avatar

Accid Użytkownik gram.pl (Sekretarz) ja.gram.pl/Accid

Ankieta

Widzisz różnicę pomiędzy "MNIE" a "JA"?

  • tak
    45%5 głosów
  • nie
    0 głosów
  • tak, czytałem "Przebudzenie" i wybudziłem się ze swojego snu
    9%1 głos
  • nie, nie czytuję książek rozwijających pojęcie o sobie
    0 głosów
  • chciałbym dowiedzieć się, jak to odróżnić.
    0 głosów
  • co kur*a?
    45%5 głosów

Suma oddanych głosów: 11 

« poprzednia ankieta

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

Ulubiene książki 2014-2012

książki, ranking, antyutopia , pisarze, opinia

Cześć!

Przedstawiam własną listę 13 książek, które na przestrzeni kilku lat okazały się dla mnie najważniejszymi. 
Najłatwiej zacząć od końca. Książki nie mają chronologii aż do 5miejsca, i uznaje ich zasługi za niemal równe. Niemal, bo każda odznaczała się czymś innym. Już mi ciąży skreślanie takich tytułów, jak pierwsza część millenium czy Dziewczyna z sąsiedztwa autora, którego uwielbiam, ale aby było tych pozycji równe trzynaście, roszady będą konieczne 
13.. Albo jeszcze nie! Pominę jeszcze serie, które zapełniłyby miejsca w tym rankingu, a nie mógłbym ich ocenić różnie- każda znaczyła lub znaczy dla mnie bardzo dużo. Są tutaj: seria Harry’ego Potter’a, Pieśni Lodu i Ognia, saga Wiedźmina, Władca Pierścieni i to wszystko z Kronikami Królobójcy na czele. Teraz mogę zaczynać :))
13.Bracia Strugaccy ”Piknik na Skraju Drogi” - nie mogłem przebić się przez prolog bez ziewania, ale to, co zdarzyło się potem mnie wybudziło. Świetny kawał s-f i jeden z niewielu moich spotkań z tym gatunkiem. Nauczyłem się tego, że płomień życia pali się słabo i przed jego największym błyskiem mały podmuch może go z łatwością dziecka zgasić.
12.Joe Hill ”Rogi” - świetny pomysł, który bardzo przypadł mi do gustu- ot, koleś budzi się pewnego dnia z rogami i ma możliwość manipulowania wszystkimi, którzy niewinnym zapytaniem “mogę?” okazują mu swe prawdziwe oblicza. Czy jest ciągle śmiesznie? Nie. Balans między humorem a żalem, jaki bije z książki jest dobrze wyważony i potrafi wyciągnąć niejedną łzę. Pierwsza książka Hill’a nie dorasta tej do pięt.
11.Jack Ketchum ”Straceni” - pokochałem za styl. Krótkie zdania, bluzgi, krew, mózg na spódnicy i wkładki do butów. Miazga, miazga, miazga. Chciałem wybrać jego drugą książkę, ale pomyślałem o tym, że Ray i jego dwururka byliby niezadowoleni. 
10.Gustaw H.-Grudziński ”Inny Świat” - “tracę nadzieję, gdy odżywa we mnie pragnienie życia;odzyskuję ją na nowo, gdy odczuwam w sobie pragnienie śmierci.” Mordercze łagry w świetnym wydaniu- niesamowite opowiadania ludzi, z którymi stykał się Grudziński, wieńczące jego własną obozową historię, która kończy się.. Sami zobaczcie, jak.
9.Albert Camus ”Obcy” - Szokiem było dla mnie to, jak niesprawiedliwemu (a może jednak…) osądowi został poddany nasz bohater. Ta obojętność i zwracanie uwagi na działania, które są dla nas korzystne lub dla nas niekorzystne (nie dla naszego wizerunku, innych ludzi czy “MNIE”) w prawdziwej formie, nie w tej narzuconej odgórnie, mogłaby być wzorem do naśladowania, gdyby nie skazywała nas na niezrozumienie.
8.Mario Puzo ”Ojciec Chrzestny” - Honor, rodzina i zemsta- co dziś dla nas znaczą? Warto sobie przypomnieć, że kiedyś były fundamentem życia wielu, dziś to tylko rozwleczone definicje nie mające pokrycia w rzeczywistości.
7.Agatha Christie ”I Nie Było Już Nikogo” - najlepszy kryminał jaki czytałem. Mało czasu na wzięcie oddechu- ciągle ktoś ginie tak, jak robią to mali Murzyni w rymowance. Kto za tym stoi? Dowiedz się, czytając.
6.Stephen King ”Wielki Marsz” - stu wyrusza w marsz ku chwale “Nowego, wspaniałego świata”. W czasie swojego morderczego biegu, gdzie ostatni, który umiera oznacza metę, uczestnicy poznają swoje tajemnice i słabości- czy to daje im siłę czy ją odbiera? Zobacz sam.

5.H.P. Lovecraft ”Zew Cthulhu” - Najbardziej klimatyczny horror( i pewnie w ogóle książka) z jaką się spotkałem. Przygniata ciężkim jak ołów nastrojem, buduje napięcie, i co najlepsze- wzmaga niepokój z każdą następną stroną. Nie padają buńczuczne zdania i frazesy, które mają napędzić nam stracha. To prostota i lekkość grozy, jaką opisuje nam mistrz, czyni nas przestraszonymi.
4.Stephen King ”Nocna Zmiana” - Najstraszniejsze strony, jakie przeczytałem, zawierają się w niektórych opowiadaniach z tego zbioru. Pierwszy (i przedostatni raz, do Zewu Lovecrafta) spotkałem się ze strachem, który kazał mi odłożyć książkę i coś pośpiewać dla uspokojenia. Ciekawe, jak byłoby dzisiaj, po dwóch latach z hakiem, ale wolę nie ryzykować 
3.Stephen King ”Dallas 63” - piękne tomiszcze (około 900 stron), które potrafi wzbudzić wszelkiego rodzaju emocje. We fragmencie, gdzie wspomniano o Derry, miałem nawet dreszcze strachu. Koniec jest tak wspaniały, że wracałem do niego długo po przeczytaniu, kilkakrotnie. Sama książka zawiera mnóstwo fragmentów, które utrzymują się w mojej pamięci do dziś. Polecam każdemu, ten powrót do przeszłości z pewnością zmieni teraźniejszość 
2.Aleksander Dumas ”Hrabia Monte Christo” - przeczytana jednym tchem. Każdy, kto oglądał film rozczaruje się bardzo miło- książka ma tylko kilka wspólnych fragmentów. Porywa złożoność akcji i.. chciałbym coś dodać, ale zdradzę zarys fabuły. Jest wspaniała ale zapewne do niej nigdy nie wrócę, bo nie mam w zwyczaju czytać czegoś dwa razy-szkoda czasu, jednak...
1.George Orwell ”Rok 1984”- nie wiedziałem, co obsadzić na pierwsze miejsce, ale zdecydowałem się na antyutopię Anglika. Każdy, kto ją czytał i wzbudziła w nim te wszystkie uczucia, które we mnie zaprowadziły ją na pierwsze miejsce, wie, co ona tutaj robi. Miałem do końca nadzieję, że to sen, lecz odebrano mi go, niczym niesfornemu dziecku zabawkę. Szkoda, że czytałem w warunkach “polowych” e-book’a, ale to jest ta jedna z niewielu książek, którą muszę przeczytać raz jeszcze. 
To będzie koniec. Nie ma miejsca na Kobierzec, Wielkie Sekretne Widowisko czy Potępieńczą Grę Clive’a Barkera, którego uwielbiam. Huxley’a też sobie odpuściłem, jako, że pierwsze miejsce zajmuje książka z tego samego gatunku. Biłem się z myślą, czy wstawić Władcę Much i Parodię Cizi Zyke, ale te również musiały ulec, moim zdaniem, mocniejszym rywalom. 

A jakie są wasze typy? Co sądzicie o moim rankingu? Co popieracie, a z czym kategorycznie nie możecie się pogodzić? Bardzo interesuje mnie wasze zdanie i ranking, który moglibyście zrobić :) 

Pozdrawiam.

komentarzy: 10Czwartek, 18 września 2014, 14:52

Przedział

pociąg, przedział, ludzie, Społeczność, my

Przedział

Przystanek 0-Kiedy ostatnio pomyślałeś o tym, że pozory mylą?

Czekasz. Światło, a właściwie dwa, wychodzą z tunelu z dozą zmęczenia. Znowu? Masz za sobą pierwszą stację, z którą zabierasz wszystko. Ok., niech Ci będzie, wszystkich. Udaje Ci się stanąć zaraz naprzeciwko jednych z kilkunastu drzwi do pociągu. Wchodzisz pierwszy. Za Tobą ciągnie się sznur tych samych nieznajomych manekinów, co zazwyczaj.  Co zawsze. Mały dylemat, nie pierwszy dziś i nie ostatni- lewo/prawo, szybka decyzja- prawo. Prawo, bo ostatnio zrobiłeś się jakoś nieobojętnie polityczny. Zasiadasz w cieniu, światełko nad tą częścią wagonu akurat zbite- nie martwisz się ani nie ujmujesz strachem- jesteś zmęczony. Strach wtedy jest dla Ciebie jak jedna z twarzy, których nigdy nie zapamiętasz, choć czasem przykuwają Twoją uwagę.

                Do przedziału pakuje się kilku zbirów, 2 dziewczyny, staruszka, hipster, mol monopolowy i gość, który budzi Twoje zaufanie, jako jedyny.  Pociąg rusza, tory odzyskują mowę a pociąg gwiżdże jak czajnik. Odkrywasz, że jesteś spięty. Unikasz wzroku zbirów, którzy usiedli dobre kilka metrów przed Tobą. Miałeś szczęście, bo alkoholik był jedynym, który wydał się zainteresowany miejscem naprzeciwko Ciebie. Nie przeszkadzasz mu. On Tobie, naturalnie, tak.

Przystanek 1-Męstwo umarło w najtęższych sercach.

Zaczynasz myśleć o tym, co dziś zrobisz sobie na kolację, i czy w ogóle starczy Ci sił na dojście do domu, gdy słyszysz mlaskanie jakieś dwa miejsca w przedzie. Niby nic, a irytuje. Babcia obok wstaje i zmierza do drzwi. Słyszysz, że coś mówi. Zamierasz, żeby wyciągnąć jak najwięcej. Infrastruktura wołająca o pomoc daje Ci usłyszeć tylko, „dlaczego…”. Zaintrygował Cię powód jej oburzenia, ale nie wstajesz, nadal. Zerkasz do środka przedziału. Nagle jeden z dresów wypala „Pieprzone lesby!”- i już wiesz, co jest grane. Wpadasz w letarg i dopiero gwizd pojazdu oznajmia Ci, że zostało 2 stacje do końca.

Przystanek 2- Zamykając oczy masz nadzieję, że otworzysz je w innej rzeczywistości.

Mol zesrał się w gacie. Najpierw myślałeś, że to tylko złudzenie, pusta kalkulacja. Za chwilę smród przestał być czymś ciekawym a stał się zmorą. Podnosisz się zrezygnowany i idziesz na drugi koniec przedziału. Mijasz dwie dziewczyny, znaczy, lesbijki, 4 dresów i siadasz obok drugich drzwi- równolegle do kolesia przypominającego choinkę. Okulary spuszczone do czubka nosa, dwa kolczyki w lewym uchu, czapeczka koloru zieleni, postawiona na baczność, przyprawia Cię o mieszane uczucia. Chłopak, a mianowicie osobnik A, wyszedł z założenia, że nie miarą człowieka jest jego komfort wynikający z noszenia luźnych i wygodnych spodni, lecz noszenie tego, co inne. Bardzo ciasne portki kłują Cię w oczy a ich jaskrawy kolor męczy Twój wzrok. Jeszcze 10 minut. Znów słyszysz pisk, dwóch kumpli żegna się z dresami i wychodzą z przedziału. Jedna z dziewczyn całuje drugą i idzie za nimi. Ktoś poczuł zapach gówna, ale nie fatygował się, żeby powiadomić o tym maszynisty. Jak zresztą i Ty. Znaczy, każdy.

Przystanek 3- Przemoc jest wolna od ceregieli

Zapach musiał dojść do dresów. Dają sobie znak głową, wstają, łapią żula za ręce i nogi i wywalają z przedziału. Bardzo sympatyczna wydała Ci się ta akcja, więc kiwasz im głową na znak podziękowania. Mówiłem przecież, że strach jest niczym w zmęczeniu. Jeden z nich do Ciebie podchodzi i zadaje pytanie:, „Co zrobiłeś, żeby mi dziękować?”. Wybija Cię to z pewności siebie, bo wiesz, że nic. Dzisiejszej nocy nikt nie zajmuje się sprawdzaniem biletów, co w tym momencie przemawia na Twoją niekorzyść.  Uśmiech schodzi z Twojej twarzy, a dres odpychając Cię ręką pyta:, „No, co?”. Senne powieki dały chyba wyraz zlekceważenia i obrywasz. Przy upadku zauważasz kręcącego Cię pedała w rurkach z miną pełną skupienia. I kiślu w gaciach. Przecierasz wargę z krwi i patrzysz się z podłogi na oponenta. Ten łapie telefon imitacji czegokolwiek i rozbija go. Wyświetlacz sypie się zaraz obok Twojej twarzy i dzięki ręce zdążasz ją zasłonić. Leżysz, bo myślisz, że to najlepsze, co można zrobić. Najlepiej w ogóle poszedłbyś spać. Słysząc gwizd cieszysz się w duchu. Dres nie zabiera Ci nic poza honorem i wychodzi. Pociąg po chwili rusza, zostajesz sam ze swoim bólem. I raczej-chłopakiem nad Tobą.

Przystanek 4- Dom jest zawsze końcem historii. Nie tylko jej początkiem.

Koleś oskarża Cię o zepsucie telefonu. Leci mu na język co popadnie i uderza w Ciebie myśląc, że coś wskóra. Wstajesz z wolna, otrzepujesz się z kurzu i mierzysz go wzrokiem. Zastanawiasz się, ile kosztował go ten telefon i czy musiał przespać się z jakąś nowobogacką ze szkoły, żeby mu na niego dała. Dosyć dziwna myśl uwzględniając to, że krew spływa Ci z wargi pod koszulkę. Nie masz chusteczek, gość krzyczy Ci nad głową a Ty siadasz i rozkoszujesz się nie wiadomo czym, choć boli jak diabli. Liczysz sekundy do końca jazdy.  Wyczekujesz gwizdu, lecz ten. gdy pożądany, nie nadchodzi. Spoglądasz w drugą stronę i widzisz go jak zbiera telefon do kupy, choć potrzebna byłaby mu raczej zmiotka a nie ręce, mruczącego coś pod nosem. Film zaczyna Ci się urywać i znów dziękujesz rodzicom, że dom masz tak blisko od stacji. Pisku jak nie ma tak nie ma, a Ty znowu narzekasz na swoją pamięć- ile to się jechało? 5? 10 minut? Zobojętniała krew, rana na duszy jak i na ciele, jest świadkiem Twojego upadku.

Wstajesz pod wpływem impulsu i wychodzisz z przedziału. Ludzie z sąsiedniego patrzą się na Ciebie, ale to jedynie maski. Równie dobrze mogłyby nie istnieć. Czy Ty w ten dzień stałeś się taką samą maską dla każdego, kto Cię widział? Czy jednak coś znaczyłeś? Myśl trzyma Cię aż do usłyszenia znajomego gwizdu. Niegdyś irytującego, dziś sprawiającego przyjazne wrażenie. Nie możesz się oprzeć jednemu, stałemu uczuciu- każda Twoja podróż jest taka sama. Zaczyna się od rozczarowania a kończy na psychicznym wykończeniu. Wysiadasz i patrzysz na zegar. Czas iść spać, już jutro tu wracasz a jest już późno. Nie pamiętasz już, czego byłeś świadkiem. Tak, jak gdyby części Twojego życia rozkładały się na ułamki, które do niego należą i te, które są, a jednak nie muszą być znane. Lubisz myśleć, ale nie oddajesz się temu w pełni. Śmierć spotyka Cię w każdym z następnych przedziałów. Twoja sprawa, czy następnym razem będziesz tak skuteczny jak dziś. A przecież nie zrobiłeś nic-nie pamiętasz?

 

 

komentarzy: 6Czwartek, 16 stycznia 2014, 13:41

Adama Świat CZ.2

Adam, Pisanie, fantastyka, S-F, twórczość własna

Trzymajcie. Głupie nieco :D

 

Zauważył po chwili, że im bardziej skupia się na chodzeniu, tym lepiej mu ono wychodzi. Zaczął więc myśleć o tym, jak wspaniale by biegał, gdyby mu się chciało, i jak długie dystanse by pokonywał, w wypadku, kiedy by wspaniale biegał. Nim spostrzegł znalazł się na kolejnym rozwidleniu, tyle tylko, że dwie drogi wiodły pod Ziemię a pozostałe dwie w Niebo. Nie będąc zwolennikiem latania, ( Co trudno wytłumaczyć, dróg tak naprawdę nie było- były tylko poświaty kierujące go intuicyjnie na właściwe ścieżki) ruszył „W Ziemię”. W ziemię, bo to nie była jaskinia, tylko ziemia. Zdziwił się własną pomysłowością (widać dotarło do niego, że to jego wyobraźnia podsuwa mu tak piękne obrazy braku logiki) i skoczył. O dziwo, widząc tylko poświatę nad ziemią nie mógł stwierdzić, czy „droga” się załamuje. Nie upadł po chwili, co go zmartwiło, właściwie nawet nie leciał. „Staczał” się po płynnym powietrzu, które kierowało, takie miał wrażenie, prosto w dół. Tylko jak wyjaśnić to, że wrócił jedną ze ścieżek prowadzących do góry z poprzedniego rozwidlenia? 

 

komentarzy: 0Środa, 07 sierpnia 2013, 19:34

ZDAŁEEEEM !!!!! Poprawka nr.1 JEDNAK NIEEEEE !!!!

survival, Prawo Jazdy, Awans

68/74. Co za ulga ! W środę o 13:30 mam praktykę. Będzie rzeź?

 

1. Nie zdałem dnia dzisiejszego(siódmy sierpnia) praktyki. Na kopercie, jadąc tyłem, zbyt dużo (1cm) wystawał mi przedni zderzak. W drugiej próbie wyjechałem na linię. Dziękuję Panu, wynik negatywny. Auć, bolało:(

2. Jestem Sekretarzem. Taaa, już widzę te kolejki do czyszczenia butów i bloga.

3. Nie będzie mnie do 20-go bo jadę na Mazury, w okolice Pisza(Piszu?). Działka szwagra dziewczyny, jego żona jeszcze będzie. Robimy survival 2-3 dniowy- jemy to co złowimy/upolujemy. Już widzę moje jedzenie ryby bez przypraw. I garnki nad ogniskiem :> I monopol ze scrabblem ! :P

komentarzy: 0Piątek, 02 sierpnia 2013, 23:48

PRAWO JAZDY 2013

O 16:15 dnia dzisiejszego mam teorię pisać. Boję się. Wy się baliście? Jak tam u was ze zdawaniem? :E

komentarzy: 0Środa, 31 lipca 2013, 12:21

« starsze wpisy

Więcej o mnie

Moje tagi:artykuły, felietony, recenzje, rts fps rpg, wiersze

Urodziny:za 60 dni (19 czerwca 1995)

Moje motto:A po co?

Obecny stan:

Posiadany sprzęt:PC

Ostatnio gram w

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 3686 dni

Moich wejść na gram.pl: 14 678 (#378)

Napisanych postów i komentarzy: 3 314 (#338)

Napisanych recenzji: 0

Wpisów na blogu: 7 (#225)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 1 591 (#880)

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

Ostatnie odwiedziny

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 24

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl