avatar

Caymanpl Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/Caymanpl

Więcej o mnie

Moje motto:Nie rób komuś niczego co mogło bi Ci zaszkodzić na jego miejscu.

Obecny stan:

Posiadany sprzęt:PC, Mobile, PC

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4357 dni

Moich wejść na gram.pl: 14 697 (#377)

Napisanych postów i komentarzy: 1 620 (#744)

Napisanych recenzji: 0

Wpisów na blogu: 8 (#224)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 1 526 (#908)

XFire

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

3 rzeczy, które chciałbym zobaczyć w Battlefield 3

Po rozegraniu 3392 rund, zabiciu 29769 przeciwników i zginięciu od kul 25961 razy, po zdobyciu 110 złotych,  131 srebrnych i 166 brązowych medali w grze Battlefield 2 mogę o sobie powiedzieć, że jestem i będę fanem tej gry. "Gry? A nie serii?"- ktoś zapyta. Tak samego Battlefielda 2. Otóż Battlefield BC2 nie  wciągnął mnie tak jak samochody, transportery, łodzie, czołgi, helikoptery i samoloty z BF'a 2. Co chciałbym zobaczyć w sukcesorze mojej ulubionej gry? Tu są trzy najważniejsze rzeczy:

1. Świetnie rozbudowany system drużyn i dowodzenia (komendanta), nacisk na grę zespołową.

Nigdy nie zapomnę 5 osób w moim składzie które współpracują ze sobą, rozmawiają i świetnie się bawią. Miłym uczuciem jest także poczucie respektu w momencie, w którym będąc komendantem drużyna idzie tam gdzie jej wskazałem.


2. Możliwość lepszego kamuflażu.

Będąc snajperem niejednokrotnie zastrzeliłem i zostałem zastrzelony będąc w domniemanej "dobrej kryjówce". Chciałbym mieć możliwość dobrego ukrycia i nie wykrycia. Kamuflaż dotyczy także ładunków wybuchowych takich jak miny i Claymore'y. W "dwójce" łatwo można było je wykryć i ominąć.


3. Zagłuszacz.

Pomysł z Need For Speed Hot Pursuit. Komandos mógłby mieć urządzenie które na krótki okres (10 sekund) zagłuszałby kompletnie łączność pomiędzy członkami drużyny i zablokował oznaczanie przeciwników. System ten musiałby się długo przeładowywać, ponieważ wyobrażam już sobie armię komandosów, którzy po kolei zagłuszają łączność. Urozmaiciłoby to rozgrywkę, w której nie moglibyśmy polegać wyłącznie na elektronice.

 

Na Battlefield'a 3 patrzę przez pryzmat Battlefield'a 2. Chciałbym dostać ulepszony produkt z 2005 roku. Niszczenie otoczenia zapowiedziane, samoloty też. Teraz tylko czekać do jesieni tego roku.

 

Praca na konkurs „3 rzeczy, które chciałbym zobaczyć w Battlefield 3” organizowany przez gram.pl.

komentarzy: 6Piątek, 04 lutego 2011, 18:10

Tarcza wspólnoty i Głyk P.I.K Trio w Białymstoku

Dnia wczorajszego drużyna Chelsea Londyn FC wywalczyła po zaciętym meczu z Manchesterem United na Wembley pierwsze trofeum w sezonie 2009/2010. Jest nim Tarcza wspólnoty.

Są to coroczne rozgrywki pomiędzy drużyną która zwyciężyła ligę angielską, oraz drużyną która wywalczyła Puchar Anglii. W tym roku był to MANU oraz londyńska Chelsea. 

Mecz zakończył się zwycięstwem drużyny z zachodniego Londynu po rzutach karnych wygranych stosunkiem 4-1.

Gole podczas meczu zdobywali:

Manchester - Nani '10, oraz Rooney '90+3

Chelsea - Carvalho '52 i Lampard w '70

Spotkanie było bardzo dynamiczne. Przez większość pierwszej połowy dominował Manchester, ale role odwróciły się w drugiej części meczu. Chelsea wyszła na prowadzenie 2-1. Jednak w doliczonym czasie Wayne Rooney perfekcyjnie wykorzystał podanie i wyrównał. O wszystkim zaważyły rzuty karne. Gracze The Blues wykonywali je bezbłędnie. Czerwone diabły trafiły tylko raz. Świetnymi interwencjami popisał się Petr Cech, chociaż przy strzale Evry nie musiał się trudzić, ponieważ ten niemalże podał piłkę w ręce bramkarza.

Radość zapanowała w obozie Carlo Ancelttiego oraz wśród kibiców Chelsea, która świetnie rozpoczęła nadchodzący sezon. Czekamy na mistrzostwo Anglii!

 

 

---------------------------------------------------

 

Po obejrzeniu opisanego wyżej meczu wybrałem się na moją codzienną trasę rowerową po Białymstoku. Trasa ta zahacza o miejski park Planty, gdzie bardzo lubię sobie posiedzieć i popatrzeć na fontanny.

Jadąc aleją parkową do moich uszu dotarł bardzo przyjemny dźwięk instrumentów. Podjechałem bliżej. Na schodkach przy fontanie zobaczyłem jakiś grających ludzi. Podjechałem bliżej i z tablicy informacyjnej wyczytałem, że jest to zespół Głyk P.I.K Trio.


 

Głyk... jest to rodzinny zespół w którym występują:

P. atryk  Głyk  - perkusja

I . rek    Głyk  - wibrafon

K. inga  Głyk  - bas

Grają oni bardzo fajną i miłą dla ucha muzykę. Wydaje mi się, że jest to spowodowane połączeniem trzech instrumentów: perkusji, basu i... Wibrafonu. Właśnie ten ostatni instrument wydawał się być najbardziej słyszalny. Brzmiał on bardzo ciekawie, a w połączeniu z resztą instrumentów wychodziły ciekawe kawałki.

Ale to na co chciałbym zwrócić uwagę to forma w jakiej został ten "koncert" zrealizowany. 3-osobowy zespół na schodach przy fontannie w parku. Wg. mnie taka sytuacja realizuje świetnie ideę koncertów ulicznych. Ludzie będąc na spacerze podchodzą, słuchają, biją brawa. Niektórzy zostają na dłużej inni słuchają tylko jednego utworu, ale wokół muzyków cały czas jest jakaś publiczność. 

Mam nadzieję, że w Białymstoku (i nie tylko) będę mógł usłyszeć więcej takich "ulicznych koncertów" i pomysł tych występów będzie coraz bardziej widzialny, a raczej słyszalny.

komentarzy: 8Poniedziałek, 10 sierpnia 2009, 12:39

Polskie realia budownicze

W lipcu roku bieżącego miałem zaszczyt pracować na prawdziwej polskiej budowie. Dokładnie była to elewacja, ale ludzie którzy to robili niewiele się różnili od tych którzy murują i zalewają cement. Chciałbym przedstawić parę ogólnych zasad funkcjonowania takiej oto budowy.

 

1. Alkoholizm  w pracy - wszyscy wiedzą, że jest i niektórzy kręcą na to nosem. Tak, to spróbuj się powstrzymać jeżeli wokół 5 chłopa z puszką, a na niebie słońce w zenicie. Chciałbym zauważyć, że w większości przypadków piwo nie wpływa na jakość wykonanej pracy.

2. Na każdej budowie jest osobnik o ksywce "młody" - niestety, albo stety byłem nim ja;)

3. Inna ekipa/brygada to najgorsi wrogowie, którzy nie znają się na robocie i na każdym możliwym kroku trzeba im dopiec. "Elektrycy - po co elektrykom piła?"

4. Budowlańcy traktują ludzi tak samo jak ludzie traktują budowlańców. Kawka i ciastko co rano - ma pan/pani solidnie zrobioną posadzkę, balkon. Czepiasz się do wszystkiego  - domyśl się sam.

5. Kiedy przyjeżdża kierownik budowy wszyscy ciężko pracują.

 

Takie oto zasady panują na na naszej rodzimej budowie. Gdybym miał możliwość zpałapania się na następną z chęcią bym skorzystał, ponieważ można tam spotkać naprawdę osobliwych ludzi no i nauczyć się wielu przydatnych rzeczy. A i zarobki może nie należą do najwyższych, ale mi wystarcza:) Podsumuwując- budowa, najlepsze miejsce na wakacyjną dorywczą pracę!

komentarzy: 5Środa, 05 sierpnia 2009, 09:53

« starsze wpisy

Ostatnie odwiedziny

Namiary na mnie

GG: 9622689, e-mail: caymanpl(at)gmail.com

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl