avatar

DiegoPOL Użytkownik gram.pl (Brygadzista) ja.gram.pl/DiegoPOL

Ankieta

Którą konsolę posiadasz/chciałbyś mieć/wolisz?

  • PS3
    50%58 głosów
  • Xbox 360
    40%47 głosów
  • Nintendo Wii
    8%10 głosów

Suma oddanych głosów: 115 

« poprzednia ankieta

Hotter

  • Czego nie lubię, czyli pełna polonizacja w grach

    Mass Effect, BioWare, angielski, polonizacja, jacek mikołajczyk

     Dzisiaj o czymś, czego nie lubię, nie potrzebuję, nie znoszę, nie przepadam i po prostu - NIE CHCĘ. Pełna polonizacja w grach, zwana także dubbigniem.

     

     

    I to, że wmusza się ją nam, bez możliwości wyboru. Dlaczego nie można było zostawić wersji kinowej? Czemu z Polski robią się Niemcy, Włochy i Francja w najnegatywniejszym znaczeniu tego porównania?  Tam też wszystko bez wyjątku jest tłumaczone, chociaż to nasi zachodni sąsiedzi zwani potocznie szwabami są tutaj najbardziej poszkodowani... Słyszeliście kiedyś jak brzmi romantyczne "I love you" czy inne "Nie zgadzam się!" ze Shreka w wykonaniu niemieckim? "ICH LIEBE DICH"! Nie dość, że brzmi jak jakaś cholerna wyliczanka, to w dodatku w wykonaniu prawdziwego niemca brzmi, jakby ktoś chciał zabić adresata tego zdania!

    Na pecetach da się to ominąć - na konsolach jest niestety gorzej. 

     

    Ale do rzeczy. Słyszeliście pewnie (lub zaraz usłyszycie) o projekcie "Polonizacja 2.0"(lub podobnie).

     

    Ma ona na celu - jak się już pewnie domyśliliście - zdubbingowanie wszystkich ambitniejszych gier, takich jak Killzone 2 (dzieki buku, dało się w niej jeszcze wybrać wersję tylko kinową); to samo tyczy się Uncharted 2;

     

    Dragon Age: Origins - Tutaj katastrofa po całości, jedyne opcje (przynajmniej na konsoli) to pełna translacja, albo importowanie z wysp gry w wersji oryginalnej za podwójną cenę.

    Jako tako udało się Piotrowi Fronczewskiemu grać Stena, ale niewybaczalne było zatrudnienie Jacka Mikołajczaka w aż 3 rolach - mniejszych lub większych. Jest to aktor, którego głos zawsze i wszędzie rozpoznam. Jest świetny (i swoją drogą nikt nie spisałby się lepiej w jedynej słusznej polonizacji - Gothica), ale co za dużo, to nie zdrowo. Gra on:

    - Ojca głównego bohatera w przypadku "Początków" miejskiego elfa

    - Głównego bohatera, jeśli wybierzesz sobie akurat jego głos, z 6 czy 5 dostępnych

    - Postać drugoplanową - naszego mentora pod koniec gry - Riordana (który naprawdę przypominał mi z wyglądu Bezimiennego z Gothica, chociaż to pewnie tylko przez głos pana Mikołajczaka)

    Jeśli startujesz jako miejski elf z głosem (bodajże) "Doświadczonego", nikomu nie wyda się dziwne, że mówisz głosem ojca, a Riordan, który nawet nie jest elfem, brzmi tak samo jak "Wy".

    I podobno jeszcze parę postaci, które gra J.M. ale tego sam nie sprawdziłem, więc póki co pisać nie będę.

    Wróćmy do tematu. Większość aktorów nawet jeśli gra w miarę dobrze, nie mogą się równać w najmniejszym stopniu z oryginalnymi aktorami. Głosy powinny zostać takie, jakie twórcy wybrali początkowo. Zwłaszcza, że nie oszczędzają na aktorach i nie zatrudnią jednego do kilku(nastu) ról.

     

    Pół biedy, jak aktor jest niezły. Większość z nich grała po prostu... kijowo. Grając w takiego Dragon Ejdża z kumplem, kilka razy uśmiech pojawiał się w sytuacjach, w których nie powinien. Np. umierający ojciec głównego bohatera, dowiaduje się właśnie, że... umiera również jego matka, reagując na to tak... OBRZYDLIWIE wręcz sztucznie. Automatyczny facepalm.

    W dodatku - naprawdę często fatalnie są dobierani voiceaktorzy. Oglądacie czasem program Hyper? Albo South Park? Lektorem jest taki sympatyczny człek, któremu przyszło "dać głos" Alistairowi - przyszłemu królowi naszego państewka - Ferelden. Naprawdę, nie brzmi on jak król. Chociaż pan aktor robotę całkiem nieźle odwalił.

     

    No i cholera, naprawdę sporo słów angielskich nauczyłem się właśnie z gier, dzieciakiem będąc. Nie mówię tutaj o growym żargonie i skrótach. Naprawdę wiele słów można było się nauczyć, poprzez latanie ze słownikiem, wyszukiwanie i sprawdzanie ich. 

    [Polacy dobrze dubbingują tylko kreskówki, coś poważniejszego przypomina powyższy obrazek]

     

    Dodam jeszcze jedno - raz, dla ciekawości sprawdziłem dubbing w Mass Effekcie. Kolejne fiasko i katastrofa, znowu spartaczone cudowne dzieło BioWare. Jak się twórcy w oryginale napracowali, aby każda rasa miała własny wydźwięk i głos! Przecież Hanarowie, lewitujące tentakle... znaczy się galaretki miały podźwięk, jakby mówiły przez specjalne syntezatory! To samo Elderowie (czy jak tam się nazywały te pokraczne grubaski, nieoddychające w naszej atmosferze). Wspominając też o Turianach.

     

    W oryginale każdy turianin, kroganin czy inny członek zespołu miał specyficzny akcent, wydźwięk, echo i tak dalej, a w dubbingu - takiego genialnego Garrusa czy Wrexa grał byle Zbyszek spod budki, który łaskawie podszedł pod mikrofon i duka, nie wiadomo czy do siebie czy do kogo. I wcale nie przesadzam. Całą specyficzną mowę ras, w którą twórcy włożyli tyle pracy, nasi translatorzy kompletnie olali, i dalej olewają. 

     

    To właśnie dlatego krew mnie zalała, gdy dowiedziałem się, że Mass Effect 2 ma być również w całości spolonizowany. Tę produkcję na pewno sprowadzę z oryginalnymi głosami, nie ma bata. Wolę zapłacić trochę więcej za profesjonalny i doskonały voice-acting niż jakąś fuszerkę zrobioną w kilka dni przez polskich aktorów.

     

    [Chcę, aby ten znaczek w prawym dolnym rogu pozostał na Pecetach i wszedł także na konsole!]

     

     

     Co WY o tym sądzicie? Lubicie polonizacje? Potrzebujecie ich? Uznajecie wyższość dubbingu nad wersją kinową, czy też nie?

     

    Edit:

    Przykładowy film porównawczy z YouTube'a: 

    Zauważcie, że w polskiej wersji komentarz Morrigan brzmi bardziej z żalem - "no świetnie, zaczynamy grozić kapłanom... :/" a w angielskiej nabiera świetnego, napawającego się sytuacją ironicznego tonu.

     

    DiegoPOL aka DiegoTan .

     

    komentarzy: 16Wtorek, 08 grudnia 2009, 01:00

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

Najlepsi bohaterowie gier - Część 2

Miło, że tak pozytywnie zareagowaliście na Część 1. Tak jak obiecywałem, robię część drugą i spodziewajcie się następnych.

  =====================================

 

 

3. Master Chief

 

Wymyślony przez Bungie Studios w 2001 roku.

Na pewno wiele osób spodziewało się go tu zobaczyć, zwłaszcza po mojej ostatniej zapowiedzi. Master Chief nie jest - tak jak Gordon - zwykłym człowiekiem przypadkowo znajdującym parę broni. Otóż, jest specjalnie, całe życie trenowanym do boju "Spartanem". Chroni go nie byle jaka zbroja. Jest to MJOLNIR (czytać  - "mjolnr) Powered Assault Armor. Bardzo zaawansowany technicznie egzoszkielet, usprawniający szybkość, siłę, zręczność, refleks i inteligencję a w dodatku zapewniający energetyczną, samoodnawiającą się osłonę. Naraz. Kostium z Crisisa może się schować :). Ten ultrawytrzymały żołnierz jeszcze w jednym prześciga Gordona F. - odzywa się. Zimny głos, odzywający się najczęściej do swojej cyfrowej partnerki przypomina (mi) trochę głos Marcusa Fenixa. Ale o płci pięknej w Halo zaraz. Ulubiona broń Chief'a to przedstawiona na obrazku niżej, obdarowana niezbyt oryginalną nazwą - Assault Rifle. Raczej nic specjalnego, po za tym, że podczas strzelania wydaje piękny dźwięk.

No cóż, wróćmy do towarzyszki pana Johna-117 (prawdziwe "imię" bohatera) . Jest nią Cortana, inteligentne AI.

 

Służy głównemu bohaterowi jako źródło informacji, lecz z zachowania  Pana M.C. można wnioskować, że łączy ich coś więcej. Aha, raz na jakiś czas doda prywatny komentarz od siebie. No i przyzwoicie się prezentuje :].

To jednak jeszcze nie wszystko! Master Chief ma jeszcze drugiego kompana, bardziej "namacalnego". Niestety jest płci męskiej, ale za to jest... "Awesome!".

Chodzi mi o "The Arbiter'a". Z początku jeden z jego największych wrogów, w "Trójce" powoli już zyskują przyjaźń.

 

Raczej nie budzi zaufania wyglądem, ale za to jaki ma miecz! (Energy Sword. Trochę jak Miecz Świetlny z Gwiezdnych Wojen, tylko że z podwójnym ostrzem!).

Ciekawostki:

-Może i umie mówić, ale za to nie ma twarzy. A tak naprawdę, nigdy nie został przygotowany model twarzy Master Chiefa. Ponoć Bungie zrobiło to dlatego, żeby gracz mógł lepiej zidentyfikować się z protagonistą.

-John-117 to pierwsza postać z gier komputerowych, stworzona z wosku w "Madame Tussaud's". Podziwiać ją można (było?) w Las Vegas i w Amsterdamie.

-W Fable 2, po zakupie "Edycji Kolekcjonerskiej" nasz bohater dostawał tzw. "Hal's Armor", wyraźnie wzorowany na zbroi MJOLNIR. Był w niej (grze) również Energy Sword.

===================================== 

 To na razie tyle, żeby nie męczyć waszych oczu zanadto. Dodam jeszcze komiksik stworzony przez Dabu. Pomysł mój, wykonanie Dabu.

(Jak nie widać całości, kliknij na obrazek aby zobaczyć go w powiększeniu)

Pozdrawiam, DiegoPOL aka DiegoTan .

 

 

 

komentarzy: 15Niedziela, 09 sierpnia 2009, 23:19

Najlepsi bohaterowie gier - Część 1

 Przez pewien czas, po głowie chodziła mi myśl - ilu jest bohaterów gier, których ludzie uwielbiają, ba, takich, których sam bardzo lubię? Odpowiedź brzmi - sporo. Dlatego nie wiem też, jak dużo ich tutaj wpiszę i opiszę. Oczywiście jest to lista subiektywna. Nie jest mi również wiadome, czy uda mi się pisać o nich codziennie. Postaram się dodawać kolejne odcinki częściej niż ostatnie wpisy...

  =====================================

 

1. GORDON FREEMAN

 

 Postać wymyślona przez VALVe w USA, w 1998 roku.

Charyzmatyczny naukowiec, doktor fizyki teoretycznej. Przed incydentem w Black Mesie (nieznających fabuły serii Half Life odsyłam tutaj) nigdy nie używał broni. Gdy został do tego zmuszony, podnosząc świetną ikonę serii - ŁOM, a później kolejne pukawki, okazało się, że radzi sobie z nimi lepiej, niż niejeden wyćwiczony żołnierz. W pomarańczowo-szarym kombinezonie z Lambdą - kolejnym symbolem serii - jest odporny na większość obrażeń i radioaktywne środowisko. Gdy zajdzie potrzeba, kombinezon sam da Gordonowi morfiny, surowicy czy czego tam zachce. Do tego wszystkiego, Freeman walczy, pływa, skacze, spada, obrywa, etc. ... w okularach! A w dodatku nigdy mu jeszcze nie spadły!

Mało? Od drugiej części jego przygód towarzyszy mu piękna, bojowa pół-Azjatka, Alyx. Czego chcieć więcej?

 

Wiele osób porównuje Gordona Freemana do Master Chiefa - drugiej równie świetnej postaci, z podobnym kombinezonem. Obydwoje walczą z wrogimi kosmitami i zombie (Flood występujący w Halo), niczego się nie boją. Ja zajmuję póki co neutralne stanowisko w tej walce fanów. Więcej o Master Chiefie w następnym odcinku.

 

 Ciekawostki: 

 -Jego ciało znalazło się w grze S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla jako Easter egg.

-Jego imię oraz nazwisko pojawiło się także w grze Call of Duty: United Offensive. Przy jednej z misji podczas przygotowań do ataku przed namiotem w którym się znajdujemy możemy zauważyć dwóch strażników – Pvt. Gordon oraz Pvt. Freeman.

-Pojawił się w grze Penumbra: Overture. W pewnym momencie gracz znajduje martwe ciało z łomem i notatką, że martwy nazywał się Freeman.

 

=====================================

 

 

Bohater OLD-SCHOOL

2. PACMAN

Bohater gry o tym samym tytule, oryginalnie (w Japonii) Puck-Man. Stworzony w 1980 roku przez Namco.

Kto nie zna "Niedojedzonej Pizzy"? Żółty twardziel jest z pewnością jednym z najpopularniejszych bohaterów gier. Uciekający przed czterema kolorowymi nieumarłymi, zwanymi przez niektórych "Duszkami", do końca swych dni odczuwa silną potrzebę jedzenia białych kulek i różnych warzyw. Czasem trafi mu się potężny power-up, dzięki któremu wypędza złe duchy szybciej niż Ghostbustersi.

 

 Ciekawostki :

-Rekord świata, który jest nie do pobicia, gdyż stanowi maksymalną ilość osiągalnych punktów, ustanowił 3 lipca 1999 Billy Mitchell. Wynosi on 3,333,360 punktów (255 ekranów). Dokonał tego w ciągu 6 godzin. Podczas bicia rekordu zjadł wszystkie pigułki, specjalne pigułki, wszystkie przestraszone duszki i premie w postaci owoców, które pokazują się na krótki czas dwukrotnie podczas jednego ekranu. Nie stracił przy tym ani jednego życia. Ekranu 256 nie da się przejść.

 -Zespół Buckner And Garcia nagrał piosenkę Pac Man Fever, w której kilkukrotnie wykorzystano odgłosy z gry.

-Została stworzona kreskówka PACMAN oraz film fabularny... Nie znam autora ani fabuły, ale podejrzewam, że film jest tak świetny, jak byłaby ekranizacja "Tetrisa".

===================================== 

Jeśli masz jakieś sugestie dotyczące tekstu, chcesz abym opisał jakiegoś bohatera, lub po prostu chcesz coś napisać lub skomentować - nie krępuj się, od tego są komentarze :).

 

Pozdrawiam, Diego_POL aka DiegoTan .

 

komentarzy: 12Sobota, 18 lipca 2009, 14:57

Scout Update!

Obrazek po lewej zrobił Dabu.

Tak, szykujący się od bardzo dawna Scout update do Team Fortress 2 ma już nadejść w tym tygodniu (24. Lutego)!

Z tego, czego się jak na razie dowiedzieliśmy,  jako nowe bronie otrzymamy:

The Sandman - Broń, która na pewno wzbudzi kontrowersję - może oszałamiać ludzi, co jest zupełną nowością w Team Fortress 2. Nie było by w tym też nic takiego złego, gdyby nie to, że broń "stunować" może również Zuberchargowanych ludzi. Miejmy nadzieję, że Valve to wycofa, tak jak dodatkowe 50 Hp dla Pyro.

BONK Energy Drink - jedyne co wiadomo na razie na temat tej broni (a raczej napoju), to że pozwoli Scoutowi na unikanie pocisków + dodać ma jakieś "super moce" (jak napisało Valve) dodające bonus do siły i skoku. Tutaj również stawiam pytanie - na jak długo, i czy nie za mocne?

Force-A-Nature - jedyna broń o której prawie nic nie wiadomo, można jedynie się domyślać za pomocą dołączonych przez Valve achievmentów - jak Caught Napping: Zabij 50 przeciwników od tyłu z Force-A-Nature.

Jak już wspomniałem 3 linie wyżej, pokazane zostały też Achievmenty, które można zobaczyć TUTAJ.

Mapy

Tak, nowe 3 mapy zostaną dodane, a jedna starsza będzie odnowiona (na jej temat nie zostało zdradzonych wiele szczegółów).

1. Arena_Watchtower - zrobiona przez Joshua ‘JoshuaC’ Shiflet'a, patrząc na nią, odnosi się wrażenie, że została zrobiona specjalnie dla snajperów - mnóstwo wysokich, długich lokacji.

 

2. Cp_Junction - wytwór Sean ‘Heyo’ Cutino, zrobiony w stylu Gravelpit, pełny małych pomieszczeń i wąskich korytarzy. Raczej niemiła odmiana dla luneciarzy, jednak dla Demomanów jak najbardziej.

 

3.Cp_Egypt - również zrobiona przez Sean ‘Heyo’ Cutino. Ta lokacja trochę mnie zaskoczyła, albowiem jest zrobiona zupełnie nie w stylu Valve. Co nie oznacza, że nie będzie się w nią przyjemnie grać. Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że została zrobiona z myślą o Soldierach, Demomenach i Engineerach.

 

4. Ostatnią mapą zapowiedzianą przez Korporację Valve (a raczej zmianą w mapie) jest Cp_Fastlane - wydana już dosyć dawno, teraz zamierzają w niej pozmieniać wiele rzeczy, zachowując dawny kształt tak na "mniej-więcej".

No, to na razie tyle - kolejne wiadomości w Poniedziałek i Wtorek!

UPDATE 1:

Poniedziałkowa wiadomość - Nowa broń, Force-a-Nature potrafi odrzucać na dość duże dystanse wrogów, a jeśli strzelasz z niej skacząc, odlecisz na kawałek. Jej minus to długie i powolne reloady. 

Pozdrawiam, Diego_POL aka DiegoTan.

komentarzy: 29Sobota, 21 lutego 2009, 10:31

« starsze wpisy

XFire

Więcej o mnie

Krótko o mnie:...

Moje tagi:call of duty, firefox, gry - ogólnie, medal of honor , star wars

Urodziny:za 348 dni (13 lipca 1990)

Moje motto:Kto rano wstaje, ten jest niewyspany!

Obecny stan:Wakacje.

Posiadany sprzęt:PC, PlayStation 3, Xbox 360

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 38

Xbox 360 GamerCard

Ostatnie odwiedziny

Sklepsajt - Apel o usunięcie z listy GramSajtów

Usuńmy sklepsajt z rankingu Top50!  Głosujmy!  Kliknij!


By NitendoPassion

Świetnie wytłumaczona

Namiary na mnie

GG: 9767080, X-fire: DiegoTan, Guild Wars: Diego Pol, Steam: DiegoTan

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 1637 dni

Moich wejść na gram.pl: 1 096 (#2320)

Napisanych postów i komentarzy: 454 (#1270)

Napisanych recenzji: 20 (#23)

Wpisów na blogu: 51 (#162)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 4 794 (#215)

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl