avatar

Bezi_113 Użytkownik gram.pl (Door Kicker) ja.gram.pl/Bezi_113

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

The Witcher

Wiedźmin, RPG, andrzej_sapkowski

Dawno mnie tu nie było, a że moje wpisy zazwyczaj dotyczyły gier które sobie na to zasłużyły, tutaj nie będzie inaczej :)

 

Oprócz książki, Wiedźmin nigdy mnie nie interesował. Aczkolwiek było to dosyć naciągne, bo książki czytałem tylko po to, żeby przeczytać.
Mały byłem, gówno z tego rozumiałem, czytałem po czytałem.
W końcu przyszedł Efekt Serii II i zamówiłem Wiedźmina, w którego przez następny rok ani trochę nie grałem. Nie pamiętam jak to się stało, że nagle mnie tak wciągnęło, bo i nie wiem skąd wzięły się chęci do gry w pozornie nudne, przeciętne RPG.
Cieszę się z tego, bo dzięki grze na tyle zafascynowałem się Wiedźminem, że książki Sapkowskiego stały się czymś więcej niż tylko poszczególnymi częśćiami Wiedźmińskiej Sagi.
Ale mniej pieprzenia, miało być o grze.

Faktem jest, że gra wygląda trochę słabo jeżeli wcześniej nie przeczytaliśmy chociaż pierwszych dwóch tomów opowiadań. Ja przeczytałem, dlatego miałem przewagę. Spotykane wtedy postacie i nawiązania do książek bawią i interesują jeszcze bardziej, że aż chce się iść dalej, bez zastanowienia, żeby tylko poznać dalszy ciąg wydarzeń.

Pozornie zwykłe RPG, ale wystarczy wczuś się w świat i fabułę, a od razu zaczynamy rozumieć i nabierać zapału do dalszej gry. Twórcy dali nam do dyspozycji trzy różne kamery; zza plecu postaci, jakaś której nie pamiętam i z lotu ptaka, do sterowania myszką. Ja osobiście preferuję kamerę zza plecu postaci.

 

Gra z 2007 roku na dzisiejsze standardy może się wydawać stara, w porównaniu z drugą odsłoną pozostawia wiele do myślenia, ale tego nie powinno się porównywać. Grafika jest przepiękna. Wszystko żyje, trawa, żyjątka w trawie, postacie, mimika twarzy jak na tamte standardy też zdaje się wprawiać w osłupienie. Autorzy dali nam do eksplorowania największy wśród wszystkich RPGów żyjące miasto- Wyzimę, stolicę Temerii. Cała Wyzima żyje, przechodnie w zależności od swojego stanu, urodzenia i pochodzenia wygłaszają na temat przechodzącego obok nich Wiedźmina komentarze, naznaczając go godnym najwyższej pogardy parszywym mutantem i bękartem, pariasem bez domu, reliktem przeszłości do nowoczesnego społeczeństwa nie pasującym, co w sposób bardzo jednoznaczny wyjaśnia nam wcześniej Magister, jeden z naszych głównych wrogów w grze.

 

Żeby coś zachować, trzeba było coś poświęcić, czyli coś za coś.
Autorzy starali zachować się tradycyjny wizerunek Wiedźmina nie odbiegając za bardzo od standardu, dla tego też niestety do dyspozycji mamy tylko trzy rodzaje pancerza, dwie zwyczajne wiedźmińskie skórzane kórtki nabijane srebrnymi ćwiekami, oraz trzeci, Pancerz Kruka, który nie dość, że wygląda obrzydliwie, to według mnie ani trochę do Wiedźmina nie pasuje. Tak samo jest niestety z bronią. Arsenał mieczy Srebrnych i Stalowych jest stosunkowo mały, w dodatku wygląd jest równie ubogi. Ale jak mówiłem coś za coś. Każdy miecz srebrny wygląda tak, jak prawdziwy srebrny wiedźmiński miecz, odwzorowany wiernie z opisu w książce. Tak samo z mieczem stalowym. Ale trochę narzekania o ekwipunku, a ja tutaj napomnę o eliksirach, olejach i petardach, których jest więcej niż much na gównie. Mamy do dyspozycji arsenał eliksirów od zwykłych lekkich środków halucynogennych, bo silne, wzmacniające żyły i naczynia krwionośne "trucizny" których receptur i popierdolności składników nie powstydziłaby się najbardziej zawiła wenezuelska telenowela. Tak samo z olejami na miecz. Każdy jest do czegoś, mamy arsenał olejów przeciw praktycznie każdemu rodzajowi potworó. Olej przeci trupojadom, czyli np. Ghulom, olej przeciw Upiorom, olej przeciw ornitoreptylom, np. Bazyliszkom, Wyvernom, olej wywołujący krytyczny efekt Bólu i zranionej postaci, olej zwiększający obrażenia i kilka innych, przydatnych gadżetów.

 

System walki jest wprost bajeczny, ale pomimo swej wspaniałości nie do końca oddaje wiedźmiński styl walki opisany przez Andrzeja Sapkowskiego.
Owszem, są szybkie cięcia, finty, cięcia na odlew, samym końcem miecza, wygląda to efektownie. Ale brakuje tutaj uników i akrobacji, które w pełni by go oddawały. Ale pamiętajmy, że są różnice między książką a grą. Jak w końcu wyglądałaby walka gdybyśmy dysponowali arsenałem dziesięciu różnych uników i na tym cała walka by polegała.

 

 

Prócz samej wspaniałej i bogatej w swej genialności fabułą mamy jeszcze kilka mini gier i mnóstwo questów pobocznych. Przede wszystkim wiedźmińskie zlecenia na potwory. "Oświadcza się wszem i wobec, iż Guślarka w swej łasce postanawia zapłacić za 10 zębów Zjadarek. No, może nie do końca tak :P Mamy też oczywiście zlecenia na potwory-bossy od Wielkiego Łowczego w II,III i V, rozdziale, w IV rozdziale zabijamy dwa potwory-bossy na zlecenie Wójta wioski w której staramy się o zarobek. Z każdego potwora zbieramy trofeum, po czym oddajemy zleceniodawcy. Dostajemy pieniądze i, co jakąś tam liczbę zabitych bossów, nagrodę specjalną.Są też fabularni bossowie, z których jako nagrodę wyciągamy unikalny składnik alchemiczny do mutagenów, dodających talenty lub specjalne umiejętności.
Mamy wątek poboczny gry w kościanego pokera. Dobry zarobek dla kogoś, kto nie robi questów pobocznych. Mamy wątek pięściarza, już nudniejszy i prostszy. No i kto chce mamy również wątki miłosne. Aczkolwiek prostacko zbudowane, możemy jednak tylko posłuchać wyznań miłosnych do Triss lub Shani, oraz gówniarsko pozbierać karty z gołymi babami. Na lepszy pomysł wpadli już przy produkcji drugiej części, to się chwali. BioWare powinno się od nich uczyć :)

Oprawa muzyczna... Bajka. Klasa sama w sobie. Muzyka do gry skomponowana przez Andrzeja Szkopułę i Pawła Blaszczaka w pełni oddaje klimat miejsca w którym znajdujemy się w danym momencie. IMGO najlepszy soundtrack mamy w III rozdziale w Wyzimie Handlowej i w IV rozdziale w Odmętach, ale to kwestia gustu.

 

Plusy które tutaj wymieniłem mogą po części zostać przyćmione przez drobne aczkolwiek zauważalne minusy, o których jednak nie chcę wspominać, żeby nie psuć ogólnego kształtu  wspaniałego RPG.
Jeżeli miałbym oceniać, bez najmniejszego wahania wystawiłbym dziewięteczkę, bo jednak czegoś mi tu brakuje.

komentarzy: 19Niedziela, 07 sierpnia 2011, 13:41

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 75

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

XFire

Ostatnie odwiedziny

Przerwa na reklamy


 Czaroxxx, główny projektant wizerunku mojej strony, uśmiechnij się do niego a upiększy Ci gramsajta :) 

 

 

 


Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl