowiednio przekształcony na potrzeby szybkiej rozgrywki, która po wielu latach odzyskała "świeżość".

2. Overwatch

0

Blizzard kolejny raz odnosi sukces pokazując mistrzowski marketing. Sieciowy, drużynowy FPS posiada charakterystyczną oprawę graficzną, oraz wielu wyrazistych bohaterów o wyjątkowych umiejętnościach. Całości dopełniają, opublikowane, krótkie animacje zdradzające nam przeszłość bohaterów i świata gry. To wszystko przykuło uwagę wielu graczy, a rosnąca popularność tytułu dała mu szansę na bycie kolejnym przykładem e-sportu.

3. Doom

0

Czwarta odsłona serii, tym razem bez numerka, zrezygnowała z elementów horroru i wróciła do wartkiej akcji znanej z pierwszych odsłon. Gra zebrała od graczy wiele pozytywnych recenzji, bo udało jej się uchwycić old-schoolową radość z grania w czasach, gdy to rozgrywka stała na pierwszym miejscu.

Szity

1. No Man's Sky

0

Nie rozumiałem szumu wokół tej produkcji. Choć dla wielu graczy generowany proceduralnie sandbox stanowił coś niezwykłego, ja nie widziałem w tym wszystkim samej gry. Nie myliłem się. Po premierze okazało się, że tytuł ten był jedynie skorupką tego co zapowiedziano. Choć twórcy postanowili patchować oraz dodawać zawartość w aktualizacjach, to z mojej perspektywy gracze zostali najzwyczajniej oszukani i dostali produkt, który na premierę ciężko było nawet nazwać "grą".

2. Homefront: The Revolution

0

Gra miała ogromny potencjał, ale go nie wykorzystała. Choć miałem w planach jej zakup, to zapowiedziany przed premierą season-pass oraz przedpremierowe bonusy w postaci wcześniejszych unlocków do co-opa mnie odrzuciły. Z perspektywy czasu jestem z mojej decyzji zadowolony, bo produkcja po premierze okazała się zwykłym średniakiem pełnym bugów. Zdecydowanie nie była to "rewolucja", jakiej chcieli gracze.

3. Ghostbusters

0

To kolejny przykład zmarnowanej licencji. Wydana w okolicach premiery nowego filmu o przygodach "pogromców duchów" gra o tym samym tytule jest równie zła. Zabugowana, powtarzalna, stanowi jedynie skok na portfele fanów uniwersum oraz nieświadomych graczy.

komentarzy: 0Czwartek, 29 grudnia 2016, 18:36

[Rehash] Piractwo Poskromione

Denuvo, Piractwo, Przemyślenia, Rehash, DrakeBurn

Nadszedł czas na ostatni powrót do przeszłości. Temat, który przytoczę jest niemalże ponadczasowy, a przez ostatnie 3 lata wiele się w jego kwestii zmieniło. Dziś zatem poruszę temat piractwa, zapraszam do czytania.

Na wstępie wspomnę że bardzo cieszę się, że piractwo w Polsce powoli się zmniejsza. Trzy lata temu bardzo spłyciłem temat piractwa skupiając się wyłącznie na grach, ale dziś wspomnę również o innych kategoriach.

  • Jeśli chodzi o kwestię muzyki, dziś każdy może odsłuchać prawie wszystkie utwory z płyt ulubionych artystów, zamieszczane przez nich samych na serwisach typu YouTube, powstały aplikacje na telefon oferujące legalne szerokie bazy utworów.
  • Jeśli chodzi o kwestię filmów/seriali, powstało wiele legalnych serwisów, jak chociażby Netflix, który od niedawna działa również w Polsce, które oferują szeroką bazę tego typu materiałów w niezwykle przyjazny dla użytkownika sposób.
  • Jeśli chodzi o kwestię gier... powstało Denuvo.


Denuvo to coś, czego nikt się nie spodziewał. Specjalne zabezpieczenie szyfrujące dane przechowywane na poszczególnych maszynach osób, które nabyły legalną kopię chronionej nim gry.

Technologia jest cały czas udoskonalana, co sprawiło, że wielu crackerów stwierdziło, że dalszy postęp sprawi, że piractwo w rejonie gier nią zabezpieczonych zostanie całkowicie zatrzymane na przesteni następnych dwóch lat.

Nie jest to jeszcze sposób doskonały, ale sam fakt, że chociażby nasze polskie Lords of The Fallen było chronione przez wiele miesięcy, nim udało się je scrackować, a wiele nowszych tytułów do dziś nie pozostawało złamane, sprawia, że coraz więcej twórców gier widzi w nim potencjał.

Dopiero w tym miesiącu pojawiło się swego rodzaju obejście tego zabezpieczenia na Steamie, które z tego co się dowiedziałem od znajomych, niedługo potem zostało prawdopodobnie załatane i tytuły takie jak Just Cause 3, nadal po wielu miesiącach pozostają zabezpieczone.

Muszę jednak nawiązać jeszcze do kwestii cen gier, zanim przejdę do części finałowej. Rzeczywiście trzy lata temu jednym z argumentów piratów, była wysoka cena gier, a dziś jest jeszcze wyższa. Jedyne co chciałbym w tym temacie dodać to nadzieję, że wraz większymi zarobkami gier zabezpieczonych Denuvo, ceny gier lekko spadną.

Inne wytłumaczenie, z którym się dość często spotykam jest brak wersji demo. Jednak żyjemy w czasach, że każdy może na własne oczy zobaczyć gameplay, recenzję, wideo-recenzję, a każda gra na danej platformie zazwyczaj ma podane wymagania sprzętowe.

Pisząc na temat tego typu osób, kilka lat temu nie miałem pojęcia, że wkrótce pojawi się naprawdę solidna bariera, która w pewnym stopniu ich powstrzyma.

Czy zatem Denuvo jest bezbłędne? Nie, ale jeśli twórcy nadal będą je ulepszać, w końcu dojdzie sytuacji, że coraz więcej wydawców zdecyduje się na tego typu zabezpieczenie, by zacząć wreszcie zarabiać tyle ile powinni.

Piractwo z pewnością nie zniknie całkowicie, ale segment gier AAA może okazać się owocem, którego dosięgnąć będą mogły wyłącznie osoby z dostępem do legalnych kopii.

W ten sposób na przestrzeni najbliższych lat piractwo głośnych produkcji, może zostać całkowicie poskromione.

Dziękuję za przeczytanie, to był już ostatni wpis nawiązujący do tematów moich przemyślen sprzed lat, a co nadejdzie... czas pokaże.

komentarzy: 0Wtorek, 16 sierpnia 2016, 18:04

[Recenzja] Sniper Art of Victory

Sniper Art of Victory, CI Games, City Interactive, recenzja, DrakeBurn

2

Sniper: Art of Victory, to gra z 2007 roku stworzona przez CITY Interactive (teraz CI Games). Ciężko mi byłoby ją źle oceniać, w końcu to dość stara gra, gdyby nie fakt, że w tym samym roku wcześniej wyszedł pierwszy Bioshock. Czy ta gra mnie zadowoliła?

2

Sama gra dziś kosztuje niewiele (3€ Steam, choć ja dałem za nią jeszcze mniej). Opowiada ona w 8 misjach historię snajpera walczącego w bitwach przeciwko złym Niemcom. Jeśli to was nie zachęciło, to każdy następny krok będzie coraz większym brnięciem w bagno.

2

Żeby zoobrazować wam z czym mamy do czynienia umieściłem powyżej screen, widzimy na nim czyhającego na nas przeciwnika. Mamy siłę wiatru, minimapę, ilość amunicji, ilość uderzeń serca no i... odległość.

2

Tak, 10 metrów, a mój przeciwnik stojąc na wprost wciąż mnie nie widzi. Chciałbym, żeby to był pojedynczy błąd, ale całe AI wrogów jest słabe. Oni nawet nas nie próbują szukać, idą tam gdzie dostaną rozkaz przez skrypt i czekają (prócz pewnego szaleńca, który biegał na oślep bo się zbugował), aż podejdę. Widzą na kilkaset metrów. Jak się uprą to strzelają nawet gdy jestem za osłoną. Zabijają w 2 sekundy, gdy przypadkiem obok nich przejdziemy. Nawet zabijanie ich jest trudne. Komputer wykrywa chyba tylko 2 rodzaje zabójstw w klatkę piersiową i w głowę. Czasem jednak mimo celnego strzału nie zostają one zaliczone.

2

Minimapa to też jakiś żart. Z pozoru czytelna, ale w praktyce nie ma się kompletnego pojęcia gdzie iść, wyświetla się tylko w trybie pełnoekranowym, albo celowniku karabinu snajperskiego. Próbowałem jej kiedyś użyć, bo gra nie dawała żadnych oznak, gdzie mam się udać. Po 20 minutach sam znalazłem miejsce, gdzie miał odpalić się skrypt.

2

Gra miejscami jest nawet "ładna" jak na 2007 rok i polską grę... Nie zmienia to faktu, że gra to nie jest sama przyjemność... oj nie. Tutaj crashowało prawie wszystko, mimo odpalania w odpowiednim trybie zgodności. Gra potrafi się zawiesić podczas ładowania, wtedy należy z minutę odczekać i będzie można grać dalej, ale kompletnym gwoździem do trumny był dla mnie błąd uniemożliwiający przejście ostatniej mapy, skrypt crashował grę i niewiadomo czemu musiałem całą misję przejść od nowa, a wtedy już wszystko zadziałało. Były też liczne inne błędy jak początek jednej misji, gdzie skrypt nie ładował poprawnie modeli i też musiałem rozegrać misję kolejny raz.

Powyżej możecie zobaczyć też screenshot z killcamu, który jest najlepszym elementem gry i swego rodzaju nagrodą za ważniejsze strzały. Mamy bowiem bardzo ładną animację kuli lecącej w zwolnionym tempie, ale cała radość opada gdy w ułamku sekundy trafia ona przeciwnika, a ten w dziwny sposób pada na ziemię.

Podsumowując: jeśli zapytacie mnie czy jest to dobra gra - odpowiem oczywiście, że nie, co prawda była to gra, która później zaowocowała Sniper Ghost Warrior, ale jest nijak z nim powiązana. Mechanika jest wręcz śmieszna. Grafika zestarzała się w przeciwieństwie do Bioshocka. AI to dno. Broni jest mało, a i tak małą broń użyłem ze 2 razy w całej grze. Jedyny pozytywny aspekt popychający tę grę do przodu to taki, że grałem w to dalej, bo nie sposób opanować śmiechu przy każdym z jej błędów.

komentarzy: 2Czwartek, 01 maja 2014, 14:19

[Kolekcjoner] Wolfenstein: The New Order Panzerhund Edition

Wolfenstein, bethesda, the new order, panzerhund, DrakeBurn

2

Ahh maj, piękny maj... szkoda, że dopiero mamy kwiecień, ale mimo wszystko już 20 maja gracze otrzymają swoje wyjątkowe limitowane (5000) edycje gry Wolfenstein: The New Order. Wyjątkowe, bo nie zawierające gry...

2

Od jakiegoś czasu w świecie gier przyjmują się coraz to dziwniejsze trendy, z którymi choć nie chcemy musimy się oswoić. W ten właśnie sposób zaakceptowaliśmy early access, czy dlc. Mało one wartościowe, ale musieliśmy się z tym pogodzić.

Czy jednak tym razem też się tak stanie? Protestów na ulicach co prawda nie będzie, ale ja sam z siebie jako kolekcjoner po części rozumiem bogatą edycję gry, bo zawiera ona :

  • Piękne czarne opakowanie w formie skrzyneczki na zatrzask
  • Steelbook z 14 w pełni kolorowymi pocztówkami z alternatywnej historii gry spojone w rozkładaną książeczkę
  • Wysokiej jakości naszywki oraz nieśmiertelnik na sznurku
  • Kopertę z tajnymi dokumentami (mapy, foldery, prześwietlenia)
  • 20 cm statuetkę Panzerhunda wykonaną z wysokiej jakości winylu

Całość brzmi zacnie i nagle zobaczymy cenę 100$ (300 zł) -> Link

Mimo tego, jestem w stanie zrozumieć taką cenę, bo nie z jedną kolekcjonerką miałem doczynienia. Zaznaczę jednak, że we wszystkich dotychczas znajdowała się gra, która sama w sobie podczas premiery warta jest niemało.

W tym przypadku gry nie ma, ale no cóż pójdźmy dalej. Okazuje się, że jest opcja dostarczenia edycji do Polski. Cena wysyłki (UWAGA) 55$ (155zł).

Czyli jeśli dobrze mam rozumieć mam zapłacić około 450 zł za stertę gadżetów, które no cóż fajne, bo fajne i limitowane, ale odnoszą się do gry, której nawet nie ma w tym pudełku, a to oznacza kolejny wydatek ponad 100 zł, a z wysyłką pewnie wszystko zebrane by nam dało 600 zł!!!

Warto przytoczyć tu edycję Ultimate Songbird z Bioshocka Infinite. Kosztowała ona około 500 zł na PC. Dostaliśmy bardzo podobną ilość gadżetów co w edycji powyżej, ale wraz z tym dostaliśmy grę i darmowy season pass (wartość wtedy około 80 zł).

Więc podsumowując. Jestem jak najbardziej za takimi edycjami, ale powinny one nie być limitowane, dostępne po przystępnej cenie, a szczególnie nie powinny być dzielone na grę i edycję gry, bo edycja gry bez gry nie jest edycją tylko stertą gadżetów, takie jest moje zdanie.

A co wy sądzicie o tej edycji? Czy od teraz tak będą wyglądać edycje kolekcjonerskie gier? Zapraszam do dyskusji.

komentarzy: 5Wtorek, 08 kwietnia 2014, 16:03

[Psychologia] Śmierć

śmierć, death, 8, PsychoDrejki, DrakeBurn

2

Tematem jednego z moich pierwszych wpisów była nieśmiertelność, tym razem jednak skupimy sie na bardziej przyziemnym temacie - śmierci.

Zacznijmy od tego czym jest śmierć? Tu również zapewne każdy z was ma pojęcie o czym piszę. Jednak w tym przypadku określę to jak ja to postrzegam. W artykule na wikipedii można znaleźć notatkę o tym, że kiedyś śmierć uważana była za stan zatrzymania oddechu oraz krążenia krwi.

Wraz z czasem jednak doszły metody podtrzymywania tych procesów, a śmierć określono jako całkowite obumarcie mózgu. To by było według mnie najlepsze wyjaśnienie, bo w końcu mózg jest naszym nośnikiem wspomnień i to on czyni nas ludźmi, z resztą jeśli czytaliście pierwsze wpisy o tym samym wspominałem.

Co tu zatem rozwijać, śmierć to koniec i gdy już nastąpi nie ma powrotu (póki co). Przytoczę jednak sytuację, bo gdy byłem mały i spotkałem się z tym określeniem, nie dramatyzowałem "ojej jakie to straszne, nie chcę o tym słyszeć, że ktoś już nie wróci", ja zastanawiałem się jednak, czy każda śmierć ma przyczynę.

Według wielu osób w tamtych czasach można było umrzeć "bo nadszedł jego czas", na co ja zawsze reagowałem, że to bezsens, bo zawsze musi być jakaś przyczyna. No i cóż, miałem racje. Ludzie nie umierają, bo są starzy, tylko przez to, że ich procesy odpornościowe stają się coraz słabsze. Szpik kostny zamienia się w tłuszcz, komórki stają się coraz rzadsze i słabsze.

Nie trzeba być profesjonalistą, ale w każdym razie rodzi się pytanie czy można temu zapobiec? W tym przypadku odsyłam do filmu Discovery Channel o nieśmiertelności z cyklu "ciekawość".

Jednak tematem jest śmierć. Tu wszystkie poprzednie przemyślenia z tej serii wpisów się zapętlają. Śmierć to koniec, i póki co nie ma odwrotu. Powinniśmy cienić swoje życie. Prowadzić jest odpowiedzialnie i unikać bólu zarówno dla nas jak i dla innych. Powinniśmy się cieszyć bo to dar, który dostajemy raz i to od nas zależy jak nim pokierujemy.

Dziękuję za przeczytanie tego wpisu. Standardowo pytanie do was:

A co wy sądzicie na temat śmierci? Piszcie w komentarzach.

komentarzy: 0Sobota, 08 czerwca 2013, 18:44

[Przemyślenia] Piractwo Uzasadnione

Piractwo, Uzasadnione, Gry, Przemyślenia, DrakeBurn

2

Dziś jak zapowiadałem - przemyślenia. Temat sądzę, że dość ciekawy, bo piractwo w środowisku graczy jest znane. W tych przemyśleniach opowiem wam co ja o tym sądzę.
Pewnie nie chciało wam się czytać całości, ale przeczytajcie chociażby to co jest pogrubione.

Zacznijmy od tego skąd ten tytuł. Wziął się on stąd, że ostatnio jeden z moich znajomych postawił takie stwierdzenie - kupowałby gry, ale są dla niego zbyt drogie. Jak pewnie wielu z was wie, jest to główny argument osób, które dopuszczają się piractwa. Czy jest to słuszne uzasadnienie tego typu działalności?

Zastanawiałem się nad tym, ale jednak to trochę takie nabieranie innych. Jeśli ktoś nie ma na coś pieniędzy to najzwyczajniej tego nie posiada, to tak jakby zabrać coś ze sklepu, np. książkę i po zakończeniu kserowania oddać, bo w końcu jej nie ukradł, tylko skopiował. Sprzedawca na tym niby nie traci, ale... jeśli ktoś ją skopiował to chyba jasne jest to, że nabył to samo co inni, być może w gorszej formie, ale zrobił to za darmo. Nie jest to demo, gdzie mamy pojedynczy fragment gry, czy ogólnodostępny pierwszy rozdział jakiejś książki. To nielegalne nabycie tego za co inni płacą.

Jednak czemu niektórzy sądzą, że jest to uzasadnione? Wielu powie nie - mam pieniędzy, to nabędę nielegalnie. Wtedy stajemy się zwykłymi przestępcami, może nie złodziejami, bo nie kradniemy produktu, ale go kopiujemy. Zawszę wychodzę z założenia, że jeśli ktoś naprawdę chce coś nabyć, to sam powinien na to zapracować, w innym przypadku - najzwyczajniej nie kupić.

Ja nigdy nie piratowałem gier, ale wolę kupować, bo przynajmniej wiem, że to co mam na półce reprezentuje własność, na którą zapracowałem.

Podsumowując. Piractwa nie można uzasadnić, to że nam wydaje się, że przez nasze czyny nic się nie dzieje, to błędne myślenie. Popatrzmy chociażby na THQ, jedna z bardziej znanych firm bankrutuje, bo wydawała więcej na tworzenie gier niż otrzymywała od graczy, teraz możemy na to patrzeć ze spokojem, bo istnieje wiele innych firm, ale kiedy piractwo będzie rosło - pewngo dnia wszyscy się poddadzą i nowe gry przestaną powstawać.

Dlatego radzę wam, kupujcie gry mimo tego, że wiele osób je piraci.

Napiszcie, w komentarzach co uważacie o piractwie.

komentarzy: 8Poniedziałek, 07 stycznia 2013, 17:23

[Wprowadzenie] O czym będzie GS i dlaczego?

Tom Clancy's, Ghost Recon, Future Soldier, sniper elite v2, Medal of Honor

Witam, to taki wprowadzający wpis, chciałbym tylko napisać, że następne wpisy będą dotyczyć, nowości o grach, czasem recenzji oraz ciekawostek. Jeśli będzie zainteresowanie, to będą one regularnie się ukazywać. Interesuję się różnymi grami, więc nie powinno być monotonnie. Także zapraszam do czytania mojego GramSajta.

komentarzy: 0Sobota, 09 czerwca 2012, 18:43

GramSajt Maja (2013)

                   Dziękuję wam wszystkim.

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 2374 dni

Moich wejść na gram.pl: 1 626 (#2964)

Napisanych postów i komentarzy: 322 (#1598)

Napisanych recenzji: 7 (#40)

Wpisów na blogu: 10 (#222)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 3 576 (#429)

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl